Reklama

Niedziela w Warszawie

Ratunek dla rodzin

Między Żyrardowem a Sochaczewem, nieopodal autostrady znajduje się sanktuarium dla rodzin. – Miedniewicka Pani w Świętorodzinnym Obrazie jest szczególnym ratunkiem dla dzisiejszych rodzin – mówi „Niedzieli” o. Jan Krzysztof Oniszczuk

Niedziela warszawska 23/2017, str. 6-7

[ TEMATY ]

rodzina

Magdalena Kowalewska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

250 lat temu, w Zesłanie Ducha Świętego, bp Ignacy Krasicki koronował cudowny obraz Świętej Rodziny. Na terenie ówczesnej Rzeczypospolitej była to 20 koronacja, natomiast pierwsza na ziemi mazowieckiej.

Matka Boża Świętorodzinna nie jest żadnym wielkim dziełem sztuki, tylko zwykłym, maleńkim odpustowym obrazkiem. I on najlepiej nam pokazuje, że Pan Bóg nie potrzebuje wiele, by czynić cuda w naszym życiu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Prawie jak w Fatimie

Wszystko zaczęło się w 1674 r., gdy jeden z gospodarzy Jakub Trojańczyk kupił na odpuście w Studziannie drzeworyt Świętej Rodziny. Obraz przedstawia Matkę Bożą, św. Józefa i małego Jezusa zasiadających wokół stołu. Po powrocie do wioski Trojańczyk postanowił powiesić obraz na drewniej belce w stodole. Wkrótce ludność tej wioski zaczęła widzieć nad stodołą przedziwny blask. Rano i wieczorem widziano przedziwną jasność.

Reklama

Sytuacja była bardzo podobna, jak ta znana z Fatimy, choć Matka Boża nie przekazała swojego orędzia. Według przekazów objawiania w Miedniewicach również gromadziły tłumy. Wierni gromadzili się przy zwykłej stodole i zawierzali się opiece Matce Bożej Świętorodzinnej. Pielgrzymi gorliwie modlili się, a Miedniewicka Pani hojnie wypraszała uzdrowienia fizyczne i duchowe. Uboga stodoła stała się domem modlitwy, a ówczesny właściciel Miedniewic Mikołaj Wiktor Grudziński zwrócił się do poznańskiego bp. Stefana Wierzbowskiego o zbadanie tych zjawisk. Specjalna komisja zebrała się trzy razy. Zaaprobowano prawdziwość cudów, a Grudziński polecił wybudować drewniany kościół pw. Najświętszej Maryi Panny. Sprowadził ojców reformatów i rozpoczął budowę klasztornego kompleksu.

Piękną, barokową świątynię wykonano według projektów światowej sławy artystów – Józefa Fontany i Tomasza Bellottiego.

Miejsce modlitwy

Świątynia, pochodząca z przełomu XVII i XVIII wieku, zachwyca swoim pięknem. Liczne obrazy, relikwie, ciemny drewniany wystrój oraz biało-czerwona flaga nad prezbiterium przypominają o dziejach ojczyzny i Kościoła. W ołtarzu centralne miejsce zajmuje cudowny obraz, który otoczony jest szczególnym kultem. Tradycją stało się, że na zakończenie każdej Mszy św. i jej rozpoczęcie jest uroczyście zasłaniany i odsłaniany. Przybywający pielgrzymi przechodzą na kolanach wokół ołtarza, gdzie znajduje się oryginalna drewniana belka ze stodoły objawień Jakuba Trojańczyka. – Żyjemy w rodzinach i wywodzimy się z nich. Obraz i Matka Boża Świętorodzinna przypominają, że jest na Mazowszu miejsce, w którym możemy powierzyć najważniejsze dla nas sprawy życia rodzinnego – podkreśla o. Jan Oniszczuk OFM Conv, kustosz sanktuarium. – W czasie kiedy obserwujemy tak wiele rozbitych rodzin oraz związanych z tym tragedii, to miejsce jest wsparciem i ratunkiem – wskazuje franciszkanin i zaprasza do odwiedzenia sanktuarium. Choć obecna parafia liczy, jak podkreśla Ojciec Kustosz, zaledwie 1600 dusz, a miejscowość leży na uboczu i nie ma w niej turystycznych atrakcji, do sanktuarium Świętej Rodziny przez cały rok przybywają z różnych strony grupy pielgrzymkowe.

Reklama

Dlaczego akurat prosty, pobożny gospodarz z niewielkiej wioski doznał objawień? – Pan Bóg miał swój plan, aby to sanktuarium na mazowieckiej ziemi, usytuowane między Warszawą, a Łodzią, Kutnem i Skierniewicami, stało się szczególnym miejscem modlitwy – mówi o. Oniszczuk.

Pielgrzymkowy szlak

Pielgrzymów, którzy u Mazowieckiej Pani proszą o łaski, można spotkać przez cały rok. Najwięcej przyjezdnych jest w niedziele. Jedną z nich jest pani Barbara ze Skierniewic. Jest matką trójki dzieci, która przez 13 lat uczestniczyła w pieszych pielgrzymkach do Miedniewic. Niestety, teraz chodzi już o kulach. – Brakuje mi słów, którymi mogę podziękować Najświętszej Matce Miedniewickiej za wyproszone łaski zdrowia dla mnie i moich dzieci – mówi „Niedzieli” kobieta. – W modlitwie dziękuje m.in. za cudowne ocalenie życia syna, który ma tylko jedno płuco oraz pomyślny przebieg operacji chorej na nowotwór córki.

Najwięcej pątników przybywa 2 sierpnia na odpust Matki Bożej Anielskiej. Setki osób przyjeżdża również autokarami i samochodami. Sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej Pani Mazowsza znajduje się również na trasie Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej. Teren przed świątynią zamienia się w wielkie pole namiotowe.

Ojcowie franciszkanie przyzwyczaili się, że wówczas miejsce to tętni życiem. – Tutaj pielgrzymi zawsze byli i są – mówi brat Marek Sobolewski, posługujący w sanktuarium ponad 20 lat. Przed cudowny obraz Świętej Rodziny przyjeżdżają też pierwszokomunijne dzieci i małżonkowie obchodzący jubileusze zaślubin. Od dwóch lat, w każdą drugą sobotę miesiąca, z Miedniewic wyruszają również nocne pielgrzymki do Niepokalanowa. Bez względu na pogodę pielgrzymki te odbywają się cały rok. – To oddolna inicjatywa osób świeckich, aby od Miedniewickiej Pani do Niepokalanowa wyruszała ta pielgrzymka – tłumaczy o. Oniszczuk.

Procesja z cudownym obrazem

Do jubileuszu 250-lecia koronacji przygotowywała się cała lokalna wspólnota, dla której to historyczne wydarzenie. Sołtysi, strażacy, uczniowie – wszyscy byli zaangażowani w przygotowanie uroczystości. Gospodarze piekli ciasta. Parafianie przygotowywali się też duchowo, uczestnicząc w modlitewnym triduum. 7 czerwca, w dniu, kiedy mija dokładnie 250 lat od koronacji obrazu, z archidiecezji warszawskiej i diecezji łowickiej kilkaset kapłanów będzie uczestniczyć w uroczystej Eucharystii. Kolejny dzień będzie czasem dla młodzieży. Centralnym punktem kilkudniowych obchodów jubileuszu jest procesja z cudownym obrazem. Po Mszach św., wzdłuż krużganków przy dźwięku śpiewanej litanii i fanfarach, każdy z bliska będzie mógł modlić się przed obrazem. – Chcemy pokazać, że Święta Rodzina wychodzi do wszystkich osób – mówi o. Oniszczuk.

2017-05-31 14:39

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy liberalizm niszczy rodziny?

Niedziela legnicka 8/2013, str. 6-7

[ TEMATY ]

rodzina

BOŻENA SZTAJNER/NIEDZIELA

Często słyszymy, że liberalizm wkracza w obszar będący domeną rodziny. Powstały opinie, że liberalizm niszczy rodzinę. Czy to prawda? Pomysły liberalne zrodziły się w kontekście prób zrozumienia i opisania zjawisk gospodarczych w konkretnym momencie historycznym. Idea wolnego rynku to alternatywa dla rządów absolutnych i ręcznego sterowania gospodarką. Bardzo często takie skrajnie ideologiczne pomysły są powodem do zastanowienia się nad sytuacją, które w konsekwencji powodują korektę ocen i postaw, i z tego punktu widzenia liberalizm spełnił swoje zadanie. Zmieniono punkt widzenia działalności gospodarczej. Założono, że nieskrępowana konkurencja powoduje poprawę efektywności - w myśl zasady, że na rynku pozostają najlepsi, a słabsi odpadają. Poszerzono obszar wolności, problem w tym, że z czasem koncentrowanie się na aspektach ekonomicznych zdeformowało wiele relacji społecznych, można odnieść wrażenie, że wręcz zapomniano o ludziach. Przedsiębiorstwo stało się maszynką do zarabiania pieniędzy, a pracownicy to kapitał ludzki, a przecież najważniejszy powinien być człowiek i jego oczekiwania.
CZYTAJ DALEJ

Częstochowa: W lipcu na Jasną Górę dotrze ok. 10 tys. pielgrzymów

2026-07-01 13:17

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Karol Porwich/Niedziela

Przez cały lipiec do Częstochowy wejdzie 45 zorganizowanych pielgrzymek, liczących łącznie ponad 10 tys. osób - poinformował Urząd Miasta. Najwięcej spodziewanych jest 15 lipca. Do tej liczby należy dodać pielgrzymów indywidualnych oraz osoby przybywających samochodami, autokarami czy koleją.

W grupach zgłoszonych do Urzędu Miasta – co jest obowiązkiem organizatorów pielgrzymek - dotrze 15 lipca do Częstochowy prawie 3 tys. wiernych. Kolejnym dniem o wzmożonym ruchu ma być 31 lipca, kiedy na Jasną Górę przybędzie ponad 2 tys. pielgrzymów. Z kolei 19 lipca - 1,5 tys.
CZYTAJ DALEJ

USA: Zakonnica zatrzymana przez służby imigracyjne w drodze na Mszę św. Skonfiskowano jej różaniec i założono kajdanki

2026-07-01 18:23

[ TEMATY ]

Stany Zjednoczone

nbcnews.com/zrzut ekranu

Zatrzymanie przez służby imigracyjne (ICE) zakonnicy w drodze na Mszę św. w Teksasie wywołało krytykę miejscowej opinii publicznej. Według mediów zabrano jej różaniec i zakuto ją w kajdanki. Po apelach ze strony przedstawicieli obu partii pochodzącą z Nigerii kobietę uwolniono.

Siostra Leticia Ugboaja szła na niedzielną Mszę św. w mieście McAllen w Teksasie, gdy zatrzymali ją funkcjonariusze federalnych służb imigracyjnych - relacjonuje w środę Washington Post. Według agencji AP siostra miała na sobie habit. Podczas zatrzymania skonfiskowano jej różaniec i założono kajdanki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję