Inauguracja roku akademickiego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II została połączona z zakończeniem VII Kongresu Kultury Chrześcijańskiej oraz ceremonią nadania tytułu doktora honoris causa KUL wybitnej francuskiej filozof prof. Chantal Delsol. – Kongres starał się odpowiedzieć na liczne kryzysy Kościoła i świata; był wskazywaniem dróg nadziei. Nadzieja jest też potrzebna wspólnocie uniwersyteckiej, która uroczyście rozpoczyna nowy rok akademicki – powiedział abp Stanisław Budzik.
Podczas uroczystości rektor KUL ks. prof. Mirosław Kalinowski zwrócił uwagę, że założyciel uczelni, ks. Idzi Radziszewski, kładł wielki nacisk na kształcenie i wychowanie w duchu tradycji i wiary, co wydaje się szczególnie ważne także w dzisiejszych czasach. Wśród najważniejszych celów uczelni wskazał: poszukiwanie prawdy w badaniach naukowych i przekazywanie jej studentom, wszechstronną formację człowieka w sferze intelektu i ducha oraz uprawianie nauki i przekazywanie wiedzy w taki sposób, aby prowadziły do prawdziwej mądrości. – Uniwersytet ma uczyć zarówno zachwytu nad możliwościami rozumu ludzkiego, jak i pokory, która powstrzymuje przed nadawaniem umysłowi i jego wytworom cech boskich. Wiedza jest zbiorem informacji z dziedzin szczegółowych, natomiast mądrość to specyficzny rodzaj wiedzy dotyczącej spraw podstawowych i celu życia człowieka, skłania się ku poszukiwaniu niewidzialnego absolutu. Wiedzę można zdobyć, natomiast ku mądrości nieustannie się podąża – powiedział ksiądz rektor. Jak zapewnił, KUL jest uczelnią nowoczesną, ale opartą na tradycji, przodującą w rankingach naukowych i równocześnie mającą swój wyrazisty charakter, do którego zobowiązuje przydomek „katolicki”. – Chcemy być uczelnią widoczną w życiu społecznym, proponującą nowe i ciekawe rozwiązania w wielu dziedzinach, a równocześnie wprowadzającą do świata nauki i relacji społeczno-gospodarczych ducha prawdy, uczciwości, moralności i wysokiej kultury – powiedział ks. prof. Mirosław Kalinowski.
W drugiej części uniwersyteckiego wydarzenia prof. Chantal Delsol, wybitna humanistka upominająca się w swoich pismach filozoficznych i literackich o godność osoby ludzkiej i prawdę, otrzymała tytuł doktora honoris causa KUL za wierną służbę prawdzie. – Ludzie służący prawdzie mają być światłem w naszej społeczności, pomagającym nam wybierać słuszną drogę i iść nią zwłaszcza wtedy, gdy staje się ona wąska i wymagająca podjęcia ostatecznego ryzyka – powiedział ks. prof. Kalinowski. – Jej odważne myślenie uczy nas pielęgnowania tego, co w naszej ludzkiej kondycji najbardziej kruche i zamazywane, a zarazem najbardziej wartościowe i istotne: Bożego obrazu, fundamentu naszego osobowego bytu – powiedziała o laureatce prof. Agnieszka Kijewska z Instytutu Filozofii KUL. Chantal Delsol w wykładzie pt. „Misja i osoba świadka” podkreśliła, że zadaniem chrześcijan jest głoszenie prawdy poprzez osobiste świadectwo wiary. Jak dowodziła, nie słowa, ale codzienne czyny mogą przekonać oziębłych i niewierzących do Chrystusa i Ewangelii.
Rzemieślnicy uroczyście świętowali dzień św. Józefa, swojego patrona.
Na zaproszenie Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości odpowiedziało wiele osób, które wraz z władzami starszyzny cechowej oraz pocztami sztandarowymi wzięły udział we Mszy św. celebrowanej w archikatedrze pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika. – W czasie Wielkiego Postu, kiedy Kościół wzywa do nawrócenia, do pracy nad sobą i do pogłębienia relacji z Bogiem, wasza codzienna praca nabiera szczególnego znaczenia. Jest ona bowiem nie tylko źródłem utrzymania, ale także formą służby, służby małej i wielkiej Ojczyźnie. Jest to służba cicha, wytrwała, często niedostrzegalna, a tak bardzo potrzebna. W niej odbija się duchowość św. Józefa, którą charakteryzuje uczciwość, sumienność, troska o dobro innych. Dziękujemy wam za wierność chrześcijańskim wartościom, za przywiązanie do tradycji, za udział w życiu i Liturgii Kościoła. Niech św. Józef wyprasza potrzebne łaski, siłę w trudnościach, pokój serca i błogosławieństwo dla waszych rodzin oraz dla owoców waszej pracy – powiedział metropolita lubelski do rzemieślników.
Pieśń o winnicy zaczyna się jak liryka miłosna: „chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy”. Prorok występuje jak pieśniarz na uczcie, i słuchacze zapewne przyklaskują, nie przeczuwając, że pieśń jest pułapką. Przyjaciel uczynił dla winnicy wszystko. Żyzne zbocze, okopanie, oczyszczenie z kamieni, szlachetna winorośl (hebr. sorek), wieża strażnicza, tłocznia. Po stronie właściciela nie brakło niczego. Oczekiwanie było zasadne. „A ona wydała cierpkie jagody”. Wtedy pieśń zmienia gatunek i staje się mową procesową: „teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a winnicą moją”. Bóg czyni słuchaczy sędziami we własnej sprawie, dokładnie tak, jak Natan uczynił sędzią Dawida, a Jezus uczyni arcykapłanów (zob. glossę na 27 IX). Wyrok, który słuchacze muszą wydać, spada na nich samych, bo pointa odsłania tożsamość stron: „winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym”. Hebrajski oryginał zamyka oskarżenie grą słów nieprzetłumaczalną, a doskonałą: Bóg „oczekiwał mišpat (prawa), a oto mispach (rozlew krwi); oczekiwał sedaqa (sprawiedliwości), a oto seaqa (krzyk uciśnionych)”. Między prawem a bezprawiem jest różnica jednej głoski. Tak blisko siebie leżą w ludzkich dziejach. Zapowiedź kary jest odwróceniem wszystkich dobrodziejstw. Rozebrany mur, zdeptana ziemia, cierń i oset, chmurom zakazano deszczu. Winnica pozostawiona sobie samej to najcichsza z kar. Bóg przestaje przeszkadzać skutkom. Pieśń Izajasza stanie się w ustach Jezusa osnową dzisiejszej przypowieści o rolnikach. Różnica będzie znamienna. U Izajasza zawodzi winnica, u Jezusa dzierżawcy. Winnica, lud Boży, pozostaje dobra. Sąd przenosi się na tych, którym ją powierzono.
W klasztorze Ojców Bernardynów w Opatowie odbyły się uroczystości upamiętniające 800. rocznicę błogosławionej śmierci św. Franciszka z Asyżu. Centralnym punktem obchodów była Eucharystia pod przewodnictwem biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza, po której sprawowano tradycyjne nabożeństwo Transitus.
Uroczystości zorganizowano 3 października, w przeddzień liturgicznego wspomnienia założyciela wspólnoty franciszkańskiej. W opatowskiej świątyni spotkali się zakonnicy, kapłani oraz wierni, aby wspólnie uczcić pamięć świętego, którego życie, naznaczone ewangelicznym ubóstwem, pokorą i miłością do całego stworzenia, od ośmiu stuleci pozostaje inspiracją dla kolejnych pokoleń chrześcijan.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.