Święty Ignacy był trzecim biskupem Antiochii, po św. Piotrze Apostole i św. Ewodiuszu. Gdy wybuchło prześladowanie chrześcijan za cesarza Trajana, Ignacy został uwięziony i skazany na śmierć. Wysłano go pod eskortą żołnierzy do Rzymu, aby tam rzucić na pożarcie dzikim zwierzętom w czasie organizowanych właśnie igrzysk. W drodze zatrzymał się w Smyrnie. Tu napisał cztery listy do gmin chrześcijańskich: w Efezie, Magnezji, Trallach i Rzymie. W Smyrnie spotkał się ze św. Polikarpem, biskupem, uczniem św. Jana Apostoła. Następnie dotarł do Troady i stamtąd wysłał kolejne listy: dwa do Kościołów Filadelfii i Smyrny i jeden do biskupa Polikarpa. Z Troady dotarł do Neapolu, a później do miasta w Macedonii (dzisiaj nosi ono nazwę Cavalla). Ostatnim etapem wędrówki był Rzym, gdzie zginął śmiercią męczeńską na tamtejszej arenie. W amfiteatrze Flawiuszów, czyli Koloseum, został rozszarpany przez lwy.
W listach, pisząc o czekającym go męczeństwie, św. Ignacy widział je w kategoriach eucharystycznych. Nazwał siebie „Bożą pszenicą”. „Moje upodobania zostały ukrzyżowane i nie ma już we mnie pożądania ziemskiego. Jedynie woda żywa przemawia do mnie z głębi serca i mówi: Pójdź do Ojca. (...) Jestem Bożą pszenicą. Zostanę starty zębami dzikich zwierząt, aby się stać czystym chlebem Chrystusa” – napisał do chrześcijan w Rzymie.
Św. Ignacy Antiocheński, biskup i męczennik ur. na początku I wieku zm. 107 r.
Święty Bernard jest wzorem przemiany serca i chrześcijańskiej gorliwości.
Bernard, urodził się jako Filip Latino w sycylijskim miasteczku Corleone w 1605 r. Jego ojciec Leonard, wykonujący zawód szewca, był znany w okolicy z aktów miłosierdzia: przyprowadzał ubogich do domu, mył ich, ubierał i hojnie wspierał. Idąc za jego przykładem, również Filip był bardzo pobożny i troszczył się o biednych. Miał jednak pewną wadę, która niepokoiła jego rodziców – szybko wpadał w gniew, co często pchało go do pojedynkowania się. Kiedy miał 19 lat, stoczył pojedynek z płatnym mordercą, którego ciężko zranił. Wydarzenie to przyniosło mu sławę „pierwszej szpady Sycylii”. Przez kolejne lata Filip tułał się po Sycylii, obawiając się zemsty ze strony swojego przeciwnika. Wreszcie, w wieku 27 lat, zrozumiał, że powinien obawiać się tylko Bożego gniewu. Wstąpił do Klasztoru Kapucynów w Caltanissetcie, gdzie przyjął imię zakonne Bernard. W zakonie wyróżniał się pokorą, gorliwością w modlitwie oraz ofiarną służbą braciom i potrzebującym. Bracia zapamiętali go jako osobę serdeczną, praktykującą surową ascezę i często pogrążoną w modlitwie przed Panem Jezusem w tabernakulum lub przed krucyfiksem. Jego życie było świadectwem przemiany człowieka impulsywnego w osobę całkowicie oddaną Bogu. Zmarł 12 stycznia 1667 r. w opinii świętości. Jan Paweł II kanonizował go w 2001 r., stawiając jako wzór życia opartego na pokorze, modlitwie i służbie bliźnim.
Wszystkie wejściówki na największy francuski stadion piłkarski, Stade de France, zostały zarezerwowane w pierwszej godzinie zapisów na spotkanie z Ojcem Świętym. 25 września Leon XIV spotka się tam z młodzieżą na wieczornym czuwaniu modlitewnym.
Entuzjazm młodych ludzi, który w ostatnim czasie stanowi fenomen Kościoła katolickiego we Francji, ponownie dał o sobie znać. W poniedziałek, 10 sierpnia, w pierwszej godzinie zapisów na czuwanie młodzieży z Ojcem Świętym, wyczerpały się dostępne miejsca, a tysiące osób otrzymały powiadomienie, że dostępna jest już jedynie lista oczekujących. We francuskich mediach nie brak komentarzy, że tempo zapisów na wieczorną modlitwę z Papieżem może zawstydzić największe gwiazdy sportu i muzyki, których występy nie były nigdy przedmiotem tak dynamicznego „wyścigu” o miejsca.
Obserwując natężenie ostatnich afer obozu władzy, ciężko nie ulec wrażeniu, że politycy władzy z coraz mniejszą nadzieją patrzą na perspektywę rządzenia przez drugą kadencję. To najlepiej tłumaczyłoby jak rośnie liczba tych, którzy chcą jak najszybciej i jak najbardziej się wzbogacić. Kosztem obywateli, którym kiedyś wiele obiecano, a dziś już mało kto wierzy, że cokolwiek zostanie spełnione. Władza gnije, jak tereny po powodzi, których mieszkańcy mieli dostać wsparcie, a okazało się, że trafiło ono do nielicznych, a wśród nich - a jakże - przedstawicieli partii władzy.
Jak brzmią tłumaczenia premiera, który we wrześniu 2024 r. zapewniał, że „nie zakłada, że będziemy mieli do czynienia z jakimiś nadużyciami”, a dziś tłumaczy się: „myśmy zakładali z góry, że ryzyko nadużyć może się pojawić”? Co najmniej niewiarygodnie. A wierzy Donaldowi Tuskowi coraz mniej Polaków, co widać nawet po badaniach podległemu rządowi Centrum Badań Opinii Społecznej, w skrócie CBOS.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.