Z przesłuchań przed komisją śledczą ds. gigaafery Amber Gold wyłania się następujący obraz: O tym, że to gigantyczny przekręt, wiedzieli wszyscy najważniejsi ludzie w państwie PO. Wszyscy uznawali przy tym, że to nie ich sprawa. I w ten oto prosty sposób z torbami poszło kilkadziesiąt tysięcy Polaków. Pytanie tylko – gdzie się podziały pieniądze. Przecież to nie woda. Nie parują.
Na złość
Według opozycji, Polską rządzą obecnie najwięksi nieudacznicy tysiąclecia. Niestety, psikusa robią PO i .Nowoczesnej wskaźniki gospodarcze. Jak na złość rosną.
Lider KOD pojawił się w Poznaniu, choć go tam nie chcieli. Tłumaczył, że musiał, bo chciał poprzeć niezawisłość sędziowską, na którą parol zagiął min. Ziobro. Biorąc pod uwagę faktury, rozumiemy. Ta niezawisłość to w tym przypadku rzeczywiście sprawa z rodzaju być albo nie być.
Poziom .Nowoczesnej
Z teatralnego gniota, który przedstawiono w Warszawie, najbardziej zadowoleni są przedstawiciele .Nowoczesnej. Można się było zresztą spodziewać, choć człowiek zawsze ma nadzieję, że jest inaczej, nieco lepiej, niż myśli. Cieszą się, bo to przedstawienie było na ich poziomie.
Szkoda głowy
Chcieli odwołać min. Macierewicza. Nie udało się. Marszałka Kuchcińskiego. Podobny wynik. Teraz PO planuje złożyć wniosek o odwołanie min. Jana Szyszko. Może wcześniej przydałby się neurolog. Naprawdę, nie można zbyt wiele razy bić głową o ścianę.
Kacper Tomasiak zajął trzecie miejsce w olimpijskim konkursie skoków narciarskich na dużym obiekcie w Predazzo!
Kacper Tomasiak zdobył 26. medal olimpijski w historii startów polskich sportowców na zimowych igrzyskach. W sobotę w Predazzo sięgnął po brąz w konkursie skoków narciarskich na dużym obiekcie.
„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.
Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.