Moi Drodzy! Od kilku tygodni mogę spotykać się z Wami głównie za pośrednictwem radia oraz mediów elektronicznych, które zapewniają transmisję celebracji liturgicznych i katechizację. Niezależnie od tego jesteśmy stale złączeni w Jezusie Chrystusie obecnym w Eucharystii oraz za każdym razem, gdy gromadzimy się na modlitwie w Jego imię.
On staje dzisiaj przed nami jak wobec wylęknionych Apostołów w jerozolimskim Wieczerniku owego pierwszego dnia tygodnia i mówi: „Pokój wam”. Ukazując rany, świadczące o tym, że zwyciężył zło, dodaje odwagi i posyła z Dobrą Nowiną. Wstępuje do serca w duchowej Komunii św., a następnie, dłonią jednego z domowników, błogosławi potrawy na świątecznym stole i zasiada do niego razem z nami.
„Otrzyjcie więc łzy płaczący, żale z serca wyzujcie!”. Niechaj w każdym domu zabrzmi radosne „Alleluja!”. Przyjdzie taki dzień, miejmy nadzieję niedługo, że z Bożą pomocą zwyciężymy epidemię. Jaki świat wyłoni się z jej odmętów? Jaka będzie nasza przyszłość? Te pytania są jak najbardziej słuszne. I chociaż mnożą się spekulacje ekspertów, my powinniśmy kierować się zmysłem wiary.
Sytuacja spowodowana epidemią zdarła maskę kryjącą różnorodne słabości. Jednocześnie ukazała to, co szlachetne i zrodziła wiele pomysłów. Ileż wspaniałych rzeczy udało się wspólnie zrobić. Żyjemy przecież w czasach Ducha Świętego w epoce Jego natchnień i charyzmatów.
Reklama
A On działa przez ludzi, którym pragnę wyrazić wielką wdzięczność. Dziękuję lekarzom, pielęgniarkom i całej Służbie Zdrowia, organom władzy, Policji, Straży Pożarnej i pracownikom mediów. Słowa podziękowania kieruję do kapłanów, sióstr zakonnych i katechetów, do ojców i matek, do dzieci i młodzieży. Do wszystkich!
Otwierajmy się dalej na Bożą łaskę. Jezus Chrystus, z Którym zostaliśmy złączeni przez chrzest, będzie dalej z nami. On, najmiłosierniejszy Zbawiciel, uleczy rany i da nowe życie. Jesteśmy jednocześnie wspólnotą, jednym Kościołem. Mamy być zawsze razem, w dobrym i złym, jak do tej pory.
Dlatego możemy życzyć sobie: „Wesołych Świąt”. Niech tak się stanie!
Drodzy bracia i siostry,
„Dieu est le Dieu du coeur humain » [Bóg jest Bogiem serca ludzkiego] (Traktat o miłości Bożej, 1, XV): w tych pozornie prostych słowach znajdujemy pieczęć duchowości wielkiego nauczyciela, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć - św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. Urodzony w 1567 r. w nadgranicznym regionie francuskim był synem Pana z Boisy - starożytnego i szlacheckiego rodu z Sabaudii. Żyjąc na przełomie dwóch wieków - szesnastego i siedemnastego - zgromadził w sobie to, co najlepsze z nauczania i zdobyczy kulturalnych stulecia, które się skończyło, godząc spuściznę humanizmu z właściwym nurtom mistycznym bodźcem ku absolutowi. Otrzymał bardzo dobrą formację; w Paryżu odbył studia wyższe, zgłębiając także teologię, a na Uniwersytecie w Padwie studiował nauki prawne, na życzenie ojca, zakończone świetnym dyplomem „in utroque iure” - z prawa kanonicznego i prawa cywilnego. W swej pogodnej młodości, skupiając się na myśli św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, doświadczył głębokiego kryzysu, który doprowadził go do postawienia pytań o własne zbawienie wieczne i o przeznaczenie Boże względem siebie, przeżywając jako prawdziwy dramat duchowy podstawowe problemy teologiczne swoich czasów. Modlił się gorąco, ale wątpliwości wstrząsały nim tak mocno, że przez kilka tygodni prawie zupełnie nie mógł jeść ani spać. W szczytowym okresie tych doświadczeń udał się do kościoła dominikanów w Paryżu, otworzył swe serce i tak się modlił: „Cokolwiek się wydarzy, Panie, to Ty trzymasz wszystko w swych rękach, a Twoimi drogami są sprawiedliwość i prawda; cokolwiek postanowiłeś wobec mnie...; Ty, który zawsze jesteś sprawiedliwym sędzią i Ojcem miłosiernym, będę Cię kochał, Panie [...], będę Cię tutaj kochał, mój Boże i będę zawsze pokładał nadzieję w Twoim miłosierdziu i zawsze będę powtarzał Twoją chwałę... Panie Jezu, będziesz zawsze moją nadzieją i moim zbawieniem na ziemi żyjących” (I Proc. Canon., t. I, art. 4). Dwudziestoletni Franciszek znalazł spokój w radykalnej i wyzwalającej rzeczywistości miłości Bożej: kochać Go, nie chcąc nic w zamian i ufać w miłość Bożą; nie chcieć nic ponad to, co uczni Bóg ze mną: kocham Go po prostu, niezależnie od tego, ile mi to da czy nie da. Tak oto znalazł spokój a zagadnienie przeznaczenia [predestynacji] - wokół którego dyskutowano w owym czasie - zostało rozwiązane, gdyż nie szukał już tego, co mógł mieć od Boga; kochał Go po prostu, zdawał się na Jego dobroć. Będzie to tajemnicą jego życia, która pojawi się w jego głównym dziele: Traktacie o Bożej miłości.
24 stycznia przypada dziewiąta rocznica śmierci, tragicznej śmierci Heleny Kmieć, służebnicy Bożej. W rozmowie z ks. Łukaszem Aniołem SDS, duszpasterzem Wolontariatu Misyjnego "Salvator" przybliżamy osobę tej młodej wolontariuszki misyjnej, a także rozmawiamy o tym, jak staje się ona wzorem do naśladowania na młodych ludzi.
Helena Kmieć pochodziła z Libiąża, mieście w Małopolsce, ale sympatyzowała z Ruchem Młodzieży Salwatoriańskiej i była zaangażowana w działania Wolontariatu Misyjnego "Salwator". - W 2012 roku nawiązała ona z nami kontakt i stała się wolontariuszką naszego wolontariatu misyjnego. Pomimo swojego młodego wieku, była osobą bardzo ambitną, pracowitą, zaangażowaną, a przede wszystkim była głęboko wierząca. Angażując się w nasz wolontariat postanowiła wyjechać na wolontariat do Boliwii - podkreśla ks. Anioła, przywołując tragiczny moment śmierci młodej misjonarki. - Była tam bardzo krótko, dopiero, co rozpoczęła swoją posługę misyjną. 24 stycznia 2017 roku dwóch napastników weszło do ochronki, gdzie posługiwała Helena. Jeden z nich zaatakował ją nożem, zadając jej 14 ciosów nożem.
Jak wygląda życie codzienne Kościoła, widziane z perspektywy metropolii, w której ważne miejsce ma Jasna Góra? Co w życiu człowieka wiary jest najważniejsze? Czy potrafimy zaufać Bogu i powierzyć Mu swoje życie? Na te i inne pytania w cyklicznej audycji "Rozmowy z Ojcem" odpowiada abp Wacław Depo.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.