Czterdziestu dorosłych i tyle samo dzieci. Tak wyglądają cotygodniowe spotkania pierwszej wspólnoty neokatechumenalnej przy bazylice Ojców Franciszkanów w Krakowie.
Wczasie epidemii członkowie grupy nie gromadzą się na wspólnych modlitwach, ale niosą pomoc najbardziej potrzebującym. – Jedną z ważnych zasad, których się trzymamy, jest posłuszeństwo. Gdy franciszkanie zakazali spotkań grup duszpasterskich – podporządkowaliśmy się. Teraz kierujemy swoje siły w stronę potrzebujących – wyjaśnia Natalia Szkaradek, żona Krzysztofa i mama sześciorga dzieci.
Członkowie wspólnoty kontaktują się między sobą telefonicznie, aby rozeznać, kto z grupy, a także z ich rodzin potrzebuje wsparcia. – Dzwonimy do chorych, pomagamy w zakupach, znalezieniu leków. Dokończyliśmy remont u kolegi ze wspólnoty. Zastała go taka a nie inna sytuacja, trzeba było poprzenosić sprzęty, posprzątać, żeby mógł normalnie funkcjonować – mówi Krzysztof Szkaradek. I dodaje: – Z kolei nasi kapłani, m.in. o. Paweł Dybka, jeżdżą do chorych z sakramentami. Umacniają i dodają odwagi.
Pani Natalia podkreśla, że do tej wyjątkowej sytuacji należy podejść z pokorą i zaufaniem: – Choć nie podoba nam się ten czas, to ufamy, że Bóg ma plan. Obecnie mamy być dla drugiego człowieka. Staramy się nie szemrać, a dziękować za to, co jest.
Kościół w Milejczycach,
co poświadczają jego wielowiekowe dzieje,
ma wartość zabytkową
9 maja przypada uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski. I choć w diecezji drohiczyńskiej wezwanie to nosi kilka parafii, skupimy się na jednej z nich – Milejczycach w dekanacie siemiatyckim
Od 2006 r. posługuje tutaj ks. Zbigniew Bolewski, najpierw jako administrator, a od 16 listopada 2010 r. – proboszcz, obchodzący w tym roku srebrny jubileusz kapłaństwa. I to właśnie pierwsze spotkanie z ks. Zbigniewem stoi u początków tego tekstu. – Wie, Pani. Ja to jestem proboszczem w takiej małej wiosce na Podlasiu. Nas, katolików, jest bardzo mało, niespełna 500 osób, w zasadzie nic szczególnego się nie dzieje, dzień spokojnie upływa za dniem, to i zajmować się nami nie ma po co – powiedział mi przy okazji wizyty w redakcji w Częstochowie, gdy odbierał przyznany na wniosek „Niedzieli Podlaskiej” medal „Mater Verbi”. Słowa te, jako że z natury jestem przekorna, okazały się mobilizujące, by lepiej się przyjrzeć tej właśnie parafii. A że odpust patrona jest doskonałą ku temu okazją, postanowiłam naprawić to zaniedbanie.
Fotografia archiwalna 2. Korpusu Polskiego / Domena publiczna
Ignacy Tłoczyński (z lewej) i Czesław Spychała w mundurach 6. Pułku Pancernego "Dzieci Lwowskich" II Korpusu Polskiego. Macerata/Włochy 1945-46.
W historii Polski tradycje sportu olimpijskiego są ściśle związane z walką o wolność i niepodległość i, gdy 1 sierpnia 1944 roku, rozpoczęto powstanie zbrojne przeciwko okupującym Warszawę wojskom niemieckim, wśród powstańców nie zabrakło polskich wyczynowych sportowców, olimpijczyków, trenerów i działaczy sportowych. Do walki stanęli nie tylko ludzie młodzi, ale też weterani wojny z 1920 roku i września 1939.
Droga wielu z nich na barykady walczącej Warszawy wiodła przez służbę w Wojsku Polskim i udział
w konspiracji. Niemal wszyscy należeli do Związku Walki Zbrojnej
a następnie Armii Krajowej i byli zaprzysiężeni.
Zbigniew Chmielewski, w swej książce „Sportowcy w powstaniu
warszawskim”, podaje, że w walkach w 1944 roku w Warszawie brało
czynny udział niemal 800 wyczynowych sportowców, mistrzów
i rekordzistów Polski różnych dyscyplin sportowych i trenerów. Inne
żródła podają, że do powstania zgłosiło się około 1000 sportowców
warszawskich klubów. Wśród nich było 26 olimpijczyków, w tym
8 medalistów olimpijskich.
Samo odstawienie alkoholu to jeszcze za mało, jeśli ktoś pragnie żyć w trzeźwości, koniecznie musi pojąć, że najważniejsza jest zmiana myślenia i stylu życia. Bo jeśli człowiek poprzez nadużywanie alkoholu się rozsypał, to rozsypał się cały: w sferze intelektualnej, psychicznej, cielesnej i duchowej... - wyjaśnia o. Ryszard Bortkiewicz OSPPE, członek Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, współorganizator Jasnogórskich Spotkań dla osób uzależnionych i ich rodzin, zaangażowany w pomoc osobom wychodzącym z alkoholizmu. W rozmowie z KAI opowiada m. in. o pomocy osobom uzależnionym i ich rodzinom oraz o tym, co pomaga człowiekowi wrócić do trzeźwego życia.
Anna Rasińska (KAI): Przez lata spotyka się Ojciec na Jasnej Górze z osobami zmagającymi się z uzależnieniem. Czy mógłby Ojciec opisać, czym konkretnie się zajmuje?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.