Reklama

Niedziela plus

Tarnów

Cicha i wierna obecność

Nie trzeba dużo, żeby być szczęśliwym – przekonuje przeorysza Klasztoru Karmelitanek Bosych w Tarnowie s. Teresa Małgorzata od Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Siostry karmelitanki bose 25 lat temu przybyły do Tarnowa. Zakonnice nie opuszczają klasztoru, ze światem komunikują się tzw. siostry zewnętrzne. Karmelitanki modlą się 8 godzin dziennie, szczególnie za kapłanów. Ludzie przesyłają im wiele intencji.

Przed laty myśl o nowej fundacji w Tarnowie nurtowała powiększającą się wspólnotę katowicką. Gdy biskupem tarnowskim został mianowany ówczesny kanclerz kurii katowickiej ks. Wiktor Skworc, natychmiast podjął to Boże natchnienie, aby w diecezji tarnowskiej powstał Klasztor Karmelitanek Bosych. 11 grudnia 2000 r. siostry opuściły katowicki Karmel i przybyły na tarnowską ziemię. Dwa dni później, 13 grudnia, bp Skworc odprawił Mszę św. inauguracyjną. Po poświęceniu wykończonej części budynku i zamknięciu klauzury papieskiej wspólnota sióstr rozpoczęła regularne życie zakonne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Rok później, 8 grudnia 2001 r., bp Skworc poświęcił kaplicę klasztorną. W homilii wygłosił słowa, które stały się swoistą misją tej wspólnoty: „Kościół tarnowski, a zwłaszcza jego prezbiterium, pragnie się oprzeć na waszej, Drogie Siostry Karmelitanki, modlitwie. To jest wasza szczególna rola, uzasadnienie waszej tu obecności. Modlitwa za kapłanów i towarzyszenie im modlitwą w ich apostolstwie to wasze zadanie, więcej: powinność! To mocą waszej modlitwy będą się rozstrzygały losy ewangelizacji XXI wieku, wszak jej owocność trzeba wypraszać na klęczkach u Boga, Źródła łask i dobra”.

Przede wszystkim modlitwa

Siostry podkreślają, że bardzo dobrze jest im w Tarnowie. W Karmelu mieszka kilkanaście zakonnic. Trzy z nich to siostry zewnętrzne. Można je spotkać w Tarnowie i klasztornej furcie.

Siostry mówią, że doświadczają wiele dobroci od Kościoła tarnowskiego, od bp. Andrzeja Jeża, od duchownych i świeckich. Tak o roli miejsca przy ul. Krzyskiej 19 mówi przeorysza Klasztoru Karmelitanek Bosych w Tarnowie s. Teresa Małgorzata od Najświętszego Serca Pana Jezusa: – Karmel, klasztory kontemplacyjne mają być takimi znakami dla ludzi, że jest Bóg, że jest życie wieczne, że On sam wystarcza, że są takie wartości, dla których warto poświęcić życie, i że one naprawdę dają szczęście, zakotwiczenie w Bogu. Nie trzeba dużo, żeby być szczęśliwym.

Reklama

Tarnowianie chętnie odwiedzają siostry i modlą się razem z nimi w kaplicy. Wierni są w ławkach, siostry – za kratą. Z zakonnicami można także porozmawiać m.in. za kratą w rozmównicy. Siostry dużo się modlą – ok. 8 godzin każdego dnia, m.in. Jutrznią, Nieszporami, godziną czytań. Karmel odwiedzają także biskupi i kapłani, którzy odprawiają Msze św. dla sióstr i wiernych zgromadzonych w kaplicy. Charakterystyczne dla Karmelu są 2 godziny modlitwy w ciszy. Intencji jest bardzo dużo. Podprzeorysza s. Maria Joanna od Narodzenia Pańskiego podkreśla: – Bardzo często małżonkowie proszą nas o wymodlenie potomstwa. Naszą radością jest to, kiedy później przesyłają zdjęcia dzieci. Nawet kiedyś zrobiłyśmy sobie taką wystawę tych zdjęć. Jest dla nas wielką radością, że Pan Bóg wysłuchuje próśb o narodzenie dzieci. Intencje są bardzo różne. Czasem ktoś przeżywa trudne chwile, depresję, problemy w pracy. Modlimy się, oczywiście, za kapłanów – wyznaje. Do sióstr można także pisać – na stronie internetowej tarnowskiego Karmelu znajduje się skrzynka intencji.

Czy siostry tęsknią za światem?

– Nigdy nie tęskniłam, żeby wyjść na miasto. Mamy piękny ogród i naprawdę nie ma takiej potrzeby – uśmiecha się s. Teresa Małgorzata od Najświętszego Serca Pana Jezusa. A s. Maria Joanna od Narodzenia Pańskiego dodaje: – Naprawdę jesteśmy szczęśliwe i mogę powiedzieć, że w miarę upływu lat to szczęście wzrasta. Jest coś takiego niesamowitego, myślę, w tym naszym powołaniu karmelitańskim, klauzurowym, że ono nas tak naprawdę nie oddziela od świata, od ludzi. Każdy człowiek, który tutaj przychodzi, jest bratem, siostrą, jest kimś, kogo my naprawdę nosimy w sercu.

Peregrynacja

W listopadzie 2025 r. w klasztorze odbyła się peregrynacja relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców – Zelii i Ludwika Martinów. W kaplicy razem z siostrami modlili się kapłani, rodziny z dziećmi, młodzi, a małżeństwa odnowiły przyrzeczenia złożone przed laty. Tak o przesłaniu życia świętych małżonków mówi przeorysza Klasztoru Karmelitanek Bosych s. Teresa Małgorzata od Najświętszego Serca Pana Jezusa: – Małżonkowie Martin mogą zachwycić prostotą życia i głębią wiary, ale też swoimi cierpieniami, które pięknie potrafili przeżywać z Bogiem. Czwórkę dzieci stracili bardzo wcześnie i potrafili przyjąć to z poddaniem się woli Bożej. Potrafili ofiarować Bogu swoje wszystkie córki. Później, gdy Zelia Martin była ciężko chora na nowotwór, także z wielką wiarą przyjęła tę chorobę, a następnie tata wychowywał pięć córek i ofiarował je Bogu. Został też ciężko doświadczony chorobą psychiczną – opowiada siostra.

Świętowanie

W grudniu w Karmelu została odprawiona jubileuszowa Msza św. z okazji 25-lecia pobytu sióstr w Tarnowie. Mszy św. przewodniczył abp Wiktor Skworc, a koncelebrowali ją abp Henryk Nowacki, biskup tarnowski Andrzej Jeż, biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz, bp Stanisław Salaterski oraz licznie zgromadzeni kapłani. Przybyły też rodziny. Byli mieszkańcy miasta i okolic – przyjaciele Karmelu. Obchodzony jubileusz 25-lecia obecności sióstr karmelitanek w Tarnowie stał się okazją do wdzięcznej refleksji nad ich cichą, a zarazem niezwykle owocną posługą w Kościele tarnowskim. Jak zauważył w homilii jubileuszowej bp Jeż, życie sióstr zanurzone w kontemplacji Boga, który jest miłością, nie pozostaje zamknięte za murami klauzury, lecz wychodzi na cały świat. Choć wspólnota karmelitańska pozostaje ukryta, jej modlitwa i ofiara w sposób realny i głęboki wpisują się w historię diecezji. Biskup Jeż zaznaczył: – Jestem przekonany, że dzięki siostrom karmelitankom duchowe oblicze diecezji tarnowskiej jeszcze mocniej upodobniło się do Oblicza Jezusa Chrystusa. Ten bowiem, kto z miłością kontempluje Boskie Oblicze, najbardziej wpływa na przemianę tego świata na świat lepszy, bardziej Boży, a dzięki temu – bardziej ludzki.

2026-01-05 19:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Módl się i kochaj Polskę

Niedziela małopolska 34/2021, str. V

[ TEMATY ]

Droga Krzyżowa

Tarnów

Archiwum DK

W Drodze Krzyżowej udział biorą całe rodziny

W Drodze Krzyżowej udział biorą całe rodziny

Do udziału zapraszamy wszystkich, którzy kochają nasz kraj. Przez kilkugodzinny trud wędrówki, połączony z modlitwą i śpiewem patriotycznych pieśni, można odnowić poczucie więzi z narodem – mówi o Drodze Krzyżowej w intencji Ojczyzny Paweł Bogdanowicz.

Inicjatywa Drogi Krzyżowej, organizowanej od 2003 r. w przeddzień rocznicy wybuchu II wojny światowej, zrodziła się z potrzeby serca, tak, aby modlitewną pamięcią otoczyć wszystkich, którzy swoje życie oddali za wolność Polski – mówi p. Bogdanowicz, współorganizator wydarzenia.
CZYTAJ DALEJ

Św. Maksymilian Maria Kolbe – Rycerz Niepokalanej

Niedziela podlaska 31/2018, str. VII

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

Archiwum Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie

Z pewnością większości kojarzy się przede wszystkim z obozowym pasiakiem i oddaniem życia za współwięźnia, jednak jego męczeńską śmierć poprzedziło wiele lat równie heroicznej walki, aby zdobyć cały świat dla Chrystusa przez Niepokalaną

Święty urodził się 8 stycznia 1894 r. w Zduńskiej Woli. Na chrzcie otrzymał imię Rajmund. Rodzice byli przesiąknięci duchem katolickim i polskim. Należeli do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Od najwcześniejszych lat Rajmund wyróżniał się szczególnym nabożeństwem do Matki Bożej. Gdy miał ok. 12 lat objawiła mu się Najświętsza Maryja Panna. Tak relacjonował to wydarzenie swojej mamie Mariannie: „Matka Boża pokazała mi się, trzymając dwie korony: jedną białą, a drugą czerwoną. Z miłością na mnie patrzała i spytała, czy chcę te korony? Biała znaczy, że wytrwam w czystości, a czerwona, że będę męczennikiem. Odpowiedziałem, że chcę. Wówczas Matka Boża mile na mnie spojrzała i zniknęła”.
CZYTAJ DALEJ

Chorwacja: Trwa walka z pożarem na turystycznym wybrzeżu, ponad tysiąc ewakuowanych; 36 rannych

2026-08-14 17:03

[ TEMATY ]

Chorwacja

pożary

PAP/EPA

Ponad tysiąc osób zostało ewakuowanych, a 36 rannych w wyniku pożaru, który w piątek dotarł do popularnego turystycznego kurortu Omisz w środkowej części Chorwacji - poinformowała agencja Reutera. W nocy z czwartku na piątek z żywiołem walczyło ponad 100 strażaków.

Pożar najpierw strawił las sosnowy i otaczającą go roślinność, a następnie szybko przeniósł na domy w miejscowości Lokva Rogoznica.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję