Od konsekracji kościoła parafialnego Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Częstochowie, której dokonał ówczesny metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak, minęło 20 lat.
Szalejąca pandemia i uliczne manifestacje sprawiły, że świętowanie okazało się nad wyraz skromne i mniej radosne. Uroczystość została ogołocona ze wszystkich zewnętrznych elementów jubileuszowej fety, jaka zazwyczaj towarzyszy tego typu chwilom. Ale tym bardziej nieliczna reprezentacja parafian mogła się skoncentrować na tym, co najważniejsze – na ofierze Chrystusa i tabernakulum z Najświętszym Sakramentem.
Dar wspólnoty
Mszy św. przewodniczył ks. Andrzej Sobota, pierwszy proboszcz i budowniczy parafialnego kościoła. Na wstępie nawiązał do obecnej sytuacji w Polsce i na świecie.
– Chrystus był i jest zawsze kochany, ale też nienawidzony. Na świecie trwają krwawe prześladowania chrześcijan. Atakowane są kościoły. Podobne próby obserwujemy w Polsce. Dziękujmy Bogu za dar tej świątyni, za dar wspólnoty parafialnej – zachęcał.
– Poza kościołami, poza tabernakulum w kościele nie ma na tym świecie nic najświętszego. Tu jest żywy Bóg, jest wieczna lampka, która się świeci dzień i noc, żeby podkreślić, że Bóg ciągle kocha człowieka miłością cierpliwą, sprawiedliwą i miłosierną. To jest bolesne, że tylu naszych rodaków, ludzi też ochrzczonych podnosi rękę na to, co najświętsze – mówił w homilii do nielicznie zgromadzonych proboszcz ks. Bernard Kozłowski.
Co uratuje świat?
Reklama
Dziękował również Bogu za dar parafialnego kościoła i za wszystkie kościoły na całym świecie oraz prosił Boga o opamiętanie się ludzi, którzy szturmują Jasną Górę. – To nasi rodacy, nie wrogowie, próbują wedrzeć się na to święte miejsce. Nawet hitlerowcy nie mieli odwagi, by zniszczyć Jasną Górę! W dniu jubileuszu nie tylko modlimy się za naszą parafię, ale i za całą naszą ojczyznę. Modlimy się o nawrócenie naszych braci i sióstr, o poszanowanie życia pod sercem matki i osób starszych, aby ci młodzi, popierający aborcję, nie zgotowali swoim rodzicom i dziadkom w najbliższej przyszłości piekła eutanazji. Dzisiaj świat uratuje tylko interwencja Pana Boga, a nie kogoś z ludzi – podkreślił ks. Kozłowski.
Po nabożeństwie zgromadzeni jeszcze przez chwilę trwali na modlitwie, a później rozeszli się do domów dróżkami rozświetlonymi witrażami kościoła Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
Parafia Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa powstała w 1991 r. Wydzielono ją z parafii św. Jakuba Apostoła. Pierwsze nabożeństwa odbywały się w przystosowanym do celów sakralnych baraku. Teraz jubileuszowe uroczystości miały miejsce w pięknej murowanej świątyni, która od strony al. Jana Pawła II przybiera kształt kielicha z hostią.
W Częstochowie przed dworcem PKS, w sobotę 27 lutego, wolontariusze z częstochowskiej komórki Fundacji Pro-Prawo do życia zorganizowali pikietę w obronie życia poczętego, której celem było wyrażenie sprzeciwu wobec zabijania nienarodzonych dzieci oraz uświadomienie społeczeństwu okrucieństwa aborcji. Pikieta była także wstępem do kolejnej, mającej rozpocząć się w kwietniu, ogólnopolskiej zbiórki podpisów pod inicjatywą antyaborcyjną, której celem jest prawna ochrona życia każdego poczętego dziecka.
Uczestnicy zgromadzenia stali z transparentem, na którym widniał napis: „Aborterzy zabijają dzieci z zespołem Downa! Ratuj nas!”, oraz wizerunek dziewczynki z zespołem Downa i nienarodzonego dziecka zamordowanego w 24 tygodniu ciąży - Reakcje przechodniów były dość zastanawiające – mówił Rafał Gawenda, koordynator częstochowskiej komórki pro-life. - Wiele osób zatrzymywało się, spoglądało, niektórzy podchodzili, żeby porozmawiać chwilkę, pojawiały się też brzydkie i krzywe spojrzenia. Wiadomo, że jeśli jakaś kobieta mierzy się z wyrzutami sumienia, to taki obraz nie przypadnie jej do gustu – zauważył rozmówca i dodał, że „pikietę możemy uznać za jak najbardziej udaną i na pewno takie akcje będą kontynuowane”. - Będzie też więcej zapału, bo widać chociażby po wyrazach twarzy ludzi, że to odnosi skutek. Ten obraz działa i tu nie musimy nikogo przekonywać jakimiś bardzo wyszukanymi argumentami, bo tutaj plakat przemawia sam za siebie – podsumował Rafał Gawenda.
W myśl obowiązującej w Polsce ustawy z 1993 r., aborcji można dokonać, kiedy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy istnieje prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. Na skutek tego prawa, co roku w naszym kraju pozbawia się życia blisko dwa tysiące nienarodzonych dzieci. W zdecydowanej większości są to aborcje eugeniczne. W praktyce, wskazaniem do aborcji jest często tylko podejrzenie choroby czy niepełnosprawności i dokonuje się ich nawet wtedy, gdy po narodzeniu istnieje szansa wyleczenia dziecka. Aborcje eugeniczne wykonywane są zwykle w 20 - 24 tygodniu życia płodowego. W wyniku takich aborcji dzieci często rodzą się żywe, ale nie jest im udzielana żadna pomoc medyczna - umierają w okrutnych cierpieniach, dusząc się pozostawione na zimnej tacy medycznej. Wielokrotnie przyczyną aborcji eugenicznych jest strach przed wychowywaniem chorego dziecka. Bardzo często też lekarze, których obowiązkiem jest ratowanie życia i zdrowia, niestety nie dają kobietom wyboru, a wręcz naciskają na podjęcie decyzji o aborcji. W tym wszystkim niestety zapomina się, że niepełnosprawnym czy chorym, możemy stać się w każdej chwili życia. Także dzieci z wadami letalnymi, mają prawo do godnego narodzenia i godnej śmierci, otoczone rodzicielską miłością, przy zminimalizowanym farmakologicznie cierpieniu, stąd przerywanie ciąży ze względu na chorobę, nie ma żadnego uzasadnienia. Bez względu na wszystkie okoliczności, życie przed i po narodzeniu to wciąż to samo życie i nie zmienią tego żadne ludzkie prawa, ani poglądy zwolenników aborcji.
Kilka osób zostało rannych w wyniku ataku osoby uzbrojonej w miecz w szkole średniej Brinellskolan w piątek – podały władze gminy Fagersta w środkowej Szwecji, gdzie znajduje się placówka.
Według gazety „Expressen” sprawca został postrzelony przez policję.
Sekretarz generalny ONZ António Guterres wzywa rządy do postawienia przed sądem osób odpowiedzialnych za przemoc wobec wierzących oraz do aktywnego zwalczania wszelkich form dyskryminacji i mowy nienawiści. „Wszędzie na świecie szerzy się krwawa przemoc na tle religijnym” - oświadczył szef ONZ w swoim orędziu z okazji obchodzonego 22 sierpnia Międzynarodowego Dnia Pamięci Ofiar Aktów Przemocy ze Względu na Religię lub Wyznanie.
„Dochodzi do ataków uroczystości religijne, do profanacji miejsc kultu. Wielu wierzących - zwłaszcza należących do mniejszości religijnych - spotyka się z wrogością zarówno w Internecie, jak i poza nim” - ostrzegł Guterres. Wskazał, że „takie akty depczą prawa człowieka i godność ludzką” i „trzeba natychmiast położyć im kres”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.