Bitwa pod Zadwórzem to nie tylko „Polskie Termopile”, ale także lekcja patriotyzmu, wierności ideałom – Bóg, honor, Ojczyzna. Wierności, za którą kilkuset młodych ludzi zapłaciło życiem
Bez ofiary i determinacji żołnierzy Zadwórza i wszystkich, którzy stanęli do walki o wolność, nie byłoby dziś Niepodległej. Gdyby nie Zadwórze, Lwów i Warszawa, to nieludzka ideologia zalałaby całą Europę. Hołd tym, którzy pod Zadwórzem ją zahamowali, oddano 18 sierpnia 2018 r. podczas uroczystości we Lwowie i pod kurhanem w Zadwórzu. Tegoroczne uroczystości były wyjątkowe, ponieważ obchodzimy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Po raz pierwszy w obchodach rocznicy pod Zadwórzem wzięło udział Wojsko Polskie, które wystawiło Kompanię Honorową Wojska Polskiego. To już nie były skromne uroczystości, 18 sierpnia 2018 r. rocznica Zadwórza nareszcie otrzymała oprawę, na którą zasługiwała od samego początku. Apel poległych, salwa honorowa i mundury polskiego żołnierza – tego tutaj nie widziano od czasów II Rzeczpospolitej. Odczytane zostały listy od marszałka Sejmu i ministra obrony narodowej. Mszę św. u stóp kurhanu koncelebrowali m.in. kapelan Związku Strzeleckiego z Sędziszowa Małopolskiego ks. Artur Michalski, ks. Stanisław Czenczek z Przemyśla, a przewodził Eucharystii ks. Robert Głodowski MS – proboszcz parafii Busk na Ukrainie.
Uroczystości w Zadwórzu miały charakter państwowy, obecni byli m.in. poseł Anna Czerwińska – przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Weteranów, Kombatantów i Osób Represjonowanych, Jan Kasprzyk – szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, przedstawiciele wojska polskiego i ukraińskiego, administracji rządowej Lwowa, komendant Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej płk SG Robert Rogoz, komendant główny Związku Strzeleckiego Marek Matuła, komendant Okręgu Południowo-Wschodniego Związku Strzeleckiego Marek Strączek, weterani II wojny światowej, Strzelcy z Rzeszowa, Sędziszowa Małopolskiego, Lwowa, grupa uczestników uroczystości ze Stalowej Woli, Przemyśla, Polacy ze Lwowa, mieszkańcy Zadwórza. Samorząd Województwa reprezentowali Piotr Pilch – członek zarządu województwa, radny województwa Stanisław Bartnik oraz Izabela Fac z Kancelarii Sejmiku.
Uroczystości zadwórzańskie poprzedziło złożenie kwiatów na Cmentarzu Orląt Lwowskich oraz zniczy w kwaterze żołnierzy Zadwórza, gdzie pochowany jest m.in. dowódca batalionu kpt. Bolesław Zajączkowski. Tam też dowódca Strzelca ze Lwowa otrzymał awans na wyższy stopień oficerski Związku Strzeleckiego.
– Panie kapitanie Hryńko i polegli żołnierze przyszliśmy dzisiaj do Was i do tego kościoła. Przyszliśmy dzisiaj dla Was, bo Bóg, Pan życia i śmierci zatrzymał Was w tej miejscowości, abyście nie odchodzili od tych mieszkańców. Pozostaliście tutaj, nie tylko w mogile, ale w naszych sercach – mówił w homilii ks. dr Jacek Kapuściński, historyk, dyrektor Archiwum Archidiecezji Częstochowskiej im. ks. Walentego Patykiewicza, który 4 września przewodniczył Mszy św. w parafii Borzykowa, w 80.rocznicę bitwy pod Borzykową.
Na Mszy św. zgromadzili się m. in. przedstawiciele władz państwowych, wojewódzkich i samorządowych, poseł Anna Milczanowska, młodzież szkolna, poczty sztandarowe i wojsko polskie - asysta honorowa 25 Batalionu Logistycznego Ziemi Tomaszowskiej. Przybyła również Eulalia Kamoda, siostrzenica kapitana Włodzimierza Hryńko oraz wnuczek i wnuczka poległego pod Borzykową Jana Pisarka. Mszę św. koncelebrowali: ks. Sławomir Galasiński, proboszcz parafii w Borzykowej i o. Andrzej Konopka, przeor klasztoru ojców dominikanów w Gidlach.
Jeżeli komercyjna firma oferuje organizację ślubu w plenerze z udziałem katolickiego księdza, to coś tu raczej jest nie tak - powiedział PAP biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Tomasz Sztajerwald. Dodał, że Kościół nie popiera ślubów plenerowych, a najlepszym miejscem na ślub jest świątynia.
U schyłku komunizmu, wielu świadków wydarzeń z lata i jesieni 1944 r., kiedy funkcjonował obóz NKWD w Trzebusce odeszło. Ci co dożyli, nie zawsze byli w stanie wskazać w lesie miejsce mogił, czasami ich wskazania były błędne – czas zrobił swoje. Mimo to, wiele zapamiętanych tragicznych szczegółów, pozwalało zbudować obraz bestialskich mordów, dokonywanych co czwartek po zmierzchu na części jeńców których radziecka „trojka” skazała na śmierć. Co najmniej 250 – 300 ludzi miało stracić życie w lesie w Turzy, bądź na nienadowskim cyplu. Po pracach ekshumacyjnych z 1990 r., udało się odnaleźć w pięciu mogiłach 17 szczątków ludzkich, z których z wysoce dużym prawdopodobieństwem, ustalono tożsamość 3 zamordowanych żołnierzy AK z placówki w Ropczycach: ppor. Zdzisława Brunowskiego „Cygan”, pchor. Eugeniusza Zymroza „Macedończyk” i kpr. Zdzisława Łaskawca „Monter”. Wszyscy odnalezieni, zostali pochowani w leśnym grobowcu, w miejscu gdzie odkryto dół śmierci Nr I, kryjący 7 ofiar sowieckiego ludobójstwa. Mimo usilnych starań rzeszowskiego IPN w późniejszych latach, i badań z lat 2017 - 2022, kolejnych leśnych mogił zarówno w Turzy jak i w lesie za Nienadówką, dotąd nie udało się odkryć. Trzeba się modlić, o kolejny przełom w poszukiwaniach.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.