Reklama

Samotroska

W przykazaniu miłości kryje się głęboka prawda o człowieku – nie zdołasz kochać i obdarowywać dobrem innych, jeśli najpierw nie zadbasz o siebie.

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Jesień rozpanoszyła się na dobre. Dni budzą się i gasną w szarości, wszystko wokół pozbawione jest letnich promieni, jak gdyby wyblakło. Chodniki lśnią od kałuż, a na drzewach jest coraz mniej liści. Ta pora roku zdaje się przesączona melancholią. Owszem, zima również bywa bura, lecz piękny czas Adwentu, czar świąt Bożego Narodzenia, radość karnawału i ferie zimowe sprawiają, że jakoś łatwiej jest nam przetrwać. Wiosenna plucha natomiast wypełniona jest już obietnicą cieplejszego jutra. Tylko ponurość jesieni zdaje się ciągnąć w nieskończoność. Trzeba włożyć naprawdę wiele wysiłku, by nie popaść w marazm.

Self-care, czyli samotroska, to pojęcie, które święci triumfy w kolorowej prasie i mediach społecznościowych. Ten anglojęzyczny termin jest dosyć trudny do precyzyjnego przełożenia na język polski. Jego znaczenie chyba najlepiej oddałby neologizm „samotroska”. W skrócie chodzi o to, żeby zaopiekować się samym sobą, wsłuchać się w potrzeby swojego ciała i serca oraz po prostu być dla siebie dobrym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Kierunek zdaje się słuszny, zwłaszcza w dzisiejszym świecie, w którym tak trudno nam się zatrzymać, wyskoczyć na chwilę z wartkiego nurtu życia i przyjrzeć się własnej twarzy, swoim myślom, intencjom, relacjom z Bogiem oraz ludźmi. W ciągłym biegu trudno nam też znaleźć czas, by zadbać o swój dobry nastrój, a przecież mamy kochać bliźniego jak siebie samego. W przykazaniu miłości kryje się głęboka prawda o człowieku – nie zdołasz kochać i obdarowywać dobrem innych, jeśli najpierw nie zadbasz o siebie. Wszak stare przysłowie głosi: „Z pustego i Salomon nie naleje”.

Jesienią bardziej niż kiedykolwiek potrzeba nam takiego otulenia troską. Bądźmy w tym czasie szczególnie dobrzy dla samych siebie! Śpijmy jak nadłużej, odżywiajmy się zdrowo, czytajmy książki, chociaż parę stron dziennie, patrzmy na zielone rośliny na parapecie, spacerujmy mimo pluchy. To są drobiazgi, lecz niezwykle ważne dla zachowania równowagi psychicznej.

Proponuję jesienne wyzwanie: urządźmy sobie „rodzinną troskę wzajemną”! Nie chodzi tu o zaspokajanie codziennych potrzeb, ale o coś dodatkowego. I uwaga, to wcale nie musi być kosztowne! Takie myślenie to pewna pułapka naszego konsumpcyjnego świata. Wydaje się nam, że prawdziwy relaks musi być gdzieś na zewnątrz i musimy ponosić za niego dodatkowe koszty. Owszem, wizyta w luksusowym spa może być przyjemna, ale założę się, że 90% młodych matek bardziej stresuje się tym, co dzieje się w tym czasie w ich domach, niż się relaksuje. Co innego dostać od męża, od przyjaciółki godzinę we własnej łazience! Móc napełnić wannę ciepłą wodą, dolać parę kropel oliwy i pachnącego olejku, zapalić świeczkę, włączyć łagodną muzykę, zrobić maseczkę i przez chwilę nie myśleć o niczym, popijać rumianek z ulubionego kubka... Koszt całkowity to kilka złotych, a korzyści – bezcenne. Uwierzcie mi, że podobnych sposobów na relaks jest mnóstwo. Nie potrzeba wiele, by rozproszyć chandrę najbliższych. Uczącemu się nastolatkowi można zanieść wielki kubek pachnącego cynamonem kakao, na biurku córki można ustawić miseczkę suszonej lawendy, wychodzącemu do pracy mężowi wsunąć do teczki czuły liścik. Wieczorami można przygasić światło albo zapalić świeczki i cicho nastawić relaksującą muzykę. Można wstać 5 minut wcześniej, aby przytulić na kanapie z trudem budzące się o tej porze roku maluchy. Rano zaparzyć wielki dzbanek herbaty oraz dodać do niej kilka goździków i soku z malin. Wieczorem można zaprosić rodzinę na kwadrans wspólnego rozciągania się w salonie.

Na to wszystko naprawdę nie potrzeba ani specjalnie dużo czasu, ani funduszy – wystarczy chcieć! Powodzenia w rodzinnym rozpraszaniu jesiennej melancholii!

2020-10-14 10:49

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Grób to nie koniec. Jak chrześcijanin rozumie śmierć?

2026-10-29 20:57

[ TEMATY ]

Dzień Zaduszny

śmierć

zaduszki

Wiara (nie)oderwana od życia

Joanna Popławska/Niedziela

Śmierć bliskiej osoby zmienia codzienność. Pozostawia pustkę, przywołuje wspomnienia i rodzi pytania, na które nie zawsze potrafimy znaleźć odpowiedź. Jedno z nich powraca szczególnie często: czy śmierć oznacza koniec ludzkiego życia, czy też istnieje nadzieja, która sięga dalej niż grób?

Chrześcijaństwo nie pomniejsza bólu związanego z utratą drugiego człowieka. Ewangelia ukazuje Jezusa płaczącego przy grobie Łazarza (J 11,35). Ten krótki fragment przypomina, że żałoba i tęsknota nie są oznaką słabej wiary. Miłość sprawia, że rozstanie boli. Jednocześnie historia Łazarza kieruje uwagę ku prawdzie, która stanowi centrum chrześcijańskiej nadziei: Jezus jest zmartwychwstaniem i życiem, a śmierć nie ma nad człowiekiem ostatecznej władzy.
CZYTAJ DALEJ

74-letni kardynał ma guz nerki. Czeka go operacja

2026-10-29 08:38

[ TEMATY ]

guz nerki

pl.wikipedia.org

Kard. Joseph Tobin

Kard. Joseph Tobin

U 74-letniego kardynała Josepha W. Tobina, metropolity Newark w stanie New Jersey, wykryto guz nerki. Operację jego usunięcia zaplanowano na 29 października - poinformowała wczoraj archidiecezja Newark. Dotychczasowe badania wskazują, że guz jest ograniczony do nerki, a lekarze optymistycznie oceniają rokowania.

Kard. Tobin podziękował personelowi medycznemu za opiekę i przygotowanie planu leczenia. „Przede wszystkim pokładam całkowite zaufanie w Chrystusie, naszym Odkupicielu, którego miłująca obecność podtrzymuje mnie we wszystkim” - powiedział purpurat redemptorysta. Poprosił także o modlitwę i wsparcie. Wyraził nadzieję, że jeśli Bóg pozwoli, w ciągu kilku tygodni po operacji powróci do pełnienia wszystkich obowiązków.
CZYTAJ DALEJ

W trosce o Kościół

2026-10-29 22:52

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W bazylice katedralnej w Sandomierzu zgromadzili się duchowni, przedstawiciele rad parafialnych z różnych części diecezji i wierni z Sandomierza, aby wspólnie z bp. Krzysztofem Nitkiewiczem uczcić przypadającą niedawno temu rocznicę poświęcenia kościoła katedralnego.

Spotkanie rozpoczęła wspólna modlitwa różańcowa, po której sprawowana była Msza św. pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza w intencji zmarłych prałatów i kanoników Sandomierskiej Kapituły Katedralnej. Eucharystię koncelebrowali przybyli kapłani, wśród nich ks. prał. Jan Biedroń, dziekan kapituły katedralnej. W liturgii uczestniczyli członkowie kapituł, duchowieństwo diecezjalne i zakonne, alumni seminarium duchownego oraz przedstawiciele rad parafialnych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję