Reklama

Rodzina

Rodzina i wychowanie

Nadzieja stała się tematem wyjściowym rozpoczynającego się właśnie 15. Tygodnia Wychowania.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Presja, brak wsparcia, niskie poczucie własnej wartości, technologie i media społecznościowe, nuda, brak poczucia wpływu na własne życie, a co za tym idzie – depresje, samookaleczenia, próby samobójcze... – to rzeczywistość sporej części młodego pokolenia. Dzieci i młodzież zdają się tracić poczucie sensu, przekonanie, że ich życie ma wartość samą w sobie. Właśnie dlatego organizatorzy tegorocznego Tygodnia Wychowania, wpisując się w hasło Roku Świętego: „Pielgrzymi nadziei”, chcą szukać drogi do jej odzyskania – w domu, szkole i Kościele. A instytucje te powinny współpracować ze sobą bardzo ściśle. Bo choć rola rodziców jest niepodważalna i najważniejsza, to potrzebne jest współdziałanie wszystkich. Wszak jeśli jedno zawodzi, drugie może pomóc.

Utrata nadziei

Reklama

Na posiadanie nadziei utożsamionej z widzeniem siebie jako osoby wartościowej i na postrzeganie swojego życia jako wartości zwraca uwagę psycholog Dariusz Wojtal. Żeby jednak tak mogło być, potrzebne jest coraz głębsze rozumienie siebie, własnego wnętrza, własnych przeżyć. Dopiero dzięki temu można nadawać znaczenie temu, do czego dążymy, w czym pokładamy nadzieję. – Rzeczywistość pokazuje, że to, jak siebie rozumiemy, jak siebie traktujemy, jest bardzo ściśle związane z jakością relacji w naszym życiu. Sposób odbierania samych siebie przez dzieci i młodzież, rozumienia samych siebie, jest bardzo ściśle powiązany z tym, jak są oni traktowani i odbierani przez tych, którzy pełnią w ich życiu istotną rolę, a więc przez rodziców, opiekunów czy osoby odpowiedzialne za ich kształtowanie i formowanie – podkreśla psycholog. To pokazuje, jak ogromny wpływ mamy na nasze dzieci. Jak bardzo jesteśmy odpowiedzialni za ich postrzeganie siebie, za to, jak się odnajdą w swoim tu i teraz, jakie będą podejmować decyzje, a co za tym idzie – za ich przyszłość.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Żeby zadać sobie pytanie o powody utraty nadziei u młodych, warto się najpierw zastanowić, w czym się to przejawia, jak w ogóle dostrzec ten problem. To przede wszystkim wycofanie się, utrata kontaktu z rówieśnikami i spadek zainteresowania hobby, dalej – lęk przed przyszłością i problemy somatyczne, aż po autoagresję, samookaleczenia, ryzykowne zachowania, a nawet próby samobójcze. Z czym więc utrata nadziei jest związana? – Można by powiedzieć, że u młodzieży i dzieci często jest to związane z traceniem motywacji, sensu, napędu życiowego, poczucia wartości tego, co jest w ich życiu – tłumaczy dalej Wojtal. – Z pewną płytkością i pustką doświadczaną w relacjach. Z nadmiarem pseudorelacji, które wypierają głębię wspólnego przeżywania, współodczuwania, dzielenia się doświadczeniami, współdzielenia cierpień, rozczarowań, ale też dobrych doświadczeń. Chodzi tu o brak przeżywania swojego życia w bliskości, w głębokiej więzi. A to rodzi coraz większą wewnętrzną pustkę i brak wewnętrznej siły, co może się wiązać z utratą nadziei, celowości, brakiem poczucia sprawczości. Często ryzykowne zachowania, depresje stają się dla młodych pewną ochroną przed doświadczeniem bycia odrzuconym przez bliskie im osoby. Są w pewnym sensie wyprzedzeniem, ukaraniem samego siebie, odrzuceniem siebie, zanim zrobi to ktoś inny.

W drodze

Reklama

To poczucie sprawczości jest dla młodych bardzo istotne. Nie zawsze jednak ważny jest efekt, osiągnięcie zamierzonego celu, ważniejsza jest droga do niego. Odkrycie własnych zasobów i potencjału. Nawet jeśli na tej drodze pojawiają się trudności, to – jak podkreśla Małgorzata Dudzińska, doradca życia rodzinnego i nasza stała autorka – warto pamiętać, że są one wpisane w nasze życie; wiemy, że nie musi być idealnie. Trafne wydają się tu słowa Václava Havla: „Nadzieja to nie przekonanie, że coś się dobrze skończy, ale pewność, że coś ma sens – niezależnie od tego, jak się skończy”. – Nie jesteśmy w stanie uniknąć cierpień i przeciwności – tłumaczy ks. Marek Studenski, który przygotował materiały na tegoroczny Tydzień Wychowania. – Nie mamy możliwości, aby zapewnić dzieciom i młodzieży przyszłość bez krzyża. Możemy jednak trwać przy Źródle siły i odwagi, by udźwignąć to, co przyniesie ze sobą życie.

I trzeba trwać przy młodych, niezależnie od wszystkiego. Wierzyć w nich i ich wspierać. Przekonywać, że warto próbować, że ich życie jest wartościowe, że ma sens, o czym przekonuje Dariusz Wojtal. Żeby tak było, konieczne jest budowanie bliskich relacji, okazywanie młodymi zainteresowania. Każdego dnia, wciąż na nowo, należy zwracać uwagę na ich zasoby, na to, że budowanie z nimi relacji jest ważne również dla rodziców i opiekunów.

Mówi o tym także Małgorzata Dudzińska: – W relacjach z dziećmi zdarzają się czasem bardzo trudne sytuacje wychowawcze, jeśli np. dziecko błądzi, podejmuje obiektywnie niewłaściwą decyzję, a potem siłą rzeczy ponosi tego konsekwencje. Rodzice, trwając przy nim, równie mocno cierpią. Bardzo ważne jest w tym to, żeby oni, widząc, że ich dziecko się gubi, że ma problemy, nigdy nie stracili nadziei – podkreśla. – To jest bardzo ważne: mieć wciąż nadzieję, że dziecko odnajdzie właściwą drogę w życiu, że stanie po stronie wartości, że będzie najlepszą wersją samego siebie. Nawet jeżeli im się wydaje, że nie ma szansy na zmianę, to oni i za siebie, i za swoje dziecko muszą mieć nadzieję, że zwycięży w nim dobro.

Wbrew nadziei

Reklama

Warto podkreślić, że tego idealnego życia może zabraknąć i w naszych rodzinach, które dziś są często poranione, osłabione choćby przez zdrady czy rozwody, przez utratę sensu, walkę o lepszy byt. Przez utratę nadziei u dorosłych. Jeśli jednak rodzice i opiekunowie podejmą walkę o odbudowanie zaufania, o ponowne nazwanie ważnych w ich życiu wartości i przywrócenie im właściwego miejsca, wreszcie o odbudowanie nadziei, wtedy i dzieci zaczną ją krok po kroku odnajdywać – zauważa Dudzińska.

– W wielu rodzinach nie ma dziś warunków, które można by określić jako idealne dla rozwoju dzieci, w tym dla ich wychowania religijnego – przyznaje ks. Studenski. A nawiązując do kanonizacji Piera G. Frassatiego i Carla Acutisa, przekonuje: – Droga do dojrzałości ludzkiej, a nawet droga do heroicznej świętości wcale nie zakłada jako warunku idealnego domu i życia rodzinnego, będącego nieskazitelnym kryształem, bez zarysowań. Oczywiście, dojrzali rodzice i piękne życie rodzinne mają nieocenione znaczenie dla rozwoju dzieci i należy robić wszystko, by zapewnić im takie warunki. Ich brak jednak wcale nie przekreśla szansy na dobre i święte życie.

* * *

„Znaki nadziei są również potrzebne tym, którzy sami w sobie ją reprezentują: młodym” – napisał papież Franciszek. „Niestety, często widzą oni, jak rozpadają się ich marzenia. Nie możemy ich zawieść: na ich entuzjazmie opiera się przyszłość. Miło widzieć, jak wyzwalają z siebie energię, np. gdy zakasują rękawy i dobrowolnie angażują się w sytuacjach katastrof i trudności społecznych. (...) Niech Jubileusz będzie dla Kościoła okazją do impulsu wobec nich: z odnowioną pasją zatroszczmy się o chłopców i dziewczęta, o studentów, narzeczonych, o młode pokolenia! Bliskość wobec młodych, którzy są radością oraz nadzieją Kościoła i świata!”.

2025-09-09 14:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas dla rodziny w Kalwarii

Niedziela bielsko-żywiecka 40/2017, str. 1

[ TEMATY ]

rodzina

kalwaria

Robert Karp

Procesja ofiarna w Kalwarii Zebrzydowskiej

Procesja ofiarna w Kalwarii Zebrzydowskiej

– Rodzinny dom stanowi wspólnotę niepowtarzalnej szansy uczenia się człowieczeństwa. Wspólnota rodzinna jest przestrzenią, gdzie człowiek zdobywa szlify poprawnego „poruszania się” w społeczeństwie, to jest najlepsza szkoła elementarnych wartości – przypomniał bp Piotr Greger 16 września na 10. Diecezjalnej Pielgrzymce Rodzin do Kalwarii Zebrzydowskiej, zorganizowanej przez Wydział Duszpasterstwa Rodzin. Pielgrzymka przebiegała pod hasłem „Czas dla rodziny”

Setki pielgrzymów rozpoczęło modlitwę w deszczu na dróżkach kalwaryjskich. Tegoroczne rozważania stacji Drogi Krzyżowej wokół św. Brata Alberta i jego przesłania prowadzili wierni z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej z ks. prob. Krzysztofem Ryszką. Po nabożeństwie rodziny zebrały się na Mszy św. polowej pod przewodnictwem bp. Piotra Gregera i połączonej z odnowieniem przyrzeczeń małżeńskich. Zebranych powitał bernardyn z sanktuarium kalwaryjskiego o. Ekspedyt Osiadacz. – Św. Jan Paweł II pielgrzymował do Matki Bożej Kalwaryjskiej i zawierzył jej wszystkie rodziny – przypomniał zakonnik. Bp Piotr Greger mówił o wartości domu rodzinnego. Wspomniał też swoje dzieciństwo. – Mam potrzebę serca, aby w tym szczególnym miejscu podziękować Bogu za to, że dał mi łaskę przyjścia na świat, wzrastania i dojrzewania w kochającej się rodzinie. Ta miłość miała wiele twarzy, nigdy nie była żadną formą pobłażania czy przymykania oka na popełnione zło. Rodzice, kochając, stawiali wymagania. Zwłaszcza mama uczyła nas, także moją młodszą siostrę, obowiązkowości. Ojciec zaś nauczył mnie odpowiedzialności za słowo. Do dziś pamiętam jego zmartwioną twarz i słowa: „Pamiętaj do końca życia: jeżeli komuś cokolwiek obiecasz, to musisz to zrobić, trzeba słowa dotrzymać, nawet wtedy, kiedy będziesz musiał na tym stracić. Bo to jest cena słowa, które mu dałeś” – wspominał bp Greger w homilii.
CZYTAJ DALEJ

Kacper Tomasiak dziękuje Bogu i medale oddaje również Jemu!

2026-02-16 21:56

[ TEMATY ]

Kacper Tomasiak

Ks. Edward Pleń

Ksiądz Edward Pleń przebywa wraz z olimpijczykami na igrzyskach we Włoszech i służy sportowcom duchowym wsparciem. Dzień przed konkursem na skoczni normalnej odprawił w Predazzo Mszę świętą, w której uczestniczył Kacper Tomasiak. Duchownego urzekło zachowanie młodego sportowca oraz jego podejście do najbliższych. "To rodzina zdobyła ten medal" - przekonuje.

Polski Komitet Olimpijski do Włoch zabrał, wraz z 60-osobową kadrą olimpijczyków, także dwóch księży: Andrzeja Wasia oraz Edwarda Plenia. Obaj służą sportowcom wsparciem duchowym oraz błogosławieństwem. Pierwszy pełni posługę głównie w Mediolanie, drugi w Predazzo i Cortinie d'Ampezzo. Na miejscu odprawiają Msze święte, a w jednej z nich, tuż przed swoim medalowym startem, uczestniczył Kacper Tomasiak. W poniedziałek w mediach ks. Edward Pleń opublikował zdjęcia i wpis z kolejnej Mszy św. z uczestnictwem Kacpra Tomasiaka.
CZYTAJ DALEJ

VI Tydzień Modlitw o Ochronę Życia - 19-25 marca

2026-02-17 13:17

[ TEMATY ]

prolife

VI Tydzień Modlitw o Ochronę Życia

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka

VI Tydzień Modlitw o Ochronę Życia

VI Tydzień Modlitw o Ochronę Życia

W dniach 19-25 marca odbędzie się VI Tydzień Modlitw o Ochronę Życia pod hasłem „Z Maryją i Józefem bronimy życia”. Inicjatywa rozpocznie się w Uroczystość św. Józefa, a zakończy w Dzień Świętości Życia. Organizatorem jest Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka.

- Najświętsza Maryja Panna, która z odwagą przyjęła życie Zbawiciela w swoim łonie, i Święty Józef, Opiekun Syna Bożego, są dla nas wzorem troski o drugiego człowieka, zwłaszcza tego najbardziej bezbronnego. Ich postawa przypomina, że obrona życia to konkretna służba wyrastająca z ewangelicznej miłości bliźniego - mówi Wojciech Zięba, prezes Stowarzyszenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję