Trudno się oprzeć wrażeniu, że w Polsce coraz silniej zaznacza się swoisty dualizm. Z jednej strony ciągle sporo w nas przywiązania do tradycji. W procesji Bożego Ciała, która przecież ma być publicznym wyznaniem wiary, biorą udział tłumy. O wielowiekowej tradycji tej uroczystości i jej bogatej oprawie, np. w Łowiczu, napisano niejedną książkę czy rozprawę naukową. Polacy przekazują sobie z pokolenia na pokolenie zwyczaj zdobienia ołtarzy, często dekoracje te są bardzo pracochłonne i wymagają wielodniowych przygotowań, o czym piszemy w artykule „Publiczne świadectwo wiary”. Z drugiej strony w tej samej Polsce mamy do czynienia z groźną eskalacją negatywnych emocji, które – narzucane przez retorykę kampanii wyborczych – coraz mocniej uderzają w każdego z nas. Zdaje się też, że kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego płynnie przeszła u nas w kolejną – parlamentarną. Zjawisko to wyjaśnia na naszych łamach dr Karolina Zioło-Pużuk, językoznawca z UKSW w Warszawie.
Nie ulega wątpliwości, że mamy do czynienia z coraz bardziej bezpośrednimi i brutalnymi atakami na Kościół, na symbole religijne, które dla wielu z nas są świętością. To w polskim Gdańsku doszło w tym roku do kpin z procesji z Najświętszym Sakramentem. Trudno więc uniknąć przekonania, że jako naród jesteśmy rozdarci. Stoimy między tym, co święte, a profanacją tego; między manifestowaniem wiary a jej negowaniem; między cichą, pełną zrozumienia i miłości obecnością Boga a krzykiem egoizmu i oskarżania bez jakiejkolwiek chęci porozumienia.
Uroczystość Bożego Ciała ma nam przypomnieć o Bogu, który jest blisko każdego z nas, który pozostawił siebie w Eucharystii w sposób jedyny i wyjątkowy i wciąż pragnie być wśród nas – w naszych wspólnotach, w małych i większych społecznościach, w całym narodzie. Może tegoroczne procesje staną się okazją, by sobie to na nowo uświadomić? Może zamiast patrzeć, czy jesteśmy lepsi od innych, razem popatrzymy na Chrystusa? Dziś każdy z nas powinien zadać sobie pytanie: Czy rzeczywiście idę przez życie z Jezusem? To ważne, niezależnie od tego, kim jestem i jaki jest poziom mojej wiary. W tych dniach Chrystus mówi każdemu z nas – JA JESTEM, a Kościół przypomina, że każda Eucharystia prowadzi do nowej bliskości z Jezusem. Niech więc dobry Bóg scala naszą rozdartą rzeczywistość.
Kiedy człowiek żyjący „po swojemu” spotka człowieka żyjącego „po Bożemu”, może – jak Tomasz Apostoł – z niedowiarka stać się wierzącym.
Współczesność patrzy na ludzi pobożnych z lekkim przymrużeniem oka, nazywa ich wiarę pustą dewocją praktykowaną ze strachu przed Bogiem lub na pokaz. To nieporozumienie. Już w Starym Testamencie bowiem prorocy domagali się, by Prawo Boże wypisane było nie tylko na kamiennych tablicach, lecz także w sercu człowieka. Nie sprzeciwiali się jednak zewnętrznej pobożności jako takiej, lecz negowali jej spłycanie i praktykowanie jej na pokaz. Sam Pan Jezus odrzucał pobożność bezmyślną i bezduszną, którą nazywał obłudą. Pobożność jest darem tak jak wiara. Człowiek wyraża ją przez modlitwę, podczas której świadomy swej niedoskonałości woła do Boga, prosi Go o pomoc i dziękuje Mu, bo wie, że nie wszystko zależy od niego. Pobożność rodzi się z wiary. Człowiek żyjący „po Bożemu” mówi temu żyjącemu „po swojemu” – co często oznacza życie bez Boga – że warto w Niego wierzyć. Obrazuje to pewna zabawna opowiastka: pewna kobieta każdego dnia, wychodząc rano z domu, mówiła na głos: „Chwała Bogu. Niech Bóg będzie uwielbiony!”. Na co jej sąsiad ateista, wychodząc chwilkę po niej, odkrzykiwał: „Nie ma żadnego Boga!”. Ten dialog trwał wiele tygodni. Każdego ranka kobieta wołała: „Chwała Bogu!”, a ateista wrzeszczał: „Nie ma żadnego Boga!”. Aż przyszedł trudny czas dla kobiety. Wpadła w poważne tarapaty finansowe, tak poważne, że nie starczało jej nawet na jedzenie. Mimo to nie przestawała codziennie zwracać się do Boga. Prosiła Go głośno o pomoc, a na koniec dodawała znaną frazę: „Bądź uwielbiony, Boże!”. Pewnego razu znalazła przed drzwiami reklamówkę wypełnioną żywnością. Zachwycona zadarła głowę ku niebu i zawołała: „Dziękuję Ci, Boże. Bądź uwielbiony!”. W tym momencie zza krzaka wyskoczył sąsiad ateista i z satysfakcją huknął: „Ha! Ha! To ja zrobiłem te zakupy. I co teraz? Sama widzisz... nie ma żadnego Boga!”. A kobieta popatrzyła na niego z uśmiechem i rzuciła: „Chwała Ci, Boże! Nie tylko dałeś mi całą reklamówkę jedzenia, ale jeszcze zmusiłeś szatana, by za nie zapłacił!”.
Nowenna do św. Maksymiliana M. Kolbego w oparciu o teksty z "Pism" świętego. Modlitwę rozpoczynamy 5 sierpnia.
Święty Maksymilianie, zapalony miłością Boga, opromieniony światłem Niepokalanej Dziewicy, wskazywałeś ludowi Bożemu rozliczne formy apostołowania do zwycięstwa dobra i dla rozszerzenia królestwa Bożego na całym świecie. Uproś nam światło i siłę, abyśmy mogli czynić dobro i pociągać innych do Chrystusowej miłości. Wstaw się do Pana o łaskę dla nas, abyśmy owładnięci tym samym zapałem miłości, wiarą i czynem mogli świadczyć o Chrystusie wśród naszych braci i dojść razem z Tobą do posiadania Boga w chwale wiecznej. Amen.
W rocznicę męczeńskiej śmierci św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein) w kościele św. Michała Archanioła we Wrocławiu-Ołbinie sprawowano Eucharystię ku jej czci.
Ks. Jan Gondro, przypominając niezwykłą drogę życiową świętej – od ateizmu i kariery naukowej, przez poszukiwanie prawdy, aż po chrzest, Karmel i męczeństwo w Auschwitz-Birkenau – podkreślił, że jej życie pozostaje ważnym świadectwem dla współczesnego człowieka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.