Zanim pojawił się nasz „Ojciec Mateusz”, kryminalne zagadki rozwiązywał w brawurowym stylu ksiądz Brown. Ten fikcyjny bohater cyklu opowiadań detektywistycznych Gilberta Keitha Chestertona był prekursorem postaci detektywa amatora w sutannie. Chesterton wykreował postać przeciwną do Sherlocka Holmesa, nie tylko pod względem wyglądu (Brown nie jest wysoki i szczupły), ale i sposobu prowadzenia śledztwa. Ksiądz Brown posługuje się racjonalnymi metodami, jednak występuje raczej w roli duszpasterza, który potrafi lepiej niż inni wniknąć w duszę przestępcy grzesznika, nierzadko pozostawiając kwestię wymierzenia kary wyłącznie Bogu, wierząc, że zawsze można uzyskać przebaczenie i odkupienie. Duchowny-detektyw wielokrotnie trafiał na ekrany, ostatnio w serialu BBC. „Niewinność księdza Browna” to wybór opowiadań w nowym tłumaczeniu, na podstawie których powstał ten serial. Ich scenerią są posiadłości brytyjskiej i francuskiej arystokracji. Kto by pomyślał – powstały przed 90 laty!
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
W Gdańsku zakończył się festiwal „Prosta droga do Boga”, a jego centralnym punktem była uroczysta Msza Święta, której przewodniczył kardynał Robert Sarah – jeden z najbardziej znanych i cenionych hierarchów Kościoła katolickiego na świecie. W wygłoszonej homilii połączył teologiczną głębię Apokalipsy z pamięcią o bohaterstwie księdza Ignacego Skorupki. Stawiał także trudne pytania o naszą dzisiejszą wolność, wiarę i postęp techniczny próbujący wyprzeć ze świata sacrum.
Kardynał Robert Sarah pochodzi z Gwinei i jest jedną z najważniejszych postaci współczesnego Kościoła. W wieku 34 lat został mianowany arcybiskupem Konakry przez papieża Jana Pawła II, stając się jednym z najmłodszych biskupów na świecie. Przez lata swojej posługi zasłynął jako odważny świadek wiary w czasach prześladowań oraz jako głęboki teolog.
Prokurator, policja, biegły sądowy i straż pożarna wrócili w poniedziałek na teren Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, gdzie w niedzielę spłonął XVII-wieczny drewniany kościół. Służby uzupełniają dokumentację niezbędną do ustalenia przyczyn pożaru. Muzeum nie wyklucza odbudowę spalonego obiektu.
- Na miejscu trwają czynności zabezpieczające, których celem jest ustalenie przyczyn i okoliczności pożaru oraz odpowiedź na pytanie, dlaczego do niego doszło - powiedziała PAP kustosz Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku Alicja Typrowicz.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.