Archidiecezja warszawska ma dwustu nowych lektorów. Dołączyli do pięciu tys. absolwentów kursu lektorskiego, który odbywa się już od pięćdziesięciu lat
Uroczystej promocji nowym lektorom w Świątyni Opatrzności Bożej udzielił kard. Kazimierz Nycz, który podkreślił, że lektorzy stają się sługami Słowa Bożego. – Macie służyć jako najbardziej przygotowani, predysponowani i rozmodleni. Żyjcie słowem, które głosicie, tak jak czynił to bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Wasza misja będzie służyła Kościołowi parafialnemu – mówił do lektorów metropolita warszawski.
Kard. Kazimierz Nycz złożył podziękowanie ks. prał. Wiesławowi Kądzieli, który od początku zaangażowany jest w prowadzenie kursu. – Ileż osób kurs lektorski ukształtował przez te pół wieku – uczestników, ich rodzin, parafii... To dzięki niemu formowały się powołania do małżeństwa, rodziny, pracy zawodowej i objęcia odpowiedzialnych stanowisk, ale także do kapłaństwa – podkreślił Ksiądz Kardynał.
Mszę św. poprzedziła konferencja ks. prał. Walentego Królaka, proboszcza parafii św. Augustyna w Warszawie, który zachęcał lektorów do wdzięczności Bogu za łaskę zaproszenia ich do przyjaźni z Nim. Swoim świadectwem podzielili się absolwenci wcześniejszych lat kursu, wśród których był Marek Horczyczak. – Kurs lektorski to kuźnia ducha religijnego i patriotycznego. Nauczył mnie rozmawiać z Bogiem. Poczułem, że On jest i potrafi zdziałać cuda – mówił dziennikarz i prezenter pogody w Polsacie.
Kurs lektorski powołał do istnienia kard. Stefan Wyszyński. Pierwsi absolwenci kursu otrzymali promocję 15 maja 1969 r. w kościele Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu. Wśród uczestników kolejnych kursów byli m.in. bp Marek Solarczyk, ks. Bogusław Kowalski, proboszcz katedry warszawsko-praskiej, ks. Piotr Bęza, prowincjał zgromadzenia klaretynów w Polsce.
Wikariusz z archikatedry warszawskiej ks. dr Bartosz Szoplik ukończył kurs lektorski 25 lat temu. – Dziś dziękuję za lekcję ojcostwa, którą odbieramy jako ojcowie i kapłani, oraz za kapłaństwo ks. prał. Kądzieli, bo to najpiękniejszy wyraz apostolstwa – dziękował ks. Szoplik.
Nie bójcie się Kościoła, bo tu nie gryzą wcale. Można wstąpić do służby ołtarza i się rozwijać – apelują do młodych bracia Jadczykowie.
Ich kolega, Filip, już był ministrantem w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Borzykowej, kiedy pewnego dnia w szkole zagadnął braci, czy nie zechcieliby dołączyć do grona służących przy ołtarzu. – My, bliźniacy, mamy czasami wspólne odczucia, ale ja od początku takich planów nie miałem. Dopiero po jakimś czasie stwierdziłem, że to dobry pomysł i zdecydowałem się razem z bratem pójść w ślady Filipa – opowiada Bartłomiej Jadczyk, brat Dawida.
U Ezechiela woda wypływa spod progu świątyni i kieruje się na wschód, ku stepom Arabah. Prorok żyje na wygnaniu nad Kebarem, a rozdziały 40-48 powstają po upadku Jerozolimy. Wcześniej księga opisuje odejście chwały Pana ze świątyni (Ez 10-11) i jej powrót (Ez 43). Kierunek wschodni przypomina o drodze tej chwały. W Ez 11,23 odchodzi ona ku wschodowi, w Ez 43 wraca od strony wschodu. Teraz pojawia się znak życia, który wychodzi spod progu, po prawej stronie, na południe od ołtarza. Przewodnik z sznurem mierniczym odmierza cztery razy po tysiąc łokci. Woda rośnie bez dopływów po drodze: kostki, kolana, biodra, aż staje się nurtem nie do przejścia. Hieronim zauważa okrężną drogę przez bramę północną i widzi w niej obraz trudu dojrzewania wiary. Hieronim przywołuje wariant Septuaginty, gdzie przy kostkach pojawia się „woda odpuszczenia” (aqua remissionis). Łączy to z obmyciem, które usuwa grzech i otwiera drogę wiary. Zwraca uwagę na tłumaczenie słowa „kostki” jako ἀστράγαλοι (astragaloi) u Akwili, Symmacha i Teodocjona. Następny etap prowadzi do „zgięcia kolan”, znaku czci i modlitwy. Później pojawia się poziom lędźwi, który Hieronim wiąże z oczyszczeniem sfery pożądliwości i z nauką o uświęceniu ciała. Woda płynie ku zasolonemu „morzu”, rozumianemu jako Morze Martwe, i je uzdrawia. W miejscu śmierci powstaje obfitość ryb. Po obu brzegach rosną drzewa owocujące co miesiąc; owoc staje się pokarmem, liście służą jako lekarstwo. Prorok nawiązuje do ogrodu z Rdz 2, a Hieronim łączy te wody z proroctwem Zachariasza o „wodzie żywej” oraz ze słowami Jezusa o wodzie żywej w J 4 i J 7.
Wielki Post musi pozostawić w naszym życiu silny i nieusuwalny ślad – mówił Jan Paweł II podczas swego pierwszego Wielkiego Postu w Watykanie. Ubolewając nad zanikiem praktyk wielkopostnych, podkreślał szczególne znaczenie modlitwy. Definiował ją w sposób najbardziej radykalny. Nie jako naszą rozmowę z Bogiem, ale zjednoczenie ze Słowem Odwiecznym. W archiwach Watykanu zachowało nagranie słów, które Jan Paweł II skierował wówczas do Polaków.
„Pragnę, ażeby w Polsce wiele się modlono i w czasie Wielkiego Postu, i poza Wielkim Postem, zawsze, żeby wiele się modlono, żeby polskie słowo modlitwy włączało się w to odwieczne Słowo, które stało się ciałem i które łączy, jednoczy modlitwy wszystkich ludzi, wszystkich narodów, wszystkich języków. I swoim odwiecznym Słowem przemawia do Ojca naszego, który jest w niebie. Taka jest głębia, taka jest tajemnica modlitwy. Niech ta tajemnica nigdy nie przestanie być udziałem polskich serc” – prosił Jan Paweł II.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.