Podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie klerycy z Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie zostali poproszeni o rozdawanie Komunii św. Na Mszy św. w sanktuarium św. Jana Pawła II wielu z nich miało szansę z bliska obserwować papieża Franciszka. Co z tych przeżyć pozostało w ich serach i pamięci? Z klerykiem Piotrem Kanakiem rozmawia Anna Artymiak
ANNA ARTYMIAK: – Jakie było spotkanie z papieżem Franciszkiem?
PIOTR KANAK: – To było przeżycie niesamowite. Dla wielu z nas był to jedyny moment, by zobaczyć tak blisko człowieka, którego znamy z ekranów; zobaczyliśmy, że jest jednym z nas. Niesamowite jest zobaczyć papieża, jak się zachowuje; jego spokój, jego przeszywający – w sensie pozytywnym – wzrok i mistycyzm.
Abp Wojciech Polak zachęca do aktywnego włączenia się w przygotowanie Światowych Dni Młodzieży i otwarcia przed ich uczestnikami „drzwi naszych serc, kościołów i domów”. W archidiecezji gnieźnieńskiej właśnie powołano specjalne regionalne centra mające te przygotowania koordynować.
O nadziei i radości, z jaką polska młodzież, także ta mieszkająca w archidiecezji gnieźnieńskiej, oczekuje na spotkanie z papieżem Franciszkiem w Krakowie abp Polak mówił w Dzień Papieski, podczas wieczornego czuwania modlitewnego zorganizowanego w gnieźnieńskiej parafii pw. bł. Radzyma Gaudentego. W czasie spotkania modlono się różańcem w intencji pokoju na świecie, a także za polskie rodziny, aby zawsze stawały w obronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
Podczas historycznej wizyty w Neapolu 8 maja, przypadającej w pierwszą rocznicę jego pontyfikatu, papież Leon XIV pokazał wiernym zgromadzonym w katedrze fiolkę zawierającą upłynnioną krew św. Januarego, patrona włoskiego miasta.
Po odprawieniu Mszy świętej i spotkaniu z chorymi w Pompejach, Ojciec Święty udał się do Neapolu, aby spotkać się z duchowieństwem w katedrze, a następnie z mieszkańcami na centralnym placu Piazza Plebiscito.
Miało być huczne wesele, a wyszła wstydliwa ceremonia z niechcianym podpisem Władysława Kosiniaka-Kamysza. Im dłużej trwała debata nad "wspaniałym" programem SAFE, tym więcej wyszło konkretnych informacji, które co najmniej gaszą entuzjazm.
Nikt z obozu władzy nie przejmuje się nielegalnością działań, ale widać coraz większą świadomość przyszłych konsekwencji. Jest to wyjątkowo widoczne w przypadku SAFE, gdzie pod dokumentem nie podpisał się premier Donald Tusk, tylko oddelegował do tego dwóch ministrów: finansów Andrzeja Domańskiego i obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Ten ostatni, parafrazując klasyka, podpisał się, ale nie cieszył. Trudno się dziwić, lider Polskiego Stronnictwa Ludowego jest w polityce już wiele lat i musi widzieć przyszłe, potencjalne konsekwencje swojej decyzji. Dlaczego więc, mimo wszystko ją podjął?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.