Reklama

Moim zdaniem

„Ukryte” funkcje

Ukryte praktyki platform społecznościowych i gier cyfrowych niosą ze sobą szereg zagrożeń, które wymagają uwagi i regulacji. Warto je obserwować i zmienić własne zachowanie, aby im nie ulegać.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jesienią i zimą często poświęcamy więcej czasu na scrollowanie w sieci. Pogoda mniej sprzyja wychodzeniu z domu, częściej chorujemy i chcemy poczuć się „lepiej”. Warto więc przyjrzeć się mechanizmom, które mogą pozostawić nas na platformie na dłużej i wpływać na nasze zachowanie i samopoczucie, zmieniając je na gorsze. Platformy społecznościowe stosują praktyki określane jako dark patterns. Są zaprojektowane tak, aby wykorzystać naturalne ludzkie reakcje na oczekiwanie i ciekawość, co może prowadzić do zwiększenia zaangażowania użytkowników na platformie.

Trzy ruszające się kropki albo napis, że ktoś do nas pisze, sugerują, iż coś się ładuje lub ktoś się z nami komunikuje. To powoduje poczucie oczekiwania i ciekawości i może zachęcić użytkownika do pozostania na stronie dłużej. Czas dłuższego przebywania na platformie jest następnie monetyzowany, czyli platforma zarabia na reklamach. Dłuższy czas prowadzi też do przyzwyczajenia odbiorcy do przedłużania przyjemności przebywania w tej cyfrowej przestrzeni. „Zaspokaja” to m.in. nasze potrzeby: kontaktu z człowiekiem, przynależności do jakieś grupy, bezpieczeństwa, miłości, przyjaźni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Nieskończony scroll to również mechanizm, który automatycznie ładuje więcej treści, gdy użytkownik przewija stronę. To sprawia, że człowiek może spędzać więcej czasu na przeglądaniu treści bez konieczności podejmowania decyzji o dalszych działaniach. Z kolei nasz mózg potrzebuje kończyć procesy, więc twórcy niekończącego się scrolla wykorzystują tę naszą słabość. Dlatego nam, a szczególnie dzieciom, tak trudno jest przestać przebywać w mediach społecznościowych i grach cyfrowych, bo one nigdy się nie kończą. Warto więc wyznaczać sobie „przypominajki”, instalować aplikacje, które przerywają przepływ danych w sieci po określonym czasie, a czasem wyłączają urządzenie, aby nas oderwać od tej czynności.

Wyskakujące powiadomienia to aktywowanie naszej potrzeby bycia na bieżąco, poszukiwania informacji, ciekawości. Dostajemy bowiem wiadomość o nowych wydarzeniach, wiadomościach czy reakcjach. To tworzy poczucie, że dzieje się coś ważnego, coś, co może skłonić użytkownika do natychmiastowego powrotu na platformę. Póki nie otworzymy wiadomości, nie wiemy, czy jest to do nas, czy to tylko powiadomienie o rozpoczętej transmisji na jakimś koncie, które obserwujemy, a także czy ta wiadomość jest pozytywna czy negatywna, czy nas nagradza czy karze. To hazardowe działanie platformy, przysyłane w niespodziewany sposób, wciąga nas w nawyk sięgania po telefon i przerywania czynności zawsze, gdy tylko usłyszymy i zobaczymy powiadomienie. Warto zatem wyłączyć wszystkie powiadomienia ze wszystkich aplikacji i samodzielnie wchodzić w tę przestrzeń, a nie być wywoływanym przez platformę. Jeśli to będzie coś ważnego, ktoś się z nami skontaktuje SMS-em lub telefonem.

Wszystkie „zachętniki”, fragmenty treści dostępne po kliknięciu, a także konieczność kliknięcia (wykonanie zadania kliknięcia „wyświetl więcej”) przy wpisie to elementy, które angażują i budują ciekawość, zachęcają użytkownika do interakcji. Wykorzystuje to także mechanizm zaangażowania się, bo jeśli ktoś kliknie zaciekawiony, co będzie dalej, to będzie chciał skończyć to działanie i przedłuży czas spędzany na platformie.

Technika autoodtwarzającego się filmu to automatyczne wyświetlanie kolejnych angażujących materiałów, które użytkownik przewinie na ekranie. To przyciąga uwagę i może zatrzymać użytkownika na dłużej. Dlatego tam, gdzie to możliwe, warto wyłączyć autoodtwarzanie.

Również liczniki odmierzające czas do jakiegoś wydarzenia lub końca promocji tworzą poczucie pilności i mogą skłonić użytkownika do szybszego podjęcia akcji, zakupu czy zapisania się na wydarzenie. Także wszelkie nagrody w aplikacjach sprzedających, dostępne jedynie przez określony czas (minuty), dają poczucie unikalnego potraktowania kupującego, a dodatkowo mechanizm pseudonagrody, jak zakręcenie kołem czy inne powiadomienia o promocji, wciągają użytkownika w aktywności polegające na traceniu czasu i pieniędzy.

2025-10-28 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kółko i krzyżyk

Polsko, gra toczy się nie tylko o Twoje bezpieczeństwo i dobrobyt, ale przede wszystkim o Twoje istnienie i chrześcijańską tożsamość.

To był piękny początek maja. Spędziłem go w Rzymie. Słońce prażyło z taką mocą, jakby chciało oznajmić, że czas zacząć oddychać pełną piersią. Cztery bazyliki watykańskie witały otwartymi drzwiami jubileuszowymi. Tyle potężnej i odwiecznej mocy można było zaczerpnąć przy grobach św. Piotra, św. Pawła, Leona XIII i św. Jana Pawła II. Miałem 3 dni na swoje jubileuszowe spotkanie z Watykanem. Oczywiście, należy wymienić wspomniane bazyliki, wspinaczkę na kolanach po Świętych Schodach, nawiedzenie grobu św. Ignacego Loyoli, Schody Hiszpańskie i tuż obok nich miejsce objawień maryjnych z 1842 r.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do Roty Rzymskiej: miłość wymaga ustalenia prawdy

2026-01-26 12:33

[ TEMATY ]

Rota Rzymska

Leon XIV

Vatican Media

Leon XIV po raz pierwszy spotkał się z Trybunałem Roty Rzymskiej z okazji inauguracji roku sądowego. Zwrócił uwagę na ścisły związek między prawdą i miłością. Przestrzegł przed kierowaniem się źle rozumianym współczuciem, które, choć pozornie jest motywowane gorliwością duszpasterską, może utrudnić ustalenie prawdy. Przypomniał, że podstawowym kryterium działalności sądów kościelnych jest troska o zbawienie człowieka.

Ojciec Święty przypomniał, że sam pełnił posługę sędziego. Dzięki temu lepiej może zrozumieć pracę kościelnych trybunałów i docenić ich znaczenie w Kościele.
CZYTAJ DALEJ

Być jak Helenka

2026-01-26 22:49

Biuro Prasowe AK

- Trzy pomniki miłości – żłóbek, krzyż i ołtarz – zjednoczyły się w jej sercu, przepełnionym wiarą i miłością, bezcennymi darami, które jako wolontariuszka misyjna starała się nieść aż po krańce ziemi - o Słudze Bożej Helenie Kmieć w 9. rocznicę jej śmierci mówił ks. Franciszek Ślusarczyk. Eucharystii przewodniczył bp Jan Zając.

Obchody rocznicy śmierci Sługi Bożej Heleny Kmieć rozpoczęły się na libiąskim cmentarzu, przy grobie kandydatki na ołtarze. Kontynuacją modlitwy o jej rychłą beatyfikację, była Msza św. w kościele św. Barbary, której przewodniczył bp Jan Zając.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję