Parę podobnych książek już było. Autor, któremu ujawniono jego teczkę w IPN, konfrontuje ją ze swoją wiedzą i wspomnieniami. Wychodzi kawał niezłej autobiografii, mocno osadzonej w rzeczywistości PRL-u, którego hersztowie sporo sił i środków poświęcali na inwigilowanie obywateli, niekoniecznie tuzów opozycji. Jacek Wagner był (i jest do dziś, z przerwą w latach 80. ub. wieku) dziennikarzem dość niepokornym, z nieodpowiednimi kontaktami, i to wystarczyło do założenia teczki, obserwacji i prób zwerbowania go na agenta, który miałby donosić na innych niepokornych.
Autorowi, nazwanemu przez bezpiekę „figurantem ze sprawy o kryptonimie «Reporter»” (stąd tytuł książki: „Kryptonim «Reporter». Wspomnienia figuranta”), udało się – w gawędziarskiej formie – opowiedzieć o czasach PRL-u z ich duszną atmosferą, czasem grozą, ale także z parcianymi niedoróbkami tutejszej... wersji komunizmu. Wagner w ciekawy sposób opisuje dawne środowisko dziennikarskie, pokazując ludzi współpracujących ze służbami dobrowolnie, donoszących na kolegów i polecających swe usługi na przyszłość.
Każdy dokument papieski zawierający polecenia, dyrektywy i wskazania powinien znaleźć swoje zastosowanie, swoją aplikację, powinien zacząć „żyć”. Jest to jednak uwarunkowane właściwym rozumieniem odnośnych sformułowań danej enuncjacji
Aktualne wydaje się pytanie o wcielanie w życie postanowień posynodalnej adhortacji apostolskiej papieża Franciszka „Amoris laetitia” (AL) o miłości w rodzinie z 19 marca 2016 r., przede wszystkim tych zawartych w jej rozdziale VIII – „Towarzyszyć, rozpoznać i włączyć to, co kruche”. Tymczasem niektóre z nich nie przestają budzić wątpliwości w ich rozumieniu.
Opowiadam o moim tacie i o tym, jak przeżywał śmierć mamy. Było mu bardzo ciężko, a jednak z niezwykłą pewnością mówił: „Ja wiem, że ona żyje”. Wiara nie odebrała mu bólu, ale sprawiła, że śmierć nie była dla niego ostatnim słowem.
Whittaker Chambers przez trzynaście lat współpracował z sowieckim wywiadem. Jego droga do wiary nie rozpoczęła się jednak od uczonej dyskusji, lecz od chwili, gdy przyglądał się małemu uchu swojej córki. To niepozorne doświadczenie podważyło światopogląd, na którym zbudował swoje dotychczasowe życie, i doprowadziło go do decyzji, za którą mógł zapłacić bardzo wysoką cenę.
Msza św. w 46. rocznicę powstania NSZZ "Solidarność"
Nie musimy wszyscy myśleć tak samo, ale musimy ze sobą rozmawiać. Nie musimy zgadzać się we wszystkim, ale nie wolno nam odmawiać sobie nawzajem człowieczeństwa – mówił abp Józef Kupny w parafii św. Klemensa Dworzaka podczas Mszy św. z okazji 46. rocznicy powstania dolnośląskiej Solidarności.
Metropolita wrocławski przypomniał, że pamięć o wydarzeniach sierpnia 1980 r. nie może ograniczać się jedynie do wspominania historii. Wzywał do odnowienia ducha solidarności, który dziś powinien wyrażać się w trosce o drugiego człowieka, prawdę, wolność i wspólnotę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.