Reklama

Niedziela Częstochowska

Rektoralny

Jesteśmy z innej parafii, ale uwielbiamy przychodzić tutaj na Msze św. – mówi z uśmiechem Aleksander Brdąkała.

Niedziela częstochowska 41/2022, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Karol Porwich/Niedziela

Świątynia jest popularna wśród osób starszych

Świątynia jest popularna wśród osób starszych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przychodzimy ze względu na wspaniałe homilie, które są zrozumiałe, niewydumane, nieprzefilozofowane i takie dla ludzi – uzupełnia wypowiedź męża Jolanta Brdąkała. – Księża mają tutaj ciekawe kazania, jest przyjemna atmosfera i bardzo dobra muzyka podczas Eucharystii. Sam kiedyś zajmowałem się muzyką, i to ma dla mnie znaczenie – słyszymy przychylną opinię starszego pana na emeryturze. – Tutaj księża mają zasługi w budowaniu dobrego klimatu – zaznacza natomiast Marek Matysiak.

Dlaczego tutaj

Reklama

Andrzej Ziółek przyszedł na nabożeństwo z synem. – To jest nasz kościół z wyboru, bo nie jesteśmy parafianami. Bardzo lubimy być tutaj na Mszy św. przede wszystkim ze względu na słowo Boże, które jest głoszone, ze względu na kapłanów, którzy w tym miejscu krzewią naukę Chrystusa i dają prawdziwe świadectwo wiary. – Wiara jest czymś bardzo głębokim, czymś bardzo osobistym, drogą i relacją z Bogiem, którą się poprzez różne sytuacje tworzy przez całe życie – dzieli się swoimi przemyśleniami młody Szymon Ziółek, i dodaje: – Rozmawiam z rówieśnikami na temat wiary. Mam znajomych, którzy chodzą do kościoła i są bardziej gorliwymi katolikami i takich, którzy zrezygnowali z uczestnictwa. Takie rozmowy są bardzo ciekawe. Wiadomo, są różne opinie, poglądy, ale do tej pory nie spotkałem się z agresją. Zawsze nasze rozmowy są prowadzone w duchu zrozumienia i akceptacji innych poglądów. Spokojna dyskusja i poznawanie siebie nawzajem buduje dobre kontakty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Argument intelektualny

Wśród zdążających na niedzielne nabożeństwo zauważamy znanego częstochowskiego dziennikarza Janusza Pawlikowskiego, który pytany o wiarę stwierdza jednoznacznie: – Wiara to coś bardzo prywatnego i bardzo trudno ją w kilku słowach wytłumaczyć. Zagadywany o samą obecność właśnie w kościółku w III al. Najświętszej Maryi Panny, zwraca uwagę na oferowane w tym miejscu bardzo ważne dla niego intelektualne impulsy. – Oczywiście, można uczęszczać do obojętnie jakiej świątyni, bo w każdej jest Bóg, ale tutaj otrzymuję solidną porcję wiedzy religijnej; homilia, jako interpretacja czytań, jest przez tutejszych duszpasterzy obudowywana sporą dawką wiedzy kontekstowej, tak ważnej dla dobrego zrozumienia samej Ewangelii – wyjaśnia Pawlikowski jeden z ważkich dla niego powodów bycia w kościele rektorackim.

Argument egzystencjalny

Reklama

Dla Marka Matysiaka droga do Boga była i jest bardzo skomplikowana. – Od paru lat szukałem Boga i w tym momencie wydaje mi się, że Go odnalazłem. Nie, to nie jest moja parafia, ale lubię tu przychodzić, bo jest sprzyjający, dobry klimat. Świetnie się tu czuję i łatwiej przychodzi mi się tutaj modlić – wchodzę do świątyni i wychodzę z niej wyciszony – zapewnia Marek. Jego żona Ina jest Ukrainką. Przyjechała do Polski za pracą w 2015 r. – Teraz pracuję u męża, bo mamy małe dziecko i trzeba się nim opiekować, a tak jest nam łatwiej. Jestem prawosławna. Bóg dla mnie jest miłością i żyje w każdym z nas, obojętnie gdzie jesteśmy – mówi niezwykle wzruszona.

Wyjaśnienie

– Rektoracki to nazwa zwyczajowa, bo nasz kościół jest kościołem rektoralnym i taka jest poprawna nazwa zatwierdzona w prawie kanonicznym. To znaczy, że jest to świątynia, przy której nie ma parafii. Bazylika na Jasnej Górze jest właśnie takim kościołem rektoralnym. W prawie kanonicznym są opisane obowiązki takiej placówki. Ponieważ nie jest parafią, nie ma też parafialnych zadań typu: śluby, chrzty i Komunie św. Oczywiście w wyjątkowych sytuacjach tych sakramentów można udzielić. Jeżeli narzeczeni chcą zawrzeć sakrament małżeństwa w kościele rektoralnym, a proboszcz parafii macierzystej wyraża zgodę, to się czyni – przybliża specyfikę kościoła Najświętszego Imienia Maryi rektor ks. Mikołaj Węgrzyn.

Trendy

Obecnie wierni nie wiążą się z własną parafią. Uczęszczają na nabożeństwa tam, gdzie podobają się liturgia, wystrój kościoła, muzyka, gra na organach, akustyka, osoba kapłana. W większych miastach jest to bardziej uwidocznione. – Jest to pewien rodzaj mody, by w każdą niedzielę iść na Mszę św. do innego kościoła; dzisiaj do jezuitów, za tydzień do franciszkanów, później do dominikanów, a potem jeszcze gdzieś indziej – określa współczesne zachowania katolików ks. Węgrzyn.

Proste zalety

Reklama

– Przychodzących do nas można podzielić na trzy kategorie. Pierwsza to ludzie, którzy przejeżdżają nawet wiele kilometrów z obrzeży miasta albo nawet spoza jego granic. Druga grupa to ci, którzy mają po prostu blisko. Zwłaszcza jeżeli chodzi o starsze osoby (a wiele osób mi to potwierdziło), że to, co ich najbardziej przyciąga, to brak schodów. Dla starszych osób bariera kilku stopni jest ogromną przeszkodą – zauważa ksiądz rektor i wskazuje na wieloletni zwyczaj południowych Mszy św. w ciągu tygodnia: – Eucharystii o godz. 12 nie ma w całej Częstochowie, nawet na Jasnej Górze. Osobom, którym zależy, aby przyjść do kościoła, kiedy jest widno i ciepło, taka godzina nabożeństwa bardzo pasuje. I rzeczywiście mamy wiernych o tej południowej godzinie. Jest jeszcze trzecia grupa, raczej przypadkowa, która akurat jest w pobliżu. Zwłaszcza w okresie letnim i pielgrzymkowym przychodzi do nas bardzo dużo gości, turystów i pielgrzymów.

Atrakcje

Kościół rektoralny pełni również rolę ośrodka wydarzeń kulturalnych. Często w jego murach goszczą artyści Filharmonii Częstochowskiej w ramach „Koncertów przy świecach” lub innych kameralnych wydarzeń muzycznych. – Także osoba naszego organisty pana Jana Mroczka przyciąga do świątyni artystów, np. w ramach organizowanych przez niego Częstochowskich Dni Muzyki Organowej. Nasza świątynia rzeczywiście ma sprzyjające wnętrze dla wydarzeń. Kościół nie może być salą koncertową, bo przecież nie po to go wybudowano, ale nie jest też zamkniętą fortecą dla wydarzeń o pewnej randze artystycznej i artystycznej szlachetności – podkreśla kulturalne znaczenie świątyni ks. Węgrzyn, który pełni też funkcję duszpasterza środowisk twórczych w archidiecezji częstochowskiej. – Naszą placówkę wyróżniają też różnego rodzaju duszpasterstwa: lekarzy, prawników, farmaceutów, harcerzy, osób niepełnosprawnych – wylicza.

Człowiek kościółka

Pana Ryszarda od wielu lat można zobaczyć, kiedy pod parasolem z logo Niedzieli oferuje ogólnopolski tygodnik wiernym przychodzącym na nabożeństwa. Kiedyś jeszcze, uprzejmie uśmiechając się, stał na stanowisku. Teraz z racji wieku i chorób musi siedzieć, ale jak zawsze jest życzliwy i nie odmawia rozmowy. – Bardzo dużo ludzi chwali nasz kościółek, a Niedziela różnie się sprzedaje. Katolicką prasę należy kupować – mówi zmęczonym głosem.

Kościół rektoralny Najświętszego Imienia Maryi znajduje się przy al. Najświętszej Maryi Panny 56 w Częstochowie.

2022-10-04 12:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Perypetie chełmińskiego Jakuba

Niedziela toruńska 35/2021, str. VII

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Michał Lewandowski

Chełmiński kościół św. Jakuba i św. Mikołaja

Chełmiński kościół św. Jakuba i św. Mikołaja

Zdarzają się takie historie, że można by nimi obdarzyć kilka różnych miejsc. A tymczasem wszystko można znaleźć w jednym chełmińskim kościele św. Jakuba i św. Mikołaja.

Zaczęło się od franciszkanów, którzy przybyli do Chełmna już w 1255 r. Monumentalną świątynię i klasztor (skromniejszy) budowali sto lat.
CZYTAJ DALEJ

24 września – wspomnienie odnalezienia ciała świętej Klary z Asyżu

[ TEMATY ]

Św. Klara z Asyżu

"Głos Ojca Pio"

O okolicznościach odejścia Klary z tego świata możemy się dowiedzieć z opowiadań jej sióstr z klasztoru San Damiano, zachowanych w Aktach Procesu Kanonizacyjnego.

Przy końcu swego życia zawołała wszystkie swe siostry i z największą pilnością poleciła im Przywilej ubóstwa. Ogromnie pragnęła mieć zatwierdzenie bullą reguły zakonu, tak żeby mogła przycisnąć bullę do swych ust i potem dopiero umrzeć; i tak jak pragnęła, tak się stało, albowiem kiedy była już bliska śmierci, przybył jeden z braci z listem opatrzonym bullą. Ona wzięła ją z największą czcią i przycisnęła ją do ust, by ją pocałować. A potem, w dniu następnym, wspomniana pani Klara przeszła z tego życia do Pana, zaprawdę jasna, bez zmazy, bez cienia grzechu, do jasności wiecznego światła. Rzecz tę, sama świadek, wszystkie siostry i wszyscy inni, którzy poznali świętość jej, stwierdzają bez wahania1.
CZYTAJ DALEJ

Papież w Lourdes: Matko Boża, prosimy za Francję!

2026-09-26 21:59

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

O pokój, zgodę i odnowę wiary we Francji modlił się papież w Grocie Massabielskiej sanktuarium w Lourdes. Matce Bożej. Ojciec Święty powierzył także chorych, cierpiących oraz wszystkich, którzy szukają tu siły i uzdrowienia.

W sobotni wieczór Leon XIV rozpoczął drugi etap swojej podróży do Francji: pobyt w Lourdes. Prosto z lotniska udał się do miejsca objawienia Matki Bożej, gdzie zawierzył wstawiennictwu Maryi Francuzów i wszystkie ich sprawy. „Prosimy Cię, Matko Boża, za Francję” – wołał, jako trzeci papież w historii, pielgrzymujący do Massabielskiej groty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję