„Trump card” to w tłumaczeniu na język polski „atu”, czyli kolor w kartach, który przebija wszystkie inne kolory. W Stanach Zjednoczonych Trump Donald pokonał wszystkich innych kandydatów, a na finiszu reprezentantkę Partii Demokratycznej Hillary Clinton. Jego zwycięstwo może okazać się niebezpieczne także dla unijnych decydentów. Wprawdzie tuż po ogłoszeniu wyników wyborów w USA popłynęły z Brukseli, Berlina oraz innych stolic zwyczajowe gratulacje, ale wielu nie jest w stanie zaakceptować wyboru Amerykanów. Jeszcze w trakcie trwającej kampanii prezydenckiej przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz wieszczył, że „Trump to problem nie tylko dla Unii Europejskiej, ale i dla całego świata”. Publicznie wyraził też nadzieję, że wygra Hillary Clinton.
Niezastąpiony w swojej dyplomatycznej finezji przewodniczący Rady Europejskiej Tusk, także Donald, zacytował na Twitterze słowa własnej żony: „Jeden Donald zdecydowanie wystarczy”. Myślała, oczywiście, o swoim mężu, który jej błyskotliwą myśl rozpowszechnił w języku angielskim. Donald Trump, niebawem prezydent USA, może ją więc przeczytać samodzielnie. Z kolei przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker publicznie stwierdził: „Nie powinniśmy regulować stosunków ze Stanami Zjednoczonymi na nowo tylko dlatego, że nie podoba nam się wynik wyboru dokonanego przez naród”. Tak więc mamy jasność – wybór Donalda Trumpa unijnym decydentom się „nie podoba”. Trump również wyrażał zastrzeżenia co do funkcjonowania Unii Europejskiej, którą określał jako „bardzo, bardzo zbiurokratyzowaną i bardzo, bardzo uciążliwą”. Cieszył się on także z decyzji brytyjskiego społeczeństwa w sprawie Brexitu. Główny orędownik wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Nigel Farage wspierał w kampanii Donalda Trumpa, którego zwycięstwo podgrzało nadzieje krytycznych wobec Unii partii prawicowych i konserwatywnych. Szczególnie dotyczy to Francji, gdzie w siłę rośnie Front Narodowy z Marine Le Pen na czele. Establishmentowi politycy we Francji poczuli strach. Były premier tego kraju stwierdził, że „zwycięstwo Trumpa pokazało, jak zgubne jest nasze zadufanie i jak daleko jesteśmy od rzeczywistości”. Czy jednak takiej rangi politycy będą w stanie wznieść się ponad własne uprzedzenia, a co ważniejsze: wyciągnąć prawidłowe wnioski?
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego sprzed dwóch lat, w Polsce jest blisko 3,5 mln niepełnosprawnych. Z czego ponad połowa to ludzie w wieku produkcyjnym. Według danych GUS, tylko niecałe 30 proc. z nich znajduje pracę
Sprzyja temu w pewnym stopniu wykształcenie niepełnosprawnych. Tylko niepełne 10 proc. ma wykształcenie wyższe. Blisko połowa - jedynie podstawowe. Wynika to z zadawnionego modelu kształcenia niepełnosprawnych, według którego mieli się nadawać tylko do robienia przysłowiowych szczotek ryżowych. Bardzo poważną przeszkodą w zatrudnianiu niepełnosprawnych jest też skomplikowane i nieprecyzyjne prawo. Przepisy wykonawcze potrafią „się zmienić”… dwa, trzy razy do roku. Przedsiębiorcy więc, nie chcąc narażać się na dodatkowe komplikacje, niechętnie zatrudniają osoby niepełnosprawne. Jednocześnie ustawodawcy traktują niepełnosprawnego jako potencjalnego oszusta. Ilość zaświadczeń, jakie musi on złożyć, by podjąć pracę i nie stracić renty inwalidzkiej - składa się na duży plik. Zniechęca to niepełnosprawnych do wędrowania po, często nieprzystosowanych dla nich, urzędach. Choć rządzący gromko nawołują do zatrudniania osób niepełnosprawnych w różnorakich zakładach pracy (niechronionej), sami dalecy są od ich zatrudniania. Na palcach jednej ręki można policzyć osoby niepełnosprawne pracujące w Sejmie czy Senacie. Zaś niecały procent zatrudnionych jest w administracji rządowej na terenie kraju. Tylko nieznacznie więcej - w samorządzie terytorialnym. I tak rokrocznie prawie ćwierć miliona niepełnosprawnych poszukuje pracy.
Leon XIV: nie zostawiajmy ubogich i osób starszych samych
2026-07-22 15:12
www.vaticannews.va
Vatican Media
Wakacje nie mogą być czasem zapomnienia o tych, którzy cierpią. Nie zostawiajcie swoich osób starszych samych - apeluje Leon XIV w odpowiedzi na list jednego z czytelników włoskiej gazety „Piazza San Pietro”. Papież zachęca, by letni wypoczynek stał się szkołą braterstwa, prostoty i solidarności oraz okazją do pogłębienia wiary.
Odpowiadając na pytanie Maurizia z Rzymu o to, jak przeżywać wakacje, aby umacniały wiarę, Leon XIV podkreśla, że lato nie powinno być jedynie czasem odpoczynku od codziennych obowiązków. To także okazja do zatrzymania się, odnowienia relacji z Bogiem i doświadczenia autentycznej wspólnoty z drugim człowiekiem.
Sycylia ogarnięta została falą pożarów, który wybuchły w wielu miejscach z powodu upałów. Temperatura powietrza nierzadko przekracza 40 st. C, a płomienie podsycane są podmuchami gorącego wiatru.
W centrum wyspy ewakuowanych zostało ok. 100 mieszkańców i 22 pacjentów tamtejszej kliniki - poinformowali w środę strażacy. Pożary szaleją tam od kilku dni, mimo że do ich gaszenia używa się samolotów do zrzucania wody.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.