Reklama

Niedziela Lubelska

Blisko ludzi

Po 12 latach pontyfikatu Bóg wezwał do siebie papieża Franciszka.

Niedziela lubelska 18/2025, str. V

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Katarzyna Artymiak

Przeniesienie trumny z ciałem papieża Franciszka z Domu św. Marty do Bazyliki św. Piotra

Przeniesienie trumny z ciałem papieża Franciszka z Domu św. Marty do Bazyliki św. Piotra

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Śmierć papieża Franciszka zaskoczyła wszystkich. Szczególnie tych, którzy widzieli go na balkonie loggii Bazyliki św. Piotra św., gdy w Niedzielę Zmartwychwstania udzielał błogosławieństwa Urbi et Orbi (Miastu i Światu) i objeżdżał Plac św. Piotra, wypełniony wiernymi. Nikt z nas nie przypuszczał, że to było pożegnanie. Ostatnia choroba i długi pobyt Ojca Świętego w szpitalu wyraźnie go osłabiły, jednak papież przyzwyczaił nas do swojej niespożytej energii. Mimo zaawansowanego wieku dotychczas wychodził obronną ręką z kłopotów ze zdrowiem. Tym razem stało się inaczej.

Reklama

Zapamiętam go z bezpośrednich spotkań z wiernymi, kiedy w czasie środowych audiencji generalnych podczas objazdu Placu św. Piotra częstował się pizzą lub próbował mate z ręki wiernych, co niekoniecznie cieszyło ochronę, która odpowiadała za jego bezpieczeństwo. Papież Franciszek w takich chwilach wolał być blisko ludzi i pokazywał, że się nie lęka. Jak podczas ostatniej audiencji generalnej przed epidemią koronawirusa, kiedy zszedł do wiernych i uściskał ręce wszystkich osób w pierwszym rzędzie. Kiedy miesiąc temu papież Franciszek, widocznie doświadczony chorobą, wychodził ze szpitala, pojawił się na balkonie polikliniki Gemelli, chociaż według zaleceń lekarzy miał tylko pojawić się w oknie. Może w głębi serca czuł, że odchodzi, więc w ostatnich dniach życia pozwalał sobie na „wypady” poza Dom św. Marty. Pojawił się na Mszy św. kończącej Jubileusz Chorych i Służby Zdrowia, zajrzał do Bazyliki św. Piotra w zwykłym chorobowym stroju, pojechał z wizytą do więzienia i nawiedził Bazylikę Matki Bożej Większej, gdzie modlił się przed ukochanym obrazem Maryi i złożył Jej bukiet białych róż. Do ostatniego dnia przed odejściem do domu Ojca spotykał się ludźmi, m.in. przyjmując oficjalne wizyty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

papież Franciszek dał świadectwo oddania do końca powierzonej mu misji głoszenia światu Chrystusa. Upominał się o ubogich, bezdomnych i więźniów, ale też był wielkim przyjacielem młodzieży. Jego pogrzeb wymownie zbiegł się z Jubileuszem Nastolatków, podczas którego do chwały ołtarzy miał zostać wyniesiony bł. Carlo Acutis (kanonizację odłożono). Niedzielna Msza św. (27 kwietnia) miała zakończyć pierwsze światowe spotkanie nastolatków w Rzymie. Do tej pory młodzież gromadziła się na swoich spotkaniach, które w latach 80. XX wieku zapoczątkował św. Jan Paweł II, ale nie było podobnych spotkań dla nastolatków. Ojciec Święty Franciszek był właściwie jedynym przywódcą światowym, któremu zależało na ludziach młodych. Nasz rodak św. Jan Paweł II nie tak dawno temu głosił, że młodzi ludzie są przyszłością Kościoła, a w ostatnim czasie papież Franciszek upominał rządzących, że nie dbają o przyszłość młodego pokolenia.

Osobiście jestem wdzięczna papieżowi Franciszkowi za odwagę bezpośrednich, a nawet bardzo ostrych wypowiedzi w obronie życia. Aborcję nazywał wprost „zbrodniczym prawem”; modlił się na rzymskim cmentarzu laurentyńskim w sektorze mogił dzieci, gdzie pochowane są również szczątki dzieci zabitych w łonie matek. Papież nie dał się zastraszyć dziennikarzom, wypominającym mu, że nie dba o „prawa kobiet”; podkreślał, że kobieta ma prawo do urodzenia i wychowania dziecka. Na jego wyraźne życzenie w Watykanie rozpoczął się proces beatyfikacyjny króla Belgów Baldwina I (zmarł w 1993 r.), który zasłynął z obrony życia nienarodzonych i odmowy podpisania ustawy legalizującej aborcję.

2025-04-29 10:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Głos spoza chóru

Niedziela Ogólnopolska 11/2023, str. 8-11

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Czy stawiając zarzuty Franciszkowi, nie wyrażamy skrytych pragnień, by papież choć na chwilę przestał być papieżem, a więc „budowniczym mostów”?

Kilka tygodni temu poproszono mnie, bym odniósł się do „trudności”, które wysuwane są wobec papieża Franciszka w części środowisk kościelnych. Podjąłem się zadania, choć nie mam do tego jakiegoś formalnego tytułu. Zdałem sobie jednak sprawę, że obrona papieża, każdego (!) papieża, jest poniekąd wewnętrznym obowiązkiem każdego jezuity, co wynika z historii, ale i reguł zakonu, do którego od ponad 40 lat przynależę. Jest i druga racja, może ważniejsza, która wynika z duchowości ignacjańskiej. Jedną z najważniejszych zasad, którymi kierował się założyciel jezuitów, a którymi sformułował już na początku swej książki Ćwiczenia duchowne, jest tzw. praesupponendum, a więc podstawowe założenie, którym powinno się kierować, gdy dokonuje się oceny wypowiedzi, poglądów i postaw drugiego człowieka. W numerze 22. Ćwiczeń duchownych św. Ignacego Loyoli czytamy: „(...) każdy dobry chrześcijanin powinien chętniej ocalić zdanie bliźniego niż je potępić”.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Zabił go bezdomny, któremu pomagał. Jest zgoda na proces beatyfikacyjny włoskiego księdza

2026-03-23 17:10

[ TEMATY ]

proces beatyfikacyjny

osoba bezdomna

włoski kapłan

BP Archidiecezji Krakowskiej

Stolica Apostolska wyraziła zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego 51-letni ks. Roberto Malgesiniego. Został on zamordowany 15 września 2020 roku w Como przez osobę bezdomną, której niósł codzienne wsparcie. Do zdarzenia doszło nieopodal kościoła św. Rocha, przy którym ten włoski kapłan pomagał licznym w tej dzielnicy migrantom, bezdomnym i osobom z marginesu. W czasie pogrzebu nazwano go „męczennikiem miłosierdzia” i „duszpasterzem ostatnich”. Tunezyjski imigrant, który dokonał zbrodni, został skazany na 25 lat więzienia.

Wiadomość o tym, że Stolica Apostolska wyraziła zgodę na otwarcie procesu beatyfikacyjnego ks. Malgesiniego, przekazał ordynariusz diecezji Como, podczas wielkopostnych rekolekcji dla młodzieży. W ich ramach ulicami miasta przeszła modlitewna procesja z pochodniami, podczas której wspominano tych, którzy oddali swe życie za Chrystusa. Szła w niej również Caterina Malgesini, siostra zamordowanego kapłana. Po ogłoszeniu decyzji Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych wśród młodzieży rozległy się długie brawa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję