Reklama

Aspekty

Pasja i wiara

Zadać pytanie znanej i lubianej osobie? Tak, to jest możliwe! A wymyślił to zarząd diecezjalnego KSM.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 8/2022, str. VI

Archiwum A. Wojnarowicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży już od ponad 4 lat prowadzi cykl spotkań „Człowiek z pasją”. Pierwsze spotkanie odbyło się 27 września 2017 r. Formuła jest prosta – zaproszony gość opowiada o tym, co ciekawego robi w życiu, a później rozmowa wypływa na bardziej duchowe wody. Pandemia nie przerwała spotkań, co więcej, wymusiła poszukiwanie innych form, czego efektem była m.in. rozmowa z mistrzem olimpijskim.

Dobry przykład

– Rozpoczęliśmy ten cykl w naszym klubie Arka w Zielonej Górze. Tam spotkania były prowadzone oczywiście na żywo – wspomina Agnieszka Wojnarowicz, prowadząca cykl. – Na naszych spotkaniach chcemy przede wszystkim stworzyć młodym ludziom przestrzeń, w której będą mogli poznawać interesujące osoby, o których można powiedzieć, że są popularne, osiągnęły jakieś sukcesy, rozwijają swoje pasje, a jednocześnie są wartościowymi ludźmi, którzy często pomagają innym, mają szlachetne serca i inspirują do dobrych postaw. Chcemy, żeby młodzież inspirowała się właśnie takimi osobami. Wiadomo, że nie ma ideałów, każdy ma jakieś wady, ale chodzi o to, żeby pokazywać dobre strony i żeby młodzież dzięki takim przykładom chciała się rozwijać, pracować nad sobą. Mówi się, że „z kim przestajesz, takim się stajesz”. Nasi goście mogą stanowić pewien drogowskaz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nie wstydzą się Jezusa

Reklama

Pierwszymi gośćmi byli Ada Borek i Tomek Marciniak z kabaretu Nowaki. Młodzież spotkała się również m.in. z bp. Adamem Dyczkowskim, raperem Tau, dziennikarzami Januszem Życzkowskim, Michałem Korościelem i Filipem Czyszanowskim, a także z aktorem i youtuberem Michałem Floriańczykiem. Pojawili się też Mateusz Koszela, który autostopem przejechał cztery kontynenty i uczestniczka The Voice of Poland Roksana Czerniec. Byli również sportowcy: skoczek narciarski Andrzej Stękała, triathlonista Mateusz Kołodziej, kickbokserka Julia Świca, a w lutym tego roku – złoty medalista na igrzyskach olimpijskich w Tokio w chodzie na 50 km Dawid Tomala.

Wszystkich gości, oprócz ciekawych pasji, łączy również fakt, że są ludźmi wierzącymi i chcą o swojej wierze rozmawiać. – Dowiadujemy się o tym w różny sposób. Czasami ktoś wystąpi w jakimś programie katolickim, czasami zdobywamy te informacje „pocztą pantoflową”. Albo ktoś podsuwa nam pomysł, mówiąc, że zna ciekawego, wartościowego człowieka. Szukamy też w internecie – wyjaśnia Agnieszka. – To też nie jest tak, że każda osoba, którą chcemy zaprosić, ma chęć czy możliwość się z nami spotkać. Więc zdarza się również, że nie udaje nam się umówić. Bywa też, że spotkanie trzeba przełożyć. Do Dawida Tomali pisałam najpierw jesienią, ale wtedy nie miał wolnych terminów. Spróbowałam jeszcze raz pod koniec stycznia i tym razem się udało.

Nowe możliwości

Obecnie „Człowiek z pasją” ma formę online. – Pandemia nas do tego zmusiła. Planujemy wrócić do spotkań na żywo, kiedy tylko będzie to możliwe, bo spotkanie twarzą w twarz ma wielką wartość. I zupełnie inaczej zapamiętuje się ludzi, którym można było zadać pytanie w taki zwyczajny sposób – mówi Agnieszka. – Jednak spotkania online też mają swoje zalety. Przede wszystkim więcej osób może zobaczyć „Człowieka z pasją”, nie muszą mieszkać w Zielonej Górze czy w okolicy. Mogą oglądać transmisję na bieżąco, ale też znaleźć później nagranie na naszym profilu facebookowym. Łatwiej jest też znaleźć osoby chętne do rozmowy. Nie każdy ma czas i możliwość przyjechać do Zielonej Góry, więc forma online jest pod tym względem wygodniejsza. – Dlatego nie zrezygnujemy z niej całkowicie. I jeśli się okaże, że nawiążemy kontakt z interesującym człowiekiem, który mieszka bardzo daleko albo jest bardzo zajęty, to skorzystamy z formy online, bo widzimy, że się sprawdziła – zapewnia prowadząca.

2022-02-15 13:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Majowe podróże z Maryją: Rzeszów - U Pani Rzeszowa w kościele Bernardynów

2026-05-05 20:50

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej

Matka Boża Rzeszowska. Figura Matki Bożej z Dzieciątkiem

Matka Boża Rzeszowska. Figura Matki Bożej z Dzieciątkiem

Zostawiamy za sobą nadsańskie wzgórza Przemyśla, by wjechać do tętniącego życiem Rzeszowa. W samym centrum tego nowoczesnego miasta bije jednak serce pełne dawnej wiary – Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej. To tutaj, w cieniu klasztornych murów Ojców Bernardynów, od wieków króluje Maryja w swej cudownej figurze, niosąc pokój i nadzieję pokoleniom rzeszowian.

Nasze kroki kierujemy ku ołtarzowi, gdzie w centralnym miejscu jaśnieje późnogotycka figura Matki Bożej z Dzieciątkiem. Jej historia jest niezwykła – według tradycji, w 1513 roku, w ogrodzie mieszczanina Jakuba Ado, na kwitnącej gruszy ukazała się jasność, a w niej postać Maryi. To cudowne wydarzenie dało początek kultowi, który przetrwał wieki. Maryja na rzeszowskiej figurze trzyma małego Jezusa, a oboje patrzą na nas z nieskończoną dobrocią, jakby chcieli powiedzieć, że w każdym „ogrodzie” naszego życia, nawet tym najbardziej zachwaszczonym trudnościami, może zakwitnąć Boża obecność.
CZYTAJ DALEJ

Europejski Dzień Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego: w Polsce najwięcej wypadków zdarza się w piątki

W Polsce do wypadków drogowych najczęściej dochodzi w piątki; sierpień jest miesiącem, w którym odnotowuje się ich najwięcej. Sprawcami ponad dwóch trzecich drogowych zdarzeń są mężczyźni – wynika z danych policji. W środę obchodzony jest Europejski Dzień Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Ustanowiony w 2007 r. przez Komisję Europejską dzień ma zwracać uwagę na kwestię bezpieczeństwa na drogach. Powodem wprowadzenia święta była rosnąca każdego roku liczba wypadków drogowych z udziałem pieszych, rowerzystów i motocyklistów.
CZYTAJ DALEJ

Jak żyła Helena Kmieć? Wyjątkowe świadectwo polskiej misjonarki

2026-05-06 21:12

[ TEMATY ]

Helena Kmieć

Tomasz Reczko

Radosna, utalentowana, oddana innym – i całkowicie oddana Bogu. Helena Kmieć staje się dla współczesnego Kościoła symbolem świętości „z sąsiedztwa”, która zachwyca prostotą i autentycznością. Zapraszamy do lektury fragmentu książki „Wzór na świętość według Helenki Kmieć”, który pozwala lepiej zrozumieć wewnętrzną drogę kandydatki na ołtarze i inspiruje do zrobienia własnego kroku w stronę Boga.

Małe słowa wiele znaczą! Pewnie zastanawiacie się, co może oznaczać to niepozorne słówko „do”. W życiu Helenki słowo „do” pojawiało się bardzo często. Używała go, gdy chciała iść DO kościoła. Gdy wybierała się DO szkoły i DO przyjaciół. Pojechała DO Zambii i Boliwii, by tam pomagać dzieciom. Ważnego przyimka DO Helenka używała zawsze wtedy, gdy podejmowała jakieś świadome działanie z myślą o drugim człowieku bądź o Bogu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję