Katarzyna Dobrowolska: W Orędziu na Światowy Dzień Chorego papież Franciszek zwraca uwagę na problem samotności, zwłaszcza cierpiących i chorych. Czy to znak naszych czasów?
Ks. dr. Jan Jagiełka: Wiele razy słyszy się pełne rozrzewnienia wspomnienie – sąsiadów siedzących na ławeczce i rozmawiających lub dzieci bawiących się na podwórku do późnych godzin wieczornych. Nieprawidłowe korzystanie z telewizji i internetu oraz zbyt długi czas poświęcony na pracę, tym bardziej nieobecność z powodu pracy za granicą, powoduje, że odczuwa się dzisiaj osamotnienie nie tylko w sąsiedztwie, ale również w rodzinie, nawet tej najbliższej. Samotność szczególnie dotyka osób chorych, niepełnosprawnych i starszych, którzy mają pomniejszoną możliwość udawania się do innych osób. Jesteśmy stworzeni na Boży Obraz i Boże podobieństwo i w związku z tym jest w nas głęboko wpisane pragnienie bliskości, a nawet życiowej komunii z Osobami Trójcy Świętej oraz z członkami rodzin, przyjaciółmi, kolegami i innymi osobami.
Antidotum na samotność stanowi „kultura współczucia i czułości” – jak określa papież. W naszej diecezji wzorem takiej osoby zatroskanej o chorych i cierpiących był sługa Boży o. Wojciech Piwowarczyk, patron Domu Dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie. Czego możemy się od niego uczyć w patrzeniu na chorych?
– Sługa Boży ks. Wojciech Piwowarczyk w sposób wybitny i przykładny zapobiegał samotności osób chorych, niepełnosprawnych i starszych. Współpracując z Caritas parafii katedralnej oraz klerykami WSD w Kielcach, wielekroć sprawował Najświętszą Eucharystię w domach chorych. Podczas gdy klerycy przygotowywali liturgię, o. Wojciech spowiadał osobę chorą. W Słowie Bożym wyrażał wielką miłość Boga do każdego człowieka, a szczególnie do tego, kto jest doświadczony cierpieniem. Przez homilię wlewał nadzieję w serca słuchaczy. Po Mszy św. wszyscy zebrani korzystali ze skromnego poczęstunku i była to doskonała okazja, by zachęcać rodzinę i sąsiadów do troski o chorego. Dzięki tej zachęcie mógł on doświadczać obecności, współczucia i serdeczności odwiedzających. O potrzebie bliskości z chorymi przypominał na comiesięcznych spotkaniach wolontariuszy czy konferencjach w ramach Tygodnia Miłosierdzia.
Ojciec Piwowarczyk był obdarzony przez Boga charyzmatem do posługi cierpiącym i potrzebującym pomocy. Obok wielu zadań, był także duszpasterzem w szpitalach w Miechowie, Jędrzejowie i Kielcach. Przez wiele lat w swej domowej kaplicy celebrował Świętą Eucharystię dla osób niewidomych i głuchoniemych. Po Niej był czas na rozmowy i poczęstunek. W wieku 78 lat odważył się, z pomocą kleryków i świeckich wolontariuszy, przeprowadzić pierwsze wczasorekolekcje dla osób niepełnosprawnych z diecezji kieleckiej. Jedenaście razy, mając ponad 80 lat życia, posługiwał przez dwa tygodnie grupie kilkudziesięciu osób niepełnosprawnych i wolontariuszy. Dom dla Niepełnosprawnych im. sługi Bożego ks. Wojciecha Piwowarczyka w Piekoszowie kontynuuje posługę potrzebującym w duchu i na wzór swego patrona.
Obchody Światowego Dnia Chorego także na Jasnej Górze. Jutro, we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes o godz. 13.30 w kaplicy Matki Bożej abp Wacław Depo sprawować będzie Mszę św. w intencji chorych oraz pracowników Służby Zdrowia. Transmisja w Telewizji Trwam i na jasnogórskim kanale YouTube.
Apelem Jasnogórskim rozpocznie się nocne czuwanie prowadzone przez ruch dobroczynny „Betel”, którego charyzmatem jest towarzyszenie osobom niepełnosprawnym i chorym.
„Przynajmniej raz w roku spowiadać się” – przypomina nam jedno z przykazań kościelnych. Zasadniczo nie kwestionuje się potrzeby spowiedzi, czyli, jak precyzuje to Katechizm Kościoła Katolickiego – „poddania się miłosiernemu osądowi Boga” (n. 1470). W praktyce jednak różnie z tym bywa. Zdarza się, że spowiedź przysparza wielu trudności i rodzi liczne kontrowersje. Przyjrzyjmy się niektórym stereotypom myślenia o tym sakramencie. W każdy poniedziałek Wielkiego Postu zapraszamy do wielkiej modlitwy... za siebie samego. Bo jeśli Ty sam będziesz mocny mocą modlitwy, będziesz mógł dawać tę moc innym. Polecajmy siebie samych Bożemu Miłosierdziu.
Przede wszystkim nie wyobrażam sobie, by Bóg mógł ulec stanowi „zawrotu głowy”. Komu jak komu, ale Bogu na pewno „nic, co ludzkie, nie jest obce”. Przytoczona powyżej wypowiedź, dosyć znamienna zresztą i wyrażająca dość rozpowszechniony pogląd, stanowi – moim zdaniem – bardziej próbę samousprawiedliwienia się niż świadectwo własnej moralności. Przede wszystkim dziękowałbym Bogu za to, że ustrzegł mnie przed popełnieniem rzeczy ohydnej. Z troską pochyliłbym się natomiast nad tym, co mogło umknąć refleksji nad moim własnym życiem. Zakładam, że każdy człowiek jest zdolny do takiej refleksji i z pewnością prowadzi ją ze sobą samym w formie jakiegoś wewnętrznego dialogu. Stanięcie w prawdzie o swoim życiu uświadamia nam, że nie taki święty i nie taki straszny jest człowiek, jakim go malują. „Święty Jan Apostoł przypomina nam: «Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy» (1 J 1, 8). Sam Pan nauczył nas modlić się: «Przebacz nam nasze grzechy» (Łk 11, 4), łącząc wybaczanie sobie nawzajem win z przebaczeniem grzechów, jakiego udzieli nam Bóg” (KKK 1425).
We Włoszech zmarła 55-letnia mieszkanka Toskanii cierpiąca na ciężką postać stwardnienia rozsianego; paraliż nie pozwalał jej na samodzielne podanie śmiertelnego leku. Otrzymała więc od państwa urządzenie sterowane ruchem gałki ocznej, pozwalające jej na dokonanie wspomaganego samobójstwa.
Jest to czternasta osoba we Włoszech, która skorzystała z pomocy medycznej w samobójstwie. W tym kraju nie istnieją normy prawne dotyczące eutanazji czy wspomaganego samobójstwa. W 2019 roku Trybunał Konstytucyjny zobowiązał parlament do zajęcia się tą kwestią, a ponieważ politycy zignorowali to orzeczenie, sąd sam ustalił warunki, w których, w drodze wyjątku, wspomagane samobójstwo nie będzie karalne. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w przypadku wspomaganego samobójstwa dana osoba musi być zdolna do rozumienia i mieć wolną wolę, musi cierpieć z powodu nieuleczalnej choroby, powodującej niemożliwe do zniesienia cierpienia, i być utrzymywana przy życiu dzięki terapiom podtrzymującemu funkcje życiowe. Obecnie trwają prace legislacyjne w regionach, np. w Toskanii, mające na celu zalegalizowanie procedur wspomaganej śmierci, co wywołuje ostre debaty polityczne i sprzeciw. Przeciwwagę dla postępującej kultury śmierci, stanowią działania na rzecz propagowania opieki paliatywnej, terapii bólu oraz rozwoju systemu pomocy hospicyjnej, który we Włoszech dopiero raczkuje.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.