Tegoroczną edycję festiwalu, który odbył się 22 maja, rozpoczęła pieśń Łukawiecka Maryja, którą zaśpiewali proboszcz parafii ks. Dominik Samulak i Marzena Mroczkowska. W ich wykonaniu można było usłyszeć też piękną pieśń maryjną Kim jest Ta, która była doskonałym wstępem do prezentacji zespołów. W tegorocznej edycji przeglądu wystąpiło ich 15. Każdy wykonał po 3 pieśni, obowiązkowo 2 maryjne, trzecia mogła być dowolna, ale religijna. Obok miejscowych zespołów i solistów znalazły się także zespoły z Bełżca, Suśca, Dachnowa, Cieszanowa, Oleszyc, Lubaczowa.
Reklama
Majowe śpiewanie dla Maryi zapoczątkował stały bywalec Przeglądu, zespół Słoneczne Promyki z Domu Opieki Społecznej w Wielkich Oczach, prowadzony przez Ewelinę Marczak. Ma on poza sobą z sukcesem udział w Festiwalu Piosenki Maryjnej i Patriotycznej w Łańcucie i Strzyżowie, Festiwal Niepełnosprawnych „Razem Piękniej” w Rzeszowie, czy Festiwal Grup Teatralnych „Melpomena” w Przemyślu. W Łukawcu zaśpiewali: Była cicha i piękna jak wiosna, Pozdrawiam Ciebie, Matko, Niepojęty, Niezmierzony. Po nich wystąpił chór działający w Cieszanowie pod opieką ks. Radosława Łukasiewicza. Na scenie pojawili się także inni wykonawcy: grupa śpiewacza Szumy z Suśca, zespół Flores z Domu Pomocy Społecznej w Lubaczowie, zespół Marase działa przy GOK w Bełżcu, zespół wokalno-instrumentalny Cztery pory roku z Oleszyc, schola „Miriam” z Dachnowa, chór seniorów „Radość” z Lubaczowa, schola parafialna z Wielkich Oczu, czy kapela ludowa OdNowa, w skład której wchodzą instrumentaliści z różnych zakątków powiatu lubaczowskiego.
Na scenie nie zabrakło również solistów. Przed publicznością wystąpili m.in. Kamil i Szymon Koper z Zespołu Placówek im. Jana Pawła II w Lubaczowie oraz Ania Jacyk i Krzysiek Michalik, którzy w duecie dla szerszej publiczności wystąpili po raz pierwszy z utworami: Niewiasta obleczona w słońce, Miriam, Ja tylko śpiewać chcę.
Z harmonijką wystąpił Józef Hawrylak ze Skolina, który w przeglądzie w Łukawcu występował kilka razy. Tym razem zagrał: Do Ciebie, Matko, Kiedy w jasną, spokojną, cichą noc, Zapada zmrok. W łukawieckim sanktuarium wystąpiła również młoda wokalistka z Łukawca Zuzanna Babij.
Przegląd zakończył się Apelem Jasnogórskim. Warto dodać, że 24. Przeglądowi Pieśni Maryjnej towarzyszyła wystawa zdjęć, która obrazowała jego historię.
We wspomnienie św. Józefa Bilczewskiego lubaczowska konkatedra została rozpromieniona barwami strojów, muzyką i pieśnią.
Tegoroczny, 10. jubileuszowy Przegląd Chórów „Pieśni Maryjne” odbył się 23 października, pod honorowym patronatem pasterza diecezji zamojsko-lubaczowskiej biskupa Mariana Rojka i marszałka województwa podkarpackiego Władysława Ortyla. Rozpoczął się Mszą św. o godz. 13, której przewodniczył i homilię wygłosił ks. kan. Józef Dudek. Uczestniczyli w niej wszyscy przybyli wykonawcy, tworząc bardzo kolorową, a nade wszystko bogatą muzycznie oprawę Mszy św.
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Jako wciąż poważny określili lekarze stan 53-letniej Polki, która została ranna w Modenie na północy Włoch, gdzie w sobotę rozpędzony samochód uderzył w grupę osób. Kobieta mieszkająca od dawna we Włoszech przebywa na oddziale intensywnej terapii - podał w czwartek miejscowy oddział służby zdrowia.
„Stan kliniczny jest stabilny, ale nie pozwala jednak jeszcze na określenie rokowań” - zaznaczono w komunikacie oddziału państwowej służby zdrowia w Modenie, gdzie kobieta przebywa od sześciu dni w szpitalu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.