Reklama

Sportowcy ze Śniadowa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Znakomicie rozpoczął się tegoroczny sezon lekkoatletyczny dla Ludowego Uczniowskiego Klubu Sportowego "Prefbet" Śniadowo. Najpierw junior Daniel Rutkowski zdobył brązowy medal Halowych Mistrzostw Polski w biegu na 600 metrów. Teraz zawodnicy tego klubu okazali się najlepsi w rywalizacji drużynowej podczas Mistrzostw Makroregionu Lubelsko-Podlaskiego Młodzików w biegach przełajowych.
Na trudnej, zmrożonej i śliskiej trasie na białostockich Pietraszach w kategorii młodzików wystartowało ponad 150 biegaczy z 23 klubów. Zaskakujące, ale i w pełni zasłużone zwycięstwo, po raz pierwszy w historii klubu odnieśli zawodnicy "Prefbetu". W łącznej klasyfikacji wyprzedzili oni ekipy "Żaka" Biała Podlaska i "Podlasia" Białystok.
- Wynik młodzików dał mi ogromną satysfakcję i spełnił moje marzenie. W rankingu drużyn pokonaliśmy Podlasie Białystok, jeden z najlepszych klubów szkolących młodzież w Polsce. W zeszłym roku byliśmy za nimi ze sporą stratą. Obecnie zwyciężyliśmy z przewagą 8 punktów. Dla nas jest to tym cenniejszy rezultat, gdyż na wyniki w białostockim klubie pracuje kilkunastu trenerów, zaś w Śniadowie muszę sam wszystkiego pilnować. Pomaga mi jedynie od strony medycznej pan Krzysztof Piszczatowski. Dla mnie jest to coś niesamowitego - podsumował trener Andrzej Korytkowski.
Spośród młodych zawodników w największym stopniu do tytułu mistrzowskiego przyczynili się Paweł Borzymowski, Piotr Borzymowski, Tomasz Szabłowski, Michał Lubiński oraz Karolina Dobrzycka i Łukasz Kołdys.
Nie byłoby jednak żadnych sukcesów, gdyby nie Andrzej Korytkowski, biegacz, trener i promotor sportu. W ciągu trzech lat w niewielkiej podłomżyńskiej miejscowości stworzył on jeden z czołowych klubów lekkoatletycznych w regionie. Dziś trenuje u niego młodzież z kilku powiatów. Obok zawodników ze Śniadowa w barwach klubu startują m.in. dziewczęta i chłopcy z Małego Płocka, Stawisk, Wizny, Troszyna, Zbójnej i Łomży.
- Recesja dotknęła wiele firm, ale też i kluby sportowe. Tym bardziej jestem rad, że odnosimy sukcesy i rozwijamy się. Duża w tym zasługa zarządu firmy "Prefbet", która stale nas wspiera i obiecuje dalszą współpracę. Cieszy mnie również pomoc Urzędu Gminy Śniadowo, Stawiski, Mały Płock i wiele innych miejscowości, z których młodzież trenuje w klubie. Jesteśmy już klubem niemal regionalnym, często brakuje mi czasu, by do wszystkich dotrzeć. Jednak wyniki świadczą o tym, że w pełni mogę zaufać zawodnikom. Nierzadko sami trenują, ja im tylko planuję zajęcia. Brakuje często mi czasu na życie osobiste, ale mam satysfakcję. Bo ten klub to jakby moje dziecko. Mam nadzieję, że nadal będzie się rozwijać i wzrastać - mówi Korytkowski.
Kolejny powód do zadowolenia dali swemu trenerowi również juniorzy młodsi "Prefbetu". W eliminacjach Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w biegach przełajowych aż dziewięciu z dziesięciu startujących zakwalifikowało się do Mistrzostw Polski, które odbędą się Międzyzdrojach. Najlepsze wyniki w eliminacjach uzyskali Joanna Dobkowska, Justyna Dąbrowska, Anna Pruszkowska i medalista "z hali" Daniel Rutkowski. Szkoleniowiec ze Śniadowa po cichu liczy na miejsce w pierwszej dziesiątce w kraju w klasyfikacji drużynowej podczas tej imprezy. Zdaje sobie jednak sprawę, że nie będzie to łatwe do osiągnięcia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie Wielkopostne: Przez śmierć ku życiu

2026-02-26 10:04

[ TEMATY ]

Wielki Post

rozważania

Adobe Stock

Przychodzi zawsze nagle, niespodziewanie, z zaskoczenia i jakby za wcześnie. Nie zapraszana, a jednak nieustannie wkrada się w nasze codzienne życie. Nikt jej nie szuka, większość jej unika, nie chce o niej rozmawiać. Odsuwa się ją na margines, jakby można było o niej zapomnieć. A ona ciągle powraca, przypomina o sobie. Przeciwniczka życia. Czasem przychodzi powoli, jakby chciała przygotować, dać czas, oswoić. Próbujemy się z nią jakoś ułożyć, pogodzić, a nawet ją uosobić, jakby można było wejść z nią w dialog, coś jeszcze wynegocjować. A przecież z każdym dniem jesteśmy jej bliżsi. Towarzyszy nam od urodzenia. Pojawia się na horyzoncie wtedy, gdy wydaje się, że można by jeszcze żyć. Jakby stała gdzieś za rogiem, skrywająca się na ulicach miast i wsi. Jakby czeka na szpitalnych korytarzach. Zabiera radość, nadzieję, rozrywa miłość. Pozostawia ból, żal, samotność i pustkę. Wpisana w ludzkie życie, pozostaje jednak w nieświadomości. Wspólne chwile zapisują się w pamięci, na kartach fotografii i albumów. Pozostaje pustka, której niczym nie da się zapełnić. Dotyka tego, kto odchodzi i tych, którzy zostają.

ZOBACZ --> Czytania liturgiczne na 25 marca 2026; Rok A, II
CZYTAJ DALEJ

Zachodniopomorskie: Odnaleziony gotycki kielich liturgiczny wróci do kołobrzeskiej bazyliki

2026-02-27 07:11

[ TEMATY ]

kielich liturgiczny

PAP/Piotr Kowala

Gotycki, pozłacany kielich liturgiczny, jeden z trzech zaginionych w czasie II wojny światowej z Bazyliki Konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kołobrzegu, został odnaleziony i wróci świątyni 1 marca. Wcześniej będzie prezentowany w Muzeum Miasta Kołobrzeg – przekazała instytucja.

- W 2019 r. Muzeum w Stralsundzie przekazało naszemu muzeum zbiór zdjęć wykonanych prawdopodobnie w 1932 r., na których jest trzeci kielich. Wcześniej nikt nie wiedział, że taki istnieje. Z zachowanych dokumentów wynikało, że były tylko dwa i że do przełomu 1943/1944 r. były jeszcze w Kołobrzegu. Potem ślad po nich zaginął – mówił w czwartek podczas prezentacji zabytku dr Dziemba.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję