Reklama

Głos z Torunia

Groźna pentekostalizacja?

Z ks. dr. Andrzejem Kowalskim, dyrektorem Szkoły Nowej Ewangelizacji Diecezji Toruńskiej św. Jana Umiłowanego Ucznia, kapłanem odpowiedzialnym za Referat ds. Nowej Ewangelizacji i Formacji Wiernych Świeckich oraz ojcem duchownym w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Toruńskiej, rozmawia Joanna Kruczyńska

Niedziela toruńska 18/2018, str. VI

[ TEMATY ]

wywiad

charyzmatycy

Szkoła Nowej Ewangelizacji

Joanna Powichrowska

Podczas 20-lecia Szkoły Nowej Ewangelizacji

Podczas 20-lecia Szkoły Nowej Ewangelizacji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

JOANNA KRUCZYŃSKA: – W ramach reorganizacji Wydziału Duszpasterskiego kurii toruńskiej został Ksiądz odpowiedzialnym za Referat ds. Nowej Ewangelizacji i Formacji Wiernych Świeckich oraz dyrektorem Szkoły Nowej Ewangelizacji Diecezji Toruńskiej św. Jana umiłowanego ucznia (SNE). Czym jest Szkoła Nowej Ewangelizacji?

Reklama

KS. DR ANDRZEJ KOWALSKI: – Z SNE związany jestem prawie od początku jej zawiązywania się i powołania do życia dekretem bp. Andrzeja Suskiego w 1998 r. Brałem udział w różnych kursach proponowanych przez szkołę, która rozwijała się prężnie pod kierownictwem poprzedniego dyrektora o. Jacka Dubla CSsR i Jolanty Zatorskiej. Miałem też to szczęście, że już jako ksiądz odbywałem specjalistyczne studia katechetyczne w Rzymie na Wydziale Teologicznym Instytutu Pastoralnego Papieskiego Uniwersytetu Salezjańskiego w cyklu formacyjnym ewangelizacja i katechizacja.
Szkoła Nowej Ewangelizacji to przede wszystkim konkretni ludzie i program formacyjny do ewangelizacji. Na całym świecie działa już ponad 2 tys. szkół mających ten sam program, wizję i metodologię pracy, która funkcjonuje pod wspólną nazwą Szkoła Ewangelizacji św. Andrzeja. To postawa św. Andrzeja inspiruje nas, abyśmy dzisiaj i my szukali „Piotrów”, którzy by bardziej i lepiej służyli, kochali i głosili Ewangelię niż my sami. Dlatego SNE chce głosić nowymi metodami Ewangelię, a potem uzdalniać, tzn. formować te osoby, by były zdolne twórczo i autentycznie nieść ją dalej. To zakłada pewną wizję i program, który jest realizowany w szkole zgodnie z teologicznymi i pedagogicznymi zasadami.

– W jaki sposób SNE realizuje swoje cele?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Podstawową formą działalności SNE są kursy, które zostały opracowane w jednej spójnej metodologii opartej na osiągnięciach wielkich pedagogów XX wieku (m.in. Montessori, Piaget, Mounier, Trifone, Freire) oraz zasad teologicznych sięgających chociażby św. Tomasza z Akwinu. Program formacyjny to 21 kursów, które obejmują całą osobę i różne wymiary formacji, a więc w sposób w miarę integralny zmierzają do tego, aby osoba zewangelizowana stała się ewangelizatorem oraz formatorem dla innych. Nie może się to dokonać w krótkim czasie, gdyż pominęlibyśmy naturalne etapy wzrostu, pogłębianie życia modlitwy, procesy oczyszczania, zgłębiania Pisma Świętego, życie sakramentalne. Czerpiąc wzór z tego, co Kościół już dawno wypracował w postaci katechumenatu, który – jak podkreśla dyrektorium o katechizacji – jest wzorem całego przepowiadania, zakłada się progresywny wzrost i dojrzewanie osoby przez ciągłość i stałość propozycji formacyjnej.
Tym, co odróżnia program Szkoły Ewangelizacji św. Andrzeja od innych tego typu szkół, jest fakt, że w czasie kursów czuwamy i staramy się, aby różne wymiary (kerygmatyczny i charyzmatyczny, wspólnotowy i indywidualny, teoretyczny i praktyczny) były w równowadze.
Dlatego SNE nie jest związana z jakimś jednym ruchem, duchowością czy wspólnotą; chce służyć dzisiaj Kościołowi, ewangelizując i formując do ewangelizacji innych.

– W kontekście wspólnot charyzmatycznych często pada pojęcie pentekostalizacji. Czy może Ksiądz wyjaśnić to zjawisko?

Reklama

– Tak, dzisiaj niektórzy głośno podnoszą zarzut pentekostalizacji Kościoła katolickiego. Trzeba od razu powiedzieć, że to nie jest zarzut formowany przez jakąś większość teologów. Wypłynął on od etyka, który analizuje różne zjawiska w nowych wspólnotach protestanckich i katolickich, opierając się często na opisach medialnych i na jednym protestanckim religioznawcy. Natomiast cała moda mówienia – i świadomie tak to określę – o zarzucie pentekostalizacji jest nieprecyzyjnie trafiona w problematykę. Trzeba wpierw zapytać, czym jest pentekostalizacja i szczerze trzeba sobie odpowiedzieć, że na gruncie teologii polskiej trudno jest odnaleźć wyczerpującą definicję. Ci, którzy mówią o zarzucie pentekostalizacji, ograniczają się do negatywnego rozumienia tego pojęcia jako uzielonoświątkowienia, czyli procesu stopniowego przekształcania Kościoła katolickiego w jedną uniwersalną odmianę chrześcijaństwa charyzmatycznego w wymiarze globalnym nastawionego tylko na emocjonalne przeżycia, na doczesność, na uzdrowienie, na zatracanie własnej tożsamości itd. Oczywiście zagrożenia takie istnieją i to trzeba jasno sobie powiedzieć; pisali już o nich kard. J. Ratzinger czy inne episkopaty krajowe, a na naszym gruncie bp A. Siemieniewski. Niemniej jest to pewien margines przy okazji mówienia o pentekostalizacji, gdyż w gruncie rzeczy mówią o tym zjawisku pozytywnie. W rzeczywistości Kościół nie może być jakoś pentekostalizowany skoro urodził się w wylaniu Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy i żyje przez Ducha Świętego, i tylko w Duchu Świętym może wypełniać swoją misję w świecie.

– Dla kogoś, komu obcy jest klimat wspólnot charyzmatycznych, temat pentekostalizacji może wydać się dość skomplikowany…

– Dla mnie wyznacznikiem w tym temacie jest kard. Ratzinger, który długie lata kierował Kongregacją Nauki Wiary i analizował od podszewki różne problematyczne zjawiska. Dla niego przebudzenie wrażliwości katolików na Osobę i działanie Ducha Świętego jest związane z Soborem Watykańskim II i stanowi praktyczny przejaw tej soborowej odnowy. Mówi, że doświadczenie Ducha Świętego jest odpowiedzią Pana Boga na świat wyjałowiony przez racjonalistyczny sceptycyzm. Widzi zatem w naszym dzisiejszym zauważaniu i otwartości na Ducha Świętego przede wszystkim suwerenne działanie Boga i ogromną szansę dla wiary, która staje się żywa, integralna, radosna. Ostrzega oczywiście przed przesadnym eksponowaniem roli Ducha Świętego, przed łatwym ekumenizmem. Podsumowując, potrzebne chyba i nam jest pozytywne spojrzenie, które łączy się z konieczną ostrożnością, ale gdy we wspólnotach jest obecny ksiądz, sprawuje sakramenty i ma realny wpływ na prowadzenie i formowanie ludzi, to negatywne zjawisko pentekostalizacji jest znikome.

– Duch Święty i jego moc była bliska również naszemu papieżowi św. Janowi Pawłowi II. W pamięci wielu Polaków wciąż przecież żywe są słowa „niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi”…

Reklama

– Papieże wypowiadali się w tej kwestii w sposób pozytywny. Papież Paweł VI mówił, że odnowa duchowa Kościoła związana z ponownym odkryciem Ducha Świętego jest „szansą dla Kościoła i świata”. Św. Jan Paweł II mówił, że dzięki ruchowi charyzmatycznemu wielu chrześcijan odkryło Pięćdziesiątnicę jako rzeczywistość żywą i obecną w ich codziennym życiu i wyraził swoje pragnienie, aby duchowość Pięćdziesiątnicy szerzyła się w Kościele, pobudzając na nowo do modlitwy, świętości, komunii i ewangelizacji. To przecież św. Jan Paweł II apelował, by wszyscy chrześcijanie otworzyli się z pokorą na dary Ducha Świętego oraz przyjmowali z wdzięcznością i uległością charyzmaty, które On rozdziela. Poza tym w dokumencie Kongregacji Nauki Wiary „Iuvenescit Ecclesia” z czerwca 2016 r. wprost został podjęty temat relacji między darami hierarchicznymi i charyzmatycznymi w Kościele, a więc to tutaj możemy odnaleźć kryteria oceny właściwej drogi dla tego, co dzieje się we wspólnocie Kościoła.

– Proces pentekostalizacji zatem nie dotyczy Szkoły Nowej Ewangelizacji?

– Propozycja programu SNE nawet w swoich założeniach nie jest jakąś próbą uprotestantyzowienia Kościoła katolickiego. Zresztą wszystkie materiały używane w SNE posiadają ocenę teologiczną i zgodę odpowiednich władz kościelnych; są także czynione starania, aby ze względu na to, że ten projekt pastoralny ma już zasięg globalny, został rozpoznany i uznany przez Stolicę Apostolską.
To, co mnie osobiście przekonuje do SNE, to fakt propozycji zrównoważonej i rzetelnej chrześcijańskiej formacji, która daje i potrzebną teorię i potrzebne doświadczenia modlitwy, sakramentów, wzrastania jako uczniowie misjonarze, ewangelizacji, wiedzy i medytacji biblijnej, integralnej wizji Kościoła. SNE służy odkryciu bogactwa, jakie my, katolicy, mamy w naszym Kościele. Dlatego propozycja Szkoły Ewangelizacji św. Andrzeja, którą realizujemy w diecezji, jest bezpieczną drogą rozwoju ku świętości i ewangelizacji.
W projekt szkoły angażują się różne środowiska i wcale nie ze szkodą dla swojej tożsamości wspólnotowej czy duchowości, z której się wywodzą. Ubogacając się wzajemnie, możemy razem i ewangelizować i formować się ku świętości. I to chyba jest dla mnie urzekające w tym, że nie tworzymy jakiejś enklawy czy grupy do zdań specjalnych, ale służymy sobie wzajemnie zjednoczeni w misji.

Zapraszamy na najbliższe kursy

Reklama

„Emaus” (8-10 czerwca) – podstawowy kurs biblijny, by odkryć w Słowie Bożym żywego Boga

„Mojżesz” (30 czerwca – 3 lipca) – formacja liderów

„Jezus w 4 Ewangeliach” (6-9 lipca) – kurs biblijny, w czasie którego patrzymy na Osobę Jezusa z perspektyw proponowanych przez ewangelistów. Informacje i zapisy na www.sne.torun.pl

2018-05-02 09:46

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowa ewangelizacja jest sposobem funkcjonowania Kościoła

[ TEMATY ]

wywiad

Łódź

abp Grzegorz Ryś

Ks. Paweł Kłys

- Nowa ewangelizacja jest po prostu sposobem funkcjonowania Kościoła - mówi w wywiadzie udzielonym KAI abp Grzegorz Ryś, przewodniczący Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji przy Konferencji Episkopatu Polski. W Gnieźnie rozpoczyna się dziś V Kongres Nowej Ewangelizacji. Na hasło spotkania, które potrwa do niedzieli, wybrano słowa „Radość miłości”.

Publikujemy tekst wywiadu z abp. Grzegorzem Rysiem, metropolitą łódzkim, przewodniczącym Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji przy Konferencji Episkopatu Polski.
CZYTAJ DALEJ

87 lat temu wojska niemieckie zaatakowały RP – początek II wojny światowej

[ TEMATY ]

II wojna światowa

Wikipedia

Fotografia Juliena Bryana, przedstawiająca 12-letnią Kazię nad ciałem zabitej siostry Andzi, obiegła świat

Fotografia Juliena Bryana, przedstawiająca 12-letnią Kazię nad ciałem zabitej
siostry Andzi, obiegła świat

87 lat temu, 1 września 1939 r., niemieckie wojska bez wypowiedzenia wojny o świcie przekroczyły na całej długości granice RP. Osamotniona Polska mimo bohaterskiego oporu trwającego ponad pięć tygodni nie mogła skutecznie przeciwstawić się agresji Niemiec i sowieckiej inwazji przeprowadzonej 17 września.

„Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem. Celem musi być nie dotarcie do jakiejś oznaczonej linii, lecz zniszczenie żywej siły. Nawet gdyby wojna miała wybuchnąć na Zachodzie, zniszczenie Polski musi być pierwszym naszym zadaniem. Decyzja musi być natychmiastowa ze względu na porę roku. Podam dla celów propagandowych jakąś przyczynę wybuchu wojny. Mniejsza z tym, czy będzie ona wiarygodna, czy nie. Zwycięzcy nikt nie pyta, czy powiedział prawdę, czy też nie. W sprawach związanych z rozpoczęciem i prowadzeniem wojny nie decyduje prawo, lecz zwycięstwo. Bądźcie bez litości, bądźcie brutalni” - słowa te wypowiedział Adolf Hitler na naradzie dowódców w przededniu podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Planowany atak miał nastąpić 26 sierpnia, ale pod wrażeniem zawarcia 25 sierpnia sojuszu polsko-brytyjskiego Hitler zdecydował się na jego odwołanie. W ciągu kilku następnych dni Niemcy kontynuowali przygotowania do ataku i spreparowali pretekst do wojny w postaci prowokacji w radiostacji gliwickiej.
CZYTAJ DALEJ

Wrocław upamiętnił rocznicę wybuchu II Wojny Światowej

2026-09-01 16:47

ks. Łukasz Romańczuk

Na Cmentarzu Żołnierzy Polskich przy ul. Grabiszyńskiej odbyły się uroczystości upamiętniające 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, Instytutu Pamięci Narodowej, kombatanci, duchowieństwo oraz mieszkańcy miasta.

– Napaść hitlerowskich Niemiec na Polskę 1 września 1939 roku rozpoczęła najstraszniejszy konflikt zbrojny w historii ludzkości. Wojna przyniosła milionom ludzi cierpienie, śmierć i ogromne zniszczenia – przypomniał minister Michał Syska, zastępca szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję