Porażki bolą. Tym bardziej bolą, im bardziej byliśmy przekonani, że robimy coś dobrego. Bo przecież w dobrych działaniach Bóg powinien nas wspierać. Więc czemu się nie udało?
Moje lata szkolnej edukacji przebiegały pod dwoma hasłami: po pierwsze – we wszystkim trzeba być dobrym, jeśli nie najlepszym, a po drugie – trzeba umieć się sprzedać. Opuszczałam szkolne mury ze świadectwem maturalnym i przeświadczeniem, że nigdy nie będę chciała tu wrócić (nie zmieniło się to do dziś). Najpierw instynktownie uciekałam od tej dziwnej filozofii sukcesu, później dopiero zrozumiałam dlaczego – po prostu nie było w niej miejsca dla Boga.
Dlaczego tak nas bolą porażki? Bo jesteśmy nauczeni, że wszystko musi się nam udać, inaczej będziemy przegrani. A wystarczy tylko zmienić podejście. I dać Bogu miejsce do działania. Bo wtedy może się okazać, że porażka jest znakiem. Bo nawet jeśli chciałeś dobrze, to skąd wiesz, że Bóg nie przygotował czegoś lepszego?
Jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski to nie tylko wspomnienie wydarzeń z przeszłości. To przede wszystkim wezwanie do refleksji nad naszą tożsamością i stanem wiary, do odpowiedzi na pytanie: co to znaczy, że jestem chrześcijaninem, jak świadczę o tym w swoim codziennym życiu. Decyzja, jaką podjął Mieszko I, na zawsze odmieniła losy „tej ziemi” i jej obywateli. Tak jak chrzest każdego z nas, który „staje się przełomowym momentem także naszej osobistej duchowej biografii”. Odtąd wszystko jest naznaczone obecnością Chrystusa i winno być potwierdzone świadectwem całego życia. Czy jednak „doświadczenie wiary przełożyło się z mocą na postawy moralne, widoczne także w życiu gospodarczym, politycznym i kulturalnym”? – pytają nasi pasterze. Wciąż istnieje wiele obszarów, w których to świadectwo domaga się urzeczywistnienia. Jednym z nich jest wezwanie do ochrony ludzkiego życia na każdym etapie jego rozwoju. Nie można poprzestać na tym, co już udało się w tej kwestii osiągnąć. Kompromis bywa użyteczny, ale w przypadku prawa do życia nie może stanowić zasady. To właśnie chrzest stanowi wyzwanie, byśmy jako wierzący, byli głosem Boga i odważnie stawali w obronie życia.
W sanktuarium św. Józefa w Lublinie odbyły się uroczystości ku czci Matki Bożej Szkaplerznej.
Niezależnie skąd się wywodzimy, niezależnie ile mamy lat, niezależnie jakie mamy stanowisko czy funkcję społeczną, chcemy być braćmi i siostrami Jezusa Chrystusa, chcemy być Jego przyjaciółmi, chcemy być Jego rodziną na wzór Matki Bożej – wskazał ks. Mariusz Nakonieczny, proboszcz parafii bł. Biskupa Władysława Gorala podczas Mszy św. odpustowej u Ojców Karmelitów w Lublinie z okazji święta Matki Bożej z Góry Karmel. Uroczystość tradycyjnie poprzedziła nowenna, którą w tym roku poprowadził o. Marcin Skowronek.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.