Reklama

Książki

Książka

Potomkowie łowców

Duchy we śnie, duchy na jawie.
Papua Zachodnia
Grzegorz Kapla

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Opowieści o krainach dalekich i nieosiągalnych czyta się dobrze, ale zawsze – a szczególnie w czasach pandemii – jak bajki o żelaznym wilku. Większość z nas nigdy tam nie dotrze, nie ma szansy tam być. Książka Duchy we śnie... opowiada o wyprawie dwóch reporterów do Papui Zachodniej. W tej prowincji, należącej do Indonezji, a leżącej w Nowej Gwinei, można znaleźć rejony całkiem dzikie, zamieszkałe przez potomków łowców głów (odkąd zawitali do nich misjonarze, nie jedzą już swoich wrogów). I przez to pociągające, przynajmniej dla Grzegorza Kapli i jego towarzysza. Głównym bohaterem książki jest plemię Dani (samo słowo dani w jego języku oznacza ludzi), żyjące na granicy światów: cywilizacji współczesnej i tej z epoki kamienia łupanego. Świata realnego i świata duchów, z którymi Dani często wchodzi w kontakt. Na granicy wolności i niewoli, bo Papua, choć pragnie wolności, jest terytorium podległym Indonezji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-06-03 08:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Międzypokoleniowy most Joachima

Aby zrozumieć fenomen najnowszej płyty Joachima Mencla, trzeba włączyć wsteczny bieg i cofnąć się przynajmniej o kilka wieków. Ten charyzmatyczny artysta nagrał album na lirze korbowej, instrumencie wpisanym już w średniowieczną muzykę.

Fenomen krążka Etno Machina (bo taki nosi tytuł) tłumaczy np. fakt, że lira korbowa to piękny kawał historii (oczywiście, historii z lirnikami), uwieczniona została w postaci płaskorzeźby na Portalu Chwały katedry w Santiago de Compostela. A mówimy o dziele sztuki z XII wieku! Pierwsze ikonograficzne pojawienie się liry odnajdujemy w Hortus deliciarum (dzieło o charakterze encyklopedycznym). Jego autorka – Herrada z Landsbergu była przeoryszą Klasztoru św. Odylii w Alzacji. Mamy tu do czynienia z XII-wiecznym florilegium (dopuszczalne jest również określenie: chrestomatia), pisanym w latach 1116-32. Pierwsza wzmianka o charakterze stricte pisanym pochodzi z Quomodo organistrum construatur, czyli z traktatu powstałego w XIII wieku w Klasztorze Benedyktynów w Cluny. Oczywiście, sam instrument miał różny strój poszczególnych strun (w zależności od tego, gdzie występował), ewoluował, pierwotnie był też kilkukrotnie większy od dzisiejszego, a obsługiwało go dwóch lirników. Jeśli chodzi o Polskę, pierwsza wzmianka pojawia się w XVII wieku – wynika to z badań historycznych Anny Bednarskiej i jej publikacji Z przeszłości liry korbowej w Polsce. W 1611 r. pamiętnikarz Samuel Maskiewicz opisał lirę korbową w Diariuszu, a widział takową na weselu w Moskwie. Niespełna 50 lat później jej ślad odnajdujemy na dworze Lwa Sapiehy, którego włości odwiedził lirnik wiejski Zygmunt Parzycki.
CZYTAJ DALEJ

Proboszcz z Siedlisk po wypadku na Węgrzech: rodziny potrzebują modlitwy i dobrego słowa

2026-08-17 16:27

[ TEMATY ]

Węgry

wypadek autokaru

PAP/EPA/ZOLTAN MATHE

Trzy osoby z parafii w Siedliskach koło Rzeszowa na pewno zginęły w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech; los czwartej osoby nie został jeszcze ostatecznie potwierdzony - powiedział KAI proboszcz parafii pw. św. Józefa w Siedliskach ks. Krzysztof Kochanowicz. Jak podkreślił, wiadomość o tragedii była dla mieszkańców parafii szokiem, a rodziny ofiar potrzebują przede wszystkim modlitwy i wsparcia. Caritas Diecezji Rzeszowskiej zadeklarowała gotowość do pomocy poszkodowanym i ich bliskim.

„Z tego, co tak na 100 proc. wiadomo, to trzy osoby zginęły. Mówi się o czwartej, ale na razie nawet najbliżsi nie wiedzą, bo jeszcze nie wszystkie ofiary zostały zidentyfikowane” - powiedział KAI ks. Kochanowicz. Jak dodał, początkowo pojawiały się informacje o pięciu ofiarach z Siedlisk, jednak według jego wiedzy jedna z tych osób nie pochodziła z tej miejscowości.
CZYTAJ DALEJ

Dwa wymiary duchowego życie Kościoła

2026-08-18 16:13

Sanktuarium Matki Bożej Skalmierzyckiej w Skalmierzycach

– Trzeba nam miłości. Miłości, która jest wierna, która nie rezygnuje i nie traci nadziei. Miłości, która umie przebaczać. Miłości, która buduje teraźniejszość i przyszłość – mówił abp Marek Jędraszewski do pielgrzymów i czcicieli Matki Bożej Skalmierzyckiej podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Skalmierzycach.

Arcybiskup rozpoczął homilię od słów Chrystusa skierowanych do Apostołów przed męką: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga i we Mnie wierzcie”. Przypomniał, że Jezus zapowiedział wówczas drogę przez cierpienie i śmierć na krzyżu, a następnie zmartwychwstanie i wniebowstąpienie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję