Reklama

oko w oko

Polska droga pod prąd

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mamy ostatnio z czego się cieszyć, coraz więcej dociera do nas dobrych wiadomości gospodarczych. Wicepremier Mateusz Morawiecki święci sukcesy w kraju i za granicą, inne państwa Europy środkowo-Wschodniej patrzą na Polskę i chcą iść naszą drogą. Nowe wielkie inwestycje, ale też polityka sprzyjająca drobnym przedsiębiorcom stanowią siłę napędową naszego rozwoju gospodarczego. A do tego ściganie różnych przestępców gospodarczych – to już nawet nie miliony, a miliardy wracające do budżetu państwa. Wielkie zagraniczne firmy, banki, inwestorzy bacznie obserwują Polskę coraz bardziej atrakcyjną dla światowego rozwoju gospodarczego i dla bezpieczeństwa militarnego. Nasze położenie między Rosją i Niemcami wymaga mądrej, rozważnej polityki międzynarodowej. Dla światowych obserwatorów ogromne znaczenie ma też nasze wewnętrzne bezpieczeństwo; mądra, konsekwentna polityka obecnego rządu w sprawie tzw. uchodźców jak na razie uchroniła Polskę przed zamachami i masowym napływem islamu, wszelkiej ludności obcej naszej kulturze chrześcijańskiej. Pokazujemy światu, jak można pomagać tym ludziom na miejscu (przykład chociażby Syrii), dla dobra ich i naszego kontynentu.

Reklama

Nie możemy jednak rozpływać się w samozadowoleniu, przed nami ciągle wielka praca, droga pod prąd i walka z tymi, dla których silna, niezależna Polska jest zagrożeniem. Najbardziej szkodzą ci, którzy pod hasłami demokracji, rzekomego patriotyzmu „niszczą, zdradziecko jak rak, Polskę od środka”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dzisiaj tzw. totalna opozycja, przez niektórych zwana totalną targowicą, widząc, jak ucieka jej grunt spod nóg, jak prawda wychodzi na jaw, chwyta się najgorszych sposobów, aby tylko przeszkodzić rządowi PiS w naprawie Polski. Skarżą do swoich mocodawców w Brukseli, do różnych szefów UE, którzy sami się wzajemnie wybrali i stanowią towarzystwo wzajemnych interesów. Przecież trudno nawet komentować dogadywanie się, jak ostatnio doniosły media, z tak wrogą Polsce niemiecką organizacją jak Związek Wypędzonych i popieranie jej w twierdzeniu, że Polsce nie należy się odszkodowanie za II wojnę światową, bo „Polska sama tę wojnę sprowokowała”! Żenada, brak minimum przyzwoitości.

Działacze PO, .Nowoczesnej i reszta jeżdżą do Unii i donoszą na własny kraj, posługują się oczywistymi bzdurami i kłamstwem. Podobnie jest z kolejnym już unijnym debatowaniem nad „praworządnością w Polsce”. Gdy widzi się w mediach twarze czołowych urzędników UE, panów Timmermansa, Junckera i Tuska z jego „szczerym” uśmieszkiem, podążającego za nimi poddańczo, trudno oprzeć się wrażeniu, że Europa jest zarządzana w stylu nieco kabaretowym. Całość dopełnia jeszcze kadr pokazany w telewizyjnych wiadomościach – puste krzesła i pośrodku siedząca jakaś europosłanka, z nudów dziergająca coś na drutach... Można by pozostać w tym nastroju – jak na słabym spektaklu w teatrze – gdyby nie fakt, że ci ludzie rozstrzygają o losach obecnych i przyszłych pokoleń Europy. Decydują, jaki będzie nasz kontynent, czy pozostanie wierny swoim chrześcijańskim korzeniom, wartościom, na których został zbudowany. Jan Paweł II pytał kiedyś: „Francjo, co zrobiłaś ze swoim chrztem?” – dzisiaj tego pytania nie warto nawet zadawać obecnemu prezydentowi, bo zapewne nie zrozumiałby sensu i kontekstu. Daleko odeszła nie tylko Francja, ale cała stara Europa od swoich korzeni. Polska może być dumna, że nie daliśmy się ogłupić, wybraliśmy rząd, który rozumie i zna nasze dzieje.

2017-10-18 11:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV – pierwszy papież, który popłynie łodzią po jeziorze Albano

2026-08-17 15:28

[ TEMATY ]

procesja maryjna

Leon XIV

pexels.com

Nie ma takiego drugiego miejsca, gdzie papież byłby na wyciągnięcie ręki. Wskazuje na to ks. Tadeusz Rozmus, proboszcz papieskiej parafii w Castel Gandolfo. Polski salezjanin podkreśla, że Leon XIV nie jest formalistą i stawia na pełen emocji kontakt z ludźmi, a mieszkańcy miasteczka są wdzięczni za jego bliskość i obecność.

Od początku pontyfikatu Leon XIV pokochał tę letnią rezydencję papieży i wraca do niej co tydzień na wolne od zajęć wtorki, które wykorzystuje na aktywny odpoczynek. W rozległych ogrodach ma do swej dyspozycji kort tenisowy, odkryty basen, stadninę koni i ocienione alejki, gdzie z dala od niedyskretnych oczu może uprawiać jogging. Chętnie włącza się też w życie miejscowej parafii św. Tomasza z Villanuevy.
CZYTAJ DALEJ

Liechtenstein: biskup nieoczekiwanym świadkiem... oświadczyn w katedrze

2026-08-17 16:37

[ TEMATY ]

zaręczyny

Adobe Stock

Biskup Benno Elbs był świadkiem oświadczyn w katedrze w Vaduz, stolicy Liechtensteinu. W wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny był na adoracji w katedrze. „Nagle zdałem sobie sprawę, że coś się dzieje za mną i odwróciłem się. Zobaczyłem, że młody mężczyzna uklęknął przed kobietą, wręczył jej pierścionek i w kościele się oświadczył” - opowiadał administrator archidiecezji Vaduz przemawiając podczas oficjalnej ceremonii państwowej z okazji święta narodowego Liechtensteinu. „Szczerze mówiąc, nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem” - przyznał hierarcha.

Następnie zapytał parę, czy powinien zrobić zdjęcie - „ponieważ nie było tam nikogo innego, kto mógłby zrobić zdjęcia” - relacjonował radośnie bp Elbs wobec kilku tysięcy osób, wśród nich regenta Liechtensteinu księcia Aloisa. „Zrobiłem więc zdjęcie, byli mi za to wdzięczni” - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Wierny aż do końca

2026-08-17 21:27

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W wigilię 50. rocznicy śmierci Sługi Bożego ks. Romana Kotlarza, Koniemłotach, jego rodzinnej parafii odbyły się uroczystości upamiętniające kapłana, który zapłacił wysoką cenę za solidarność z prześladowanymi robotnikami Radomia. W obchodach uczestniczyli Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz oraz Biskup Radomski Marek Solarczyk.

Uroczystości rozpoczęły się od posadzenia pamiątkowego dębu, któremu nadano imię „Roman”. Drzewo ma przypominać kolejnym pokoleniom o życiu, kapłaństwie i świadectwie Sługi Bożego ks. Romana Kotlarza, a zarazem stać się żywym znakiem pamięci o duchownym związanym rodzinnie z Koniemłotami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję