Reklama

Wiara

Homilia

Miłość

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niektórzy z nieukrywanym lękiem patrzą na zmiany, które zachodzą w świecie, w naszej ojczyźnie, a nawet w Kościele. Wiele osób jest zatrwożonych tym, co ostatnio stało się w Izraelu i Strefie Gazy. Znów w wyniku działań terrorystycznych i wojennych śmierć poniosło tysiące niewinnych ofiar. Wielu, patrząc na to, pyta: a gdzie jest Pan Bóg? Ktoś słusznie odpowiedział: „Najpierw wygnaliście Boga z waszych serc, domów, miejsc pracy i szkół, a teraz pytacie, gdzie On jest?!”. Dlatego w nawiązaniu do dzisiejszej Ewangelii, w której Chrystus przypomina nam o najważniejszym przykazaniu, warto przywołać zdanie papieża Benedykta XVI. Powiedział on, że „moc zła wynika z naszej odmowy kochania Boga”.

Co zatem znaczy miłować Pana Boga całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem? Czy chodzi o jakieś wyjątkowe uczucia i wzniosłe deklaracje na modlitwie? Byłoby dobrze, gdyby one przynajmniej czasami pojawiały się w naszej relacji z Panem, ale istotą miłości do Boga jest przede wszystkim poddanie ludzkiej woli Bożym przykazaniom. Tak rozumiana miłość jest źródłem prawdziwego i wiecznego szczęścia. Bardzo pouczające pod tym względem jest pewne wydarzenie z życia św. Faustyny Kowalskiej. Gdy była na cmentarzu zakonnym w Krakowie-Łagiewnikach, zadała ona swoim zmarłym siostrom pytanie, czy są szczęśliwe w wieczności. Otrzymała wyraźną odpowiedź: „O tyle jesteśmy szczęśliwe, o ile spełniłyśmy wolę Bożą”. Po tych słowach św. Faustyna długo zastanawiała się nad tym, jak wypełnia wolę Bożą i jak korzysta z czasu ziemskiego życia. My również powinniśmy każdego dnia w ramach wieczornej modlitwy pytać siebie, jak dziś wypełniliśmy wolę Bożą i czy prawdziwie miłowaliśmy Pana Boga.

Nie można jednak kochać niewidzialnego dla nas w doczesności Boga, jeśli nie kocha się człowieka, którego się widzi. Miłość do Pana Boga sprawdza się w miłości do człowieka. Dlatego z pierwszym przykazaniem miłości nierozerwalnie związane jest to drugie: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. I znów chodzi tu nie o mniej lub bardziej trwałe uczucie, ale przede wszystkim o wolę czynienia miłosierdzia, które prawdziwy uczeń Chrystusa winien okazywać wszystkim. Bardzo dobrze zrozumieli to Józef i Wiktoria Ulmowie z Markowej. W rodzinnej Biblii na stronie z przypowieścią o dobrym Samarytaninie na marginesie napisali: „Tak”. Dlatego, gdy w drugiej połowie 1942 r. do domu Ulmów zapukało ośmioro Żydów, zdecydowali się ich przyjąć pomimo biedy i nieustannego zagrożenia życia. Za tę prawdziwą miłosierną miłość bliźniego zapłacili najwyższą cenę. Wraz z siedmiorgiem malutkich dzieci ponieśli męczeńską śmierć 24 marca 1944 r. Najpierw zginęli Żydzi, później na oczach dzieci zostali rozstrzelani Józef i Wiktoria, która była w zaawansowanej ciąży. Następnie, po kilkuminutowej naradzie, Niemcy zastrzelili dzieci: 8-letnią Stasię, 6-letnią Basię, 5-letniego Władzia, 4-letniego Frania, 3-letniego Antosia i półtoraroczną Marysię. A ty jaką cenę jesteś gotów zapłacić za miłość Boga i drugiego człowieka?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2023-10-24 14:46

Oceń: +46 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Człowiek widzi do zakrętu, Pan Bóg zdecydowanie dalej

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Karol Porwich/Niedziela

Rozważania do Ewangelii Mt 11, 16-19.

Piątek, 12 grudnia. Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe.
CZYTAJ DALEJ

Amerykanie na Jasnej Górze modlili się za papieża Leona XIV

2026-09-14 16:13

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Amerykanie

Jasna Góra/facebook.com

Ponad 2,5 tys. osób z różnych części Stanów Zjednoczonych odwiedziło dziś Jasną Górę. Wśród gości byli zarówno katolicy, dla których pobyt w sanktuarium był okazją do modlitwy, jak i osoby niewierzące. Wielu uczestników mówiło o papieżu Leonie XIV, podkreślając jego przesłanie pokoju i otwartość na ludzi.

Uczestników łączy miejsce zatrudnienia - duża amerykańska korporacja, która organizuje dla swoich pracowników doroczną podróż. Dla części z nich wizyta na Jasnej Górze miała charakter turystyczny, dla innych była również doświadczeniem religijnym.
CZYTAJ DALEJ

Drabinianka- potrójne świętowanie

2026-09-14 23:26

Ks. Paweł Blat

Drabinianka- świetowanie

Drabinianka- świetowanie

Sumie odpustowej przewodniczył bp. Stanisław Jamrozem z Przemyśla. Wśród koncelebransów był ks. Bogdan Kadłuczka, misjonarz saletyn pochodzący z parafii, który w tym roku obchodzi 40-lecie święceń kapłańskich. Powrót po latach do wspólnoty, z której wyrósł, stał się okazją do spojrzenia na kapłańskie powołanie, jako na jeden z owoców życia parafii. Czterdzieści lat posługi jubilata wpisało się tym samym w dziękczynienie wspólnoty obchodzącej własne dwudziestolecie. Do dwóch jubileuszy dołączyło wydarzenie, na które parafianie czekali od wielu miesięcy - poświęcenie i wybudzenie organów. To zaczerpnięte z tradycji organowej określenie momentu, w którym po poświęceniu instrument po raz pierwszy rozbrzmiewa w świątyni. Obrzędu poświęcenia dokonał bp Stanisław Jamrozek, a następnie głos organów po raz pierwszy towarzyszył sprawowanej liturgii. Instrument posiada 18 głosów i został zbudowany przez niemiecką firmę Weigle. Wcześniej znajdował się w Waldkirch w Niemczech, skąd został sprowadzony do Rzeszowa. Nie było to jednak jedynie przeniesienie gotowego instrumentu z jednej świątyni do drugiej. Organy zostały poddane translokacji, przebudowie oraz gruntownemu remontowi, tak aby mogły znaleźć swoje nowe miejsce w przestrzeni kościoła i jak najlepiej służyć sprawowanej w nim liturgii. Wybudzenie organów nie było więc jedynie symbolicznym zakończeniem dużego przedsięwzięcia technicznego. Przede wszystkim oznaczało oddanie instrumentu na służbę liturgii i modlitwy wspólnoty.Do takiego rozumienia otrzymanych darów nawiązał w homilii bp Stanisław Jamrozek. Dwudziestolecie istnienia parafii trzeba odczytywać nie tylko jako zamknięty rozdział historii, ale przede wszystkim jako fundament dalszego budowania wspólnoty. Przez dwie dekady zmieniało się otoczenie, powstawała świątynia, rozwijało się duszpasterstwo, a kolejne pokolenia wiernych odnajdywały tutaj swoje miejsce. Za materialnym i duszpasterskim kształtem parafii stoją jednak konkretni ludzie – ich modlitwa, praca, ofiarność oraz poczucie odpowiedzialności za wspólne dobro. Jubileusz stał się więc okazją nie tylko do wdzięczności za to, co udało się przez te lata stworzyć, ale również do przypomnienia, że parafia pozostaje żywa wtedy, gdy tworzą ją ludzie gotowi angażować swoją wiarę, czas i talenty.

Tegoroczny odpust połączył w sobie trzy ważne wydarzenia w zyciu Parafii. Każde z nich na swój sposób przypominało, że dary otrzymane od Boga dojrzewają przez lata, przynoszą owoce i mogą służyć kolejnym pokoleniom.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję