Reklama

Niedziela Podlaska

Na usługach prawdy

O rozprawie doktorskiej, poświęconej prawdzie, oraz o zagrożeniach dla rozwoju duchowego człowieka opowiada ks. dr Łukasz Suszko.

Niedziela podlaska 3/2021, str. VII

[ TEMATY ]

wywiad

Archiwum CIDD

Ks. dr Łukasz Suszko

Ks. dr Łukasz Suszko

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Monika Kanabrodzka: Na wstępie serdecznie gratuluję obrony pracy doktorskiej. Z tego miejsca proszę powiedzieć, co stanowiło temat Księdza pracy naukowej?

Reklama


Ks. dr Łukasz Suszko: Dokładny tytuł pracy to: Prawda wobec współczesnego relatywizmu w procesie rozwoju życia duchowego człowieka w teologii Kardynała Josepha Ratzingera. Tak więc na pierwszy plan wysuwa się temat prawdy. Nie da się ukryć, że prawda współcześnie staje się niepopularna i jest często zastępowana postprawdą i błędnie rozumianą tolerancją. W pracy ukazana jest zależność rozwoju życia duchowego człowieka od prawdy, która jest uniwersalna i dotyczy każdego. Odniesienie w tym wszystkim do kard. Josepha Ratzingera nie jest przypadkiem, gdyż prawda jest kluczowym pojęciem jego myśli teologicznej. To on w książce Moje życie (J. Ratzinger, Częstochowa 2005) pisał: „Przy wszystkich różnicach zawsze chodzi o to samo: podążać za prawdą i być na jej usługach. Prawda zniknęła z dzisiejszego świata, ponieważ wydała się być za wielka dla ludzi, a tymczasem wszystko upada, gdy nie ma prawdy”.
Prawda to główny temat pracy, ale obok niego pojawiają się inne. Wiele stron jest poświęconych relatywizmowi, który jest zagrożeniem dla prawdy. Jest to dzisiaj modne słowo, które w języku naukowym coraz częściej zastępuje słowo kłamstwo. Problem tkwi w tym, że jeśli zrezygnujemy z prawdy, to doprowadzi to do dyktatury dowolności, którą współcześnie określić można jako dyktaturę relatywizmu.
Praca jest z zakresu duchowości, więc temat skupiony jest również na tym, jak wygląda proces rozwoju życia duchowego człowieka. W pracy prześledziłem jeszcze raz etapy rozwoju życia duchowego człowieka, aby pokazać, że życie duchowe to nie tylko nasza codzienna pobożność, to coś o wiele bardziej wymagającego, to konkretna walka.

Ostatnio coraz częściej, szczególnie w przekazach medialnych spotykamy się z relatywizowaniem, zmianą znaczenia podstawowych pojęć. Jak nie dać się zwieść i wiernie służyć Prawdzie w myśl słów „Poznacie prawdę, a prawda uczyni was wolnymi” (por. J 8, 32)?


Zacznę od tego, że rzeczywiście dożyliśmy czasów, gdzie coraz bardziej realne stają się wizje społeczeństwa orwellowskiego czy haxleyowskiego. Obecnie dochodzi do wielu nieporozumień i utraty prawdy z powodu innego rozumienia znaczenia tych samych słów. To jest ten punkt zaczepienia, pozwalający rozwijać się relatywizmowi, który sprawia wrażenie, jakobyśmy mieli do czynienia z wieloma prawdami.
Odpowiadając na pytanie – jak nie dać się zwieść i służyć Prawdzie pisanej wielką literą, czyli Jezusowi Chrystusowi? – należy stwierdzić, że najpierw trzeba być wyczulonym na niebezpieczeństwa i wiedzieć, że zagraża nam relatywizacja prawdy, indywidualizm i subiektywizm w wierze, negacja autorytetu Kościoła, synkretyzm religijny i wyznaniowy, rozbicie w praktyce życia duchowego. Antidotum na to jest podejmowanie wyzwania walki ze swymi grzechami, częstsze wsłuchiwanie się w słowo Boże, przede wszystkim życie sakramentalne – szczera spowiedź, Msza i komunia św. Praktykowanie tego na pewno czyni człowieka wolnym od zła i grzechu oraz formuje chrześcijanina do postawy świadka Prawdy.

II część wywiadu znajduje się na stronie www.drohiczyn.niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2021-01-12 18:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żyć pełną piersią – tu i teraz!

Niedziela sosnowiecka 37/2017, str. 6

[ TEMATY ]

wywiad

Adam Lewandowicz

Paweł Piechnik

Paweł Piechnik
Z Pawłem Piechnikiem – pielgrzymem z Poznania, który w sierpniowym pielgrzymowaniu do Czarnej Madonny znalazł się na szlaku diecezji sosnowieckiej – rozmawia Agnieszka Raczyńska. AGNIESZKA RACZYŃSKA: – Podczas wędrówki na Jasną Górę z pielgrzymką bielsko-żywiecką dzielisz się swoim świadectwem życia. Chciałabym, byś również podzielił się nim z Czytelnikami „Niedzieli Sosnowieckiej”.
CZYTAJ DALEJ

W Biblii słuchanie oznacza posłuszeństwo, a posłuszeństwo rodzi wolność

2026-01-15 09:14

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Modlitwa Dawida wyrasta bezpośrednio z wyroczni Natana i ma charakter zdumienia. Król „zasiada przed Panem”. Ten gest oznacza spoczynek serca w obecności Boga i rezygnację z własnej kontroli. W tle stoi Arka w namiocie na Syjonie, a więc znak Boga bliskiego, który mieszka pośród swego ludu w prostocie. Dawid wraca do swoich początków, do pastwiska i do drogi, którą Pan go poprowadził. W Biblii taka pamięć chroni przed pychą. Powraca też słowo „dom”. Po hebrajsku (bajt) oznacza i budowlę, i ród. Dawid słyszał, że Pan buduje mu dom, czyli trwałą dynastię. Obietnica sięga dalej niż dzień dzisiejszy i obejmuje przyszłe pokolenia. Wers 19 zawiera trudne wyrażenie (torat ha’adam). Bywa rozumiane jako „los człowieka” albo „pouczenie dla człowieka”. Dawid widzi, że obietnica dla jego rodu niesie światło także dla całego ludu. Modlitwa nie zatrzymuje się na emocji. Dawid wypowiada imię Boga z czcią i przyznaje, że Pan zna swego sługę do końca. W dalszych wersetach brzmi wdzięczność za Izraela, którego Pan „utwierdził” jako swój lud. Pojawia się tytuł „Pan Bóg Zastępów”, który podkreśla, że ostateczna władza należy do Boga, nie do tronu. Wypowiedź króla staje się wyznaniem wiary w jedyność Boga i w Jego wierność przymierzu. Dawid prosi, aby słowo Pana spełniło się „na wieki” (le‘olam). To prośba o trwałość łaski, a zarazem o serce, które nie wypacza daru. Na końcu pojawia się błogosławieństwo. Dawid nie domaga się sukcesu. Prosi o błogosławieństwo dla „domu sługi”, aby trwał przed Bogiem. W tej modlitwie słychać ton późniejszych psalmów królewskich, które uczą Kościół dziękczynienia i ufności.
CZYTAJ DALEJ

Salezjański zakonnik zginął w katastrofie lotniczej w Ekwadorze

2026-01-29 13:16

[ TEMATY ]

zakon

Adobe Stock

W katastrofie lotniczej w Ekwadorze zginął katolicki misjonarz udający się do pracy wśród rdzennych społeczności Amazonii. Salezjanin, ks. Enio Esteves zginął 26 stycznia wraz z pilotem i wolontariuszem, poinformowała rzymska agencja prasowa Fides. Według doniesień mediów, do eksplozji małego samolotu doszło w chwili lądowania.

Pochodzący z Timoru Wschodniego misjonarz mieszkał w Ekwadorze od 2009 roku i pełnił posługę w różnych parafiach, ostatnio w Wasakentsa. Salezjanie uhonorowali go jako oddanego kapłana, który poświęcił swoje życie pracy wśród rdzennych ludów Shuar i Achuar. Pogrzeb odbył się 28 stycznia w miejscowości Macas. Ekwadorska prowincja zgromadzenia salezjanów złożyła kondolencje rodzinie zmarłego i podziękowała misjonarzowi za jego niestrudzoną posługę, szczególnie na rzecz rdzennej ludności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję