Być pielgrzymem - to wędrować przez życie z Kościołem drogą oczyszczenia, dziękczynienia i wewnętrznego rozwoju. W taką dwudniową wędrówkę "Śladami Jana Pawła II" wyruszyliśmy
26 maja, w Dniu Matki. Była to pielgrzymka autokarowa, zorganizowana przez parafię św. Maksymiliana Kolbego w Koninie. Uczestniczyły w niej także osoby z innych
parafii, m.in. z Lubienia Kujawskiego, Brudzewa Kolskiego, Wilczyna, Goliny, Karnkowa, a nawet z Gdyni. Razem - 102 pielgrzymów.
Najpierw udaliśmy się do Opactwa Benedyktyńskiego w Tyńcu. Wszystkich urzekła panująca tam atmosfera milczenia i ciszy. Z Tyńca pojechaliśmy do sanktuarium Miłosierdzia
Bożego w Krakowie-Łagiewnikach, czyli do centrum naszego pielgrzymowania. Tam uczestniczyliśmy we Mszy św., po której odmówiliśmy Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Koronkę prowadziły
siostry zakonne w różnych językach świata. Z sanktuarium udaliśmy się do Kalwarii Zebrzydowskiej, kolejnego miejsca, w którym tak często bywał nasz wielki Rodak. Następnego
dnia zatrzymaliśmy się w Wadowicach. Po zwiedzeniu domu, w którym mieszkał Karol Wojtyła, i modlitwie w miejscowym kościele był czas na kremówki. Później pojechaliśmy
do Oświęcimia, gdzie obejrzeliśmy teren obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Wielu z nas było tam po raz pierwszy.
Przez cały czas trwania pielgrzymki panowała serdeczna atmosfera. Na zakończenie w trakcie Mszy św. na Jasnej Górze składaliśmy dziękczynienie Bogu i Matce Bożej. Dla każdego
nas pielgrzymka była kolejną okazją do ugruntowania wiary, do modlitwy i pogłębionej refleksji.
Od 20 lat trwa tutaj nieustanna adoracja. Nie przerwała jej pandemia ani trzęsienia ziemi
2026-08-16 15:08
rj, Avvenire /KAI
Karol Porwich/Niedziela
„Dzięki tej modlitwie Chrystus wkracza do naszych domów, rodzin i do osobistych historii” - podkreśla Maria Paola Renzi, która koordynuje 168 cotygodniowych dyżurów w kościele Matki Bożej Miłosierdzia w Ascoli Piceno. Od dwudziestu lat prowadzona jest tam nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu, a wcześniej - przez czterdzieści lat - modlitwa trwała w godzinach dziennych.
Podziel się cytatem
- podkreśla Maria Paola Renzi. Wskazuje, że kościół, który znajduje się nieopodal supermarketu i apteki, był dla mieszkańców Ascoli Piceno oazą nadziei w mrocznym czasie koronawirusa. Adoracja nie ustała także podczas dwóch tragicznych trzęsień ziemi, które mocno dały się odczuć w regionie - w 2009 i 2016 roku.
Nie ma takiego drugiego miejsca, gdzie papież byłby na wyciągnięcie ręki. Wskazuje na to ks. Tadeusz Rozmus, proboszcz papieskiej parafii w Castel Gandolfo. Polski salezjanin podkreśla, że Leon XIV nie jest formalistą i stawia na pełen emocji kontakt z ludźmi, a mieszkańcy miasteczka są wdzięczni za jego bliskość i obecność.
Od początku pontyfikatu Leon XIV pokochał tę letnią rezydencję papieży i wraca do niej co tydzień na wolne od zajęć wtorki, które wykorzystuje na aktywny odpoczynek. W rozległych ogrodach ma do swej dyspozycji kort tenisowy, odkryty basen, stadninę koni i ocienione alejki, gdzie z dala od niedyskretnych oczu może uprawiać jogging. Chętnie włącza się też w życie miejscowej parafii św. Tomasza z Villanuevy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.