Nagraliśmy kolejną Ewangelię w wirtualnej rzeczywistości (VR). Tym razem, dzięki tej technologii, będziemy mogli sami uczestniczyć w scenie uzdrowienia niewidomego pod Jerychem.
W sobotę 27 lipca miał miejsce plan zdjęciowy do kolejnego filmu w ramach „Ewangelii w VR” w Miejscu Słowa. Dołożyliśmy wszelkich starań, aby jak najlepiej oddać to, co przekazuje nam Pismo Święte.
Realne uczestnictwo
Uzdrowienie niewidomego nastąpiło podczas wędrówki Jezusa do Jerozolimy, kiedy to spotkał niewidomego wołającego: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”. To wszystko przekazuje nam Ewangelia, a już jesienią każdy z nas będzie mógł doświadczyć tych wydarzeń w Miejscu Słowa.
Dzięki technologii VR, zakładając specjalne gogle, widzimy obraz w 360 stopniach. Słyszymy dźwięk, który podąża za ruchami naszej głowy – tak samo jak w prawdziwym życiu. To daje wrażenie realnego uczestnictwa w wydarzeniu, które miało miejsce ok. 2 tys. lat temu. Wszystko po to, aby pomóc zrozumieć to, co Jezus zostawił nam w Piśmie Świętym, i odnaleźć jego aktualne przesłanie.
Przygotowanie sceny wymagało dokładnych konsultacji z biblistami, aby wiernie odtworzyć biblijne realia. Scenografia, stworzona pod kierownictwem Piotra Zawady, obejmowała specjalne zaprojektowanie i zbudowanie konstrukcji przypominających zabudowania na drodze do Jerycha. Po długich poszukiwaniach znaleźliśmy miejsce w Polsce, w kamieniołomach w Piechcinie, które w sposób idealny odzwierciedla pustynny krajobraz.
Reklama
Na planie było nas łącznie ponad 100 osób. Kluczowa była charakteryzacja – stroje oraz makijaż. Część kostiumów mieliśmy jeszcze z poprzedniej produkcji, jednak przy tak dużym planie zdjęciowym konieczne było doszycie wielu dodatkowych kostiumów. Dzięki pracy Katarzyny Zawał wszyscy aktorzy wyglądali jak pielgrzymi z czasów Jezusa.
Przesłanie produkcji
Nie jest dla nas wymogiem, aby wszystkie osoby zaangażowane w produkcję były katolikami, lecz zależy nam, aby każdy uczestnik był otwarty na Jezusa i Ewangelię – dzięki temu jest w stanie poczuć przesłanie produkcji i jak najlepiej oddać je w pełnionej funkcji. Dla przykładu operator kamery, Andrii Shramko z Warszawy, należy do Kościoła prawosławnego, co wzbogaciło nasze przedsięwzięcie o wymiar ekumeniczny.
Cały dzień produkcji był dniem poświęconym Ewangelii, dlatego podczas planu nie mogło zabraknąć spotkania z Jezusem w Jego Słowie oraz Eucharystii. Odbyła się Msza św., którą odprawił o. Leonard Bielecki, franciszkanin – opiekun duchowy Miejsca Słowa – wraz z obecnymi na planie księżmi. Założeniem było stworzenie atmosfery modlitwy i kontemplacji, wierzymy bowiem, że produkcja pomoże wszystkim zaangażowanym w tworzenie Ewangelii w VR głębiej zrozumieć i przeżyć słowo Boże.
Organizacja
Fundacja Miejsce Słowa jest inicjatywą osób świeckich i została powołana w 2021 r. w Poznaniu, a jej misją jest szerzenie Ewangelii przy zastosowaniu najnowszych technologii. Przez pierwszy rok działalności prowadziła pokazy na terenie Polski, a w kolejnym etapie otworzyła stacjonarne Miejsce Słowa w centrum Poznania. Obecnie fundacja działa na terenie archidiecezji poznańskiej oraz diecezji łomżyńskiej, gdzie znajduje się filia z mobilnymi pokazami.
Szopka Józefa Madeja zdobyła II miejsce w kategorii szopek dużych
W Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie od środy można oglądać wystawę bożonarodzeniowych szopek wykonanych przez artystów ludowych z całego kraju. Niezwykłość ekspozycji polega na tym, że dzięki goglom VR widzowie mogą zobaczyć tradycyjne szopki z perspektywy ich wnętrz.
Kuratorka Roksana Butrym-Lampard powiedziała PAP, że na wystawie znalazło się 20 drewnianych szopek wykonanych przez artystów ludowych z całego kraju. "W węgorzewskim muzeum w latach 1983-2000 organizowane były konkursy na plastykę obrzędową okresu zimowego. Dzięki temu mamy w naszych zasobach około stu szopek. Są one niezwykłe, m.in. Matka Boża bywa w nich ubrana w ludowy stój, np. łowicki, a Małemu ofiarowane są zwyczajne, wiejskie dary: miska gruszek, garnek śmietany czy ryba" - powiedziała PAP Butrym-Lampard.
Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.
Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach.
Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić.
Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
W Spycimierzu, miejscowości słynącej z układania przepięknych kwietnych dywanów na trasie procesji Bożego Ciała, rozpoczęły się prace nad muralem upamiętniającym tę wyjątkową tradycję. Mural powstaje na ścianie bocznej kaplicy. Projekt, który realizowany jest od tygodnia, zyskuje już wyraźny charakter - informuje portal uniejow.pl.
Inicjatorem przedsięwzięcia jest ks. Dariusz Ziemniak, który swą wizją pragnie podkreślić unikatową tradycję parafii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.