Reklama

Niedziela Lubelska

Tylko się cieszyć

Siostra Anna Fidor, urszulanka Serca Jezusa Konającego, przez 17 lat związana z Lublinem, zmarła na początku lipca po długiej chorobie.

Niedziela lubelska 32/2022, str. VIII

[ TEMATY ]

wspomnienie

Archiwum zgromadzenia

Śp. s. Anna Fidor (1958 – 2022)

Śp. s. Anna Fidor (1958 – 2022)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Teraz rozcina przeszłość i przyszłość, teraz zawiera w sobie przeszłość i przyszłość. I dlatego jest Wiecznością. Naucz mnie, Panie, być przed Tobą Teraz. To fragment wiersza napisanego przez śp. s. Marię Annę Fidor od Chrystusa Króla Pokoju, szarą urszulankę ze zgromadzenia założonego ponad sto lat temu w Polsce przez św. Urszulę Ledóchowską.

Charyzmat służby

Urszulanki szare – potoczna nazwa od koloru habitu – to jedno ze zgromadzeń żeńskich o polskich korzeniach, podobnie jak niepokalanki, nazaretanki czy felicjanki. Zgodnie z charyzmatem założycielki, która otaczała opieką polską młodzież w Petersburgu, siostry koncentrują się na duszpasterstwie dzieci i młodzieży. Widok dziewcząt i chłopców otaczających kobiety w szarych habitach to znak rozpoznawczy dla misji urszulanek. Na początku ubiegłego wieku taka bezpośrednia, matczyna forma kontaktu z młodzieżą była rewolucyjną zmianą w formie wychowania. Ukierunkowanie na służbę młodym pokoleniom zaprowadziło urszulanki do Lublina. Od ponad 60 lat nieprzerwanie prowadzą żeński Dom Akademicki KUL, popularną „Poczekajkę”. Tysiące studentek spotkały tutaj zakonnice troszczące się o pokoje, stołówkę, wypoczynek, ale i dbające o ich rozwój moralny i duchowy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czasy lubelskie

Reklama

Siostra Anna Fidor trafiła do Lublina w 1978 r. na studia teologiczne i pozostała tu na następnych 17 lat. Bardzo bliski był jej kościół akademicki KUL; w nim złożyła śluby wieczyste. Obok teologii studiowała też filologię polską i na tym kierunku napisała magisterium. Uniwersytet traktowała jako miejsce apostolstwa, zgodnie z dewizą św. Urszuli: „Uśmiech na twej twarzy pozwala zbliżyć się bez obawy do ciebie, by cię o coś poprosić, o coś zapytać, bo twój uśmiech już z góry obiecuje chętne spełnienie prośby”. Wokół s. Anny zwykle zbierała się grupa studentów, wabionych jej przyjaznym nastawieniem i dźwiękiem gitary, którą zawsze zabierała na uczelnię. W stanie wojennym zapraszała chętnych na „Poczekajkę”, gdzie częstowała pieczonymi przez siebie pierniczkami i organizowała wspólne śpiewanie. W pamięci wielu ówczesnych studentów pozostaje do dziś środowy wieczór 13 maja 1981 r., w dzień zamachu na św. Jana Pawła II, kiedy s. Anna pocztą pantoflową zebrała na modlitwie kilkaset osób, by prosić o zachowanie przy życiu Ojca Świętego. Po studiach pozostała w Lublinie. Kierowała najpierw akademikiem w podlubelskiej Dąbrowicy, a następnie – domem studentek KUL. Stała się tam powierniczką wszystkich spraw mieszkanek, od problemu z cieknącym kranem po wybór spowiednika czy pocieszanie po oblanych egzaminach.

Służba w zarządzie głównym

Po okresie lubelskim s. Anna Fidor zaczęła pełnić odpowiedzialne funkcje w zarządzie głównym zgromadzenia; była asystentką matki generalnej. W Pniewach zainicjowała Forum Młodzieży, które corocznie gromadziło setki ludzi młodych. Fora były miejscem podejmowania przez dziewczęta decyzji o wstąpieniu do urszulanek. W ramach nowych obowiązków wizytowała placówki sióstr m.in. we Włoszech i w Tanzanii, do ubiegłego roku przewodziła wspólnotom w kanadyjskiej Ottawie i w Windsorze. „Dla mnie wszystko, co się rozpoczyna i dzieje w życiu, prowadzi do Pana Boga” – mawiała, gdy podejmowała kolejne wyzwania w Polsce i za granicą.

Siostra Anna Fidor zmarła w wieku 64 lat, z których w zakonie służyła lat 40. Kilka ostatnich tygodni czuwała przy niej s. Małgorzata Serafinko, przyjaciółka z czasów pobytu w Lublinie. W pamięci sióstr zapisała się swoim ulubionym powiedzeniem: „Tylko się cieszyć!”. Cieszyła się już tu, na ziemi, teraz ma radość wieczną.

2022-08-03 09:55

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trudne wspomnienia

[ TEMATY ]

Auschwitz

obóz koncentracyjny

wspomnienie

obóz

niemiecki obóz

Guy Percival z Pixabay

W kwietniu 1940 r. do obozu koncentracyjnegp w Oświęcimiu przybył pierwszy transport - 728 więźniów politycznych. Głównie byli to studenci, uczniowie, wojskowi. Do listopada 1943 r. KL Auschwitz rozrósł się do rozmiarów olbrzymiego kombinatu, w którego skład wchodziły: obóz macierzysty Auschwitz, obóz koncentracyjny i ośrodek zagłady w Brzezince oraz obozy filialne przy gospodarstwach rolno-hodowlanych i przy zakładach przemysłowych. Zamordowano tam kilka milionów ludzi. Mija właśnie 80 lat od wyzwolenia obozu. Oto wspomnienia osoby, która przeżyła.

Miałam straszną tremę przed tą rozmową. Wiedziałam, że będę słuchała opowieści o zdarzeniach, o których każdy wspominający chciałby zapomnieć. Dopingowała mnie świadomość, że coraz mniej żyje świadków tamtych zbrodni. Ciepłe, przytulne mieszkanie, mili gospodarze. Pani domu - wytworna, dojrzała kobieta o pogodnej twarzy, na której trudno byłoby odnaleźć ślady strasznych przeżyć. W miarę snucia opowieści jej oczy zmieniają się. Dostrzegam w nich bardzo smutne dziecko.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

2026-09-21 22:26

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

śmierć kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

W wieku 54 lat zmarł ks. kan. Wojciech Drab, proboszcz parafii św. Barbary w Wałbrzychu i egzorcysta diecezji świdnickiej. O śmierci kapłana poinformowała wałbrzyska parafia.

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek 21 września około godz. 13.50 na drodze wojewódzkiej nr 426 w Olszowej, w pobliżu węzła autostrady A4. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący motocyklem marki BMW, jadąc w kierunku Strzelec Opolskich, po minięciu ronda z nieustalonej przyczyny stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w znaki drogowe. Pomimo podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować. Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora. Informację przekazała Dorota Janać, oficer prasowy policji w Strzelcach Opolskich.
CZYTAJ DALEJ

„Camino dla opornych” przyciągnęło ponad 1,2 mln widzów we Francji. Film o 800 km drogi trafi do polskich kin 30 października

2026-09-24 12:39

[ TEMATY ]

film

Camino de Santiago

Materiał prasowy

Ponad 1,2 mln widzów we Francji, Alexandra Lamy w roli głównej i 800 kilometrów pieszej wędrówki, która staje się początkiem życiowej zmiany. „Camino dla opornych” to francuska komedia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Film trafi do polskich kin 30 października 2026 roku.

We Francji film zobaczyło już ponad 1,2 mln widzów. Teraz historia nietypowego duetu, który rusza na Drogę św. Jakuba, trafi do polskich kin. „Camino dla opornych” (oryg. „Compostelle”) opowiada o spotkaniu dwóch bardzo różnych osób, które początkowo niewiele ze sobą łączy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję