Reklama

Felietony

prosto i jasno

Prymas i główny protektor

Odciął się od tych, którzy nie dopuścili do ingresu arcybiskupa warszawskiego.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas tegorocznych Targów Wydawców Katolickich otrzymałem od red. Mariana Romaniuka opracowaną przez niego książkę poświęconą kard. Józefowi Glempowi, Protektorowi Głównemu Archikonfraterni Literackiej. Podziwiam ogrom wykonanej pracy. Intencją wydawcy, czyli wspomnianej Archikonfraterni (bractwa religijnego powstałego w XVI wieku, a od XVII wieku działającego przy katedrze warszawskiej), było ukazanie sylwetki duchowej i posługi prymasa Józefa Glempa, a także zgromadzenie świadectw o jego życiu. W omawianym tomie Prymasa wspomina 30 wybitnych autorów, którzy widząc przełomowy moment naszej historii, w którym przyszło mu urzędować, podkreślają w jego działaniu rozwagę i roztropność, świadomość odpowiedzialności za Polskę i Polaków. Potwierdzeniem tego są przytoczone w części dokumentacyjnej m.in. wystąpienia Prymasa w pierwszym dniu stanu wojennego.

Reklama

Kard. Glemp przejął prymasostwo w 1981 r. po śmierci kard. Stefana Wyszyńskiego, przez 33 lata duchowego przywódcy Polaków. Osobiście pamiętam, że większość z nas, Polaków, widziało potrzebę kontynuacji przebogatego dziedzictwa zmarłego Prymasa, dlatego mało kto przypuszczał, że następcą będzie jego sekretarz, ostatni konsekrowany przez niego biskup. Z pewnością dla samego bp. Glempa, wówczas ordynariusza warmińskiego, objęcie urzędu po Prymasie Tysiąclecia było nie lada wyzwaniem, zwłaszcza że zaczynały się czasy przełomowe i dramatyczne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Już kilka miesięcy po ingresie abp. Glempa do stolicy komuniści wypowiedzieli wojnę własnemu narodowi. Jednym wydawało się, że na ten czas potrzebny jest prymas nieustępliwy wobec totalitarnej władzy, radykalny przywódca, innym – że powinien to być ktoś nade wszystko rozważny. Tym drugim okazał się 13 grudnia 1981 r. prymas Glemp, który głosząc kazanie u Matki Bożej Łaskawej, Patronki Warszawy, powiedział odpowiedzialnie, ale stanowczo, że nie dopuści do rozlewu krwi, że będzie bronił uwięzionych i internowanych. Zapewne wiedział, że komuniści są gotowi na wszystko, ale też znał nastroje ludzi, zdecydowanych na wszystko, łatwo więc mogło dojść do krwawych zajść. Nie obeszło się bez ofiar, niemniej jednak to, że nie szafowano polską krwią, było w dużej mierze zasługą nowego prymasa.

Reklama

Nie było mu łatwo urzędować ani w latach stanu wojennego, ani później, kiedy Kościół w Polsce znalazł się pośród wielkich zawirowań polityczno-społecznych: atakowali go ludzie zarówno z prawicy, jak i z lewicy. Ci pierwsi za to, że był zbyt ugodowy, że np. nie zdołał ocalić życia ks. Jerzego Popiełuszki. Ci drudzy – że działał zgodnie z linią wytyczoną przez Prymasa Tysiąclecia. O jego rozwadze świadczy przeprowadzenie Kościoła przez trudny czas przełomu ustrojowego, o wyjątkowej pokorze natomiast – publiczne przeproszenie za wszelkie uchybienia wobec ks. Popiełuszki oraz za współpracę niektórych kapłanów ze Służbą Bezpieczeństwa w okresie PRL. A o jego wielkości – to, że stanął w obronie skrzywdzonego, zdaniem wielu, abp. Stanisława Wielgusa. Nie zapomnę kazania prymasa Glempa, wygłoszonego 7 stycznia 2007 r., w którym odciął się od tych, którzy nie dopuścili do ingresu arcybiskupa warszawskiego.

Wśród nowych wyzwań – zarówno dla Kościoła, jak i dla państwa – przed którymi Prymas stanął po 1989 r., była m.in. reforma statutu Konferencji Episkopatu Polski: więcej od Prymasa zaczęli znaczyć przewodniczący czy sekretarz generalny KEP (tym drugim był wówczas bp Tadeusz Pieronek, który często się wypowiadał w lewicowych mediach przeciw Radiu Maryja, co wielu katolików gorszyło, a lewaków bawiło).

Na szczęście mieliśmy wówczas Jana Pawła II i jego pielgrzymki do ojczyzny. Papież Polak w dużym stopniu pomógł prymasowi Glempowi prowadzić Kościół drogami Ewangelii.

Ksiądz Prymas dobrze spełnił służbę wobec całego społeczeństwa, idąc za głosem Ewangelii. W tym duchu wydawcy wspomnianego tomu, czyli Archikonfraternia Literacka, mają nadzieję, że książka-album będzie ważnym przyczynkiem do ukazania świętości życia Józefa Glempa. Dodam, że aneksem do tomu jest po raz pierwszy publikowana bibliografia jego prac oraz tekstów, które o nim i jego posłudze wydrukowano.

Czesław Ryszka
Pisarz i publicysta senator RP w latach 2005-11 i od 2015 r.

2018-06-13 09:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dolnośląscy biskupi o śp. kard. Józefie Glempie

Niedziela wrocławska 5/2013, str. 5

[ TEMATY ]

kard. Józef Glemp

Kard. Józef Glemp był częstym gościem we Wrocławiu. Na zdjęciu podczas gali z okazji 85. urodzin kard. Henryka Gulbinowicza

Kard. Józef Glemp był częstym gościem we Wrocławiu. Na zdjęciu podczas gali z okazji 85. urodzin kard. Henryka Gulbinowicza
Długie lata pracował jako kapelan prymasa kard. Wyszyńskiego. Wtedy go poznałem. Z tych naszych spotkań wyniosłem jedno ciekawe spostrzeżenie. To był człowiek spokojny, taktowany, zawsze z szacunkiem do drugiego człowieka. Z takim kapłanem dobrze się rozmawia. I dlatego też trzymaliśmy sztamę. Ja byłem bardzo świeżym biskupem i dlatego też o wiele rzeczy trzeba było pytać. To były czasy bardzo trudne - rok 1970 - jak otrzymałem sakrę biskupią. Nie znałem wtedy zbyt dobrze kard. Wyszyńskiego. A on (ks. Józef Glemp) był sekretarzem Prymasa. Trzeba było właśnie przez niego niektóre sprawy załatwić. I dlatego też wspominam go bardzo serdecznie. W 1979 r. został konsekrowany na biskupa warmińskiego, a ja Warmię bardzo dobrze znałem, ponieważ tam byłem od 1959 do 1970 r. profesorem, wychowawcą i rektorem najstarszego seminarium w Polsce. Jak wyglądała jego praca na Warmii, nie umiem wiele powiedzieć, ale musiał się zapisać czymś pozytywnym, kiedy po śmierci kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia, został przewidziany jako jego następca. Wchodził w tę funkcję jako bardzo młody prymas. My jako starzy biskupi patrzyliśmy na niego, trochę mu zazdroszcząc, że to właśnie on zajął to miejsce, które przez tyle lat było piastowane przez wielkiego kardynała Stefana Wyszyńskiego. I potem, gdy został prymasem, zaległa taka jakby cisza. To był 1981 rok. I wtedy przyszła mi myśl, żeby go zaprosić na Dolny Śląsk. (…) To była pierwsza jego wizyta jako prymasa i przewodniczącego Episkopatu Polski, jeszcze nie był kardynałem. Wtedy tutaj odprawiał Mszę św. w sobotę wieczorem. Solidarność była już wówczas mocna. Pamiętam jego Mszę św. Wypełniona po brzegi katedra i masa ludzi stała, żeby posłuchać co ten nowy prymas powie dla Dolnego Śląska. (…) Potem został ogłoszony stan wojenny. Lata jego pracy w tym czasie - powiedziałbym bardzo krótko chyba jemu zawdzięczamy to, że nie polała się krew. Umiał zawsze wytonować. (…)
CZYTAJ DALEJ

Chcieli zablokować transmisję wizyty Leona XIV. Sąd jednoznacznie odrzucił ich argumenty

2026-09-12 07:50

[ TEMATY ]

sąd

Francja

wizyta

transmisja

Papież Leon XIV

telebimy

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Sąd Administracyjny w Strasburgu odrzucił próbę zablokowania 250 tys. euro przeznaczonych przez miasto Metz na organizację wizyty Leona XIV. Skarżące stowarzyszenia laickie kwestionowały m.in. wynajem gigantycznych telebimów, które będą transmitować również Mszę św. Sąd uznał jednak, że wydarzenie ma znaczenie międzynarodowe i przyniesie miastu istotne korzyści kulturalne i gospodarcze.

Postanowienie wydane 11 września przez sędziego Sądu Administracyjnego w Strasburgu dotyczyło wniosku o zawieszenie uchwały rady miejskiej Metz z 10 lipca. Miasto przeznaczyło w niej 250 tys. euro na przygotowanie wizyty papieża, która odbędzie się 28 września.
CZYTAJ DALEJ

Benedyktynki po spotkaniu z Leonem: być znakiem dla świata

2026-09-13 08:05

[ TEMATY ]

spotkanie

benedyktynki

Papież Leon XIV

być znakiem

Vatican Media

Benedyktynki spotkały się w Rzymie z Papieżem Leonem XIV

Benedyktynki spotkały się w Rzymie z Papieżem Leonem XIV

To były bardzo treściwe słowa, zawierające istotę naszego życia i misji w Kościele – tak o dzisiejszym przemówieniu Leona XIV do benedyktyńskich mniszek mówią przedstawicielki wspólnot monastycznych z Polski. W świecie, który stawia w centrum człowieka, samego siebie, my nieustannie przypominamy, że to Bóg ma być we wszystkim uwielbiony – mówi w rozmowie z Vatican News s. Brygida Olęcka, loretanka.

Jak wskazuje s. Marcelina Kuśmierz OSB, dzisiejsze spotkanie z Papieżem było świadectwem jego bliskości i modlitwy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję