Reklama

Z listów do redakcji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Cud Opatrzności

Wiele dzisiaj się słyszy rozmów i dyskusji na temat śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, oraz jego kazań, których w swojej posłudze kapłańskiej wygłosił wiele. Jedni twierdzą i słusznie zresztą, że były to kazania w swej treści "miodem płynące", przepełnione wielką troską o przyszłe losy Ojczyzny, oraz nawołujące do zasad życia chrześcijańskiego. Inni zaś usiłują zaprzeczyć temu stwierdzeniu, przekazując, że kazania ks. Popiełuszki niosły ze sobą ukryte słowa niepokoju i jakoby to kapłan miał mieszać się w sprawy polityczne, w sprawy władz PRL.
Jako kapłan też spotkałem się wśród wiernych z takimi nieprawidłowymi twierdzeniami na tematy dotyczące zarówno samej osoby ks. Jerzego jak i jego kazań.
Byłem na pogrzebie ks. Jerzego Popiełuszki. Z wielkim bólem i goryczą przyjąłem do świadomości fakt jego śmierci. Postanowiłem tłumaczyć wiernym, jak wielkie bogactwo zawiera to, co pozostało po Nim. Mam tu na myśli jego kazania, które są tak wielce pouczające. Nie ma w nich nic wymyślonego, nie ma tego, co by było związane z wielkim światem nauki. Wręcz przeciwnie, jego kazania to proste słowa, słowa o życiu i z życia wzięte. A to chyba najważniejsze, aby mówić prosto a zrozumiale. W swoich kazaniach ks. Jerzy powoływał się na najwyższy autorytet Kościoła, na Papieża Jana Pawła II, oraz na zmarłego Prymasa kard. Wyszyńskiego. To właśnie on wołał za zmarłym Księdzem Prymasem o pokój w świecie i jednomyślność.
Udało mi się zdobyć niektóre z kazań ks. Jerzego Popiełuszki nagrane na taśmie magnetofonowej, wraz z tym ostatnim wygłoszonym w Bydgoszczy przed jego śmiercią. Chciałem za wszelką cenę udowodnić wszystkim tym, którzy są w błędzie i twierdzą, że kazania ks. Jerzego są "politykowaniem". Najpierw chciałem zapoznać i uczulić swoją bliską rodzinę, która często opowiada, że spotyka się z podobnymi wyżej wymienionymi zarzutami.
20 stycznia 1985 r. jechaliśmy wraz z bratem i bratową samochodem do znajomych, wioząc ze sobą taśmę z nagranymi kazaniami. W drodze spotkał nas przykry, choć szczęśliwie zakończony wypadek. Na dworze panowały trudne, niesprzyjające podróży warunki atmosferyczne, padał śnieg, deszcz, było mglisto, szaro i ciemno. Dojeżdżaliśmy do niestrzeżonego przejazdu kolejowego. Brat kierował samochodem, ja siedziałem obok niego na przednim siedzeniu, z tyłu siedziała bratowa. Trudno powiedzieć jak to się stało, w każdym bądź razie, brat nie zauważył nadjeżdżającego pociągu towarowego. Wjechał w lokomotywę tegoż pociągu. Był to niebezpieczny wypadek, w którym, wydawać by się mogło, musiały być ofiary. Zahaczony o lokomotywę samochód uderzył następnie w stojący dalej słup. Maszynista zatrzymał pociąg. Za chwilę na tory kolejowe wyszła obsługa pociągu. Szukali ofiar, nam jednak nic się nie stało. Nie wiedzieli, że ja jestem kapłanem. Stwierdzili, że powinniśmy iść na całą noc do kościoła i na klęczkach dziękować Bogu za ocalenie. Nie mogę do dziś zrozumieć, jak to się stało, że wszyscy troje żyjemy, bez najmniejszego uszczerbku na zdrowiu, choć z samochodu pozostała kupa złomu i cztery koła.
Dzisiaj opisując to wydarzenie jestem święcie przekonany, że nie był to wypadek, a wielki cud Opatrzności za sprawą męczennika czasów współczesnych śp. ks. Jerzego Popiełuszki. Piszę tak, gdyż jechałem z wielką wiarą w sercu w słuszne pouczenie, które głosił i które chciałem, aby inni usłyszeli.

Ks. Stanisław Jastkowski

Zapowiedź?

W nocnym programie telewizyjnym emitowanym przez kanał VIVA młody człowiek prezentował listę przebojów, zapowiadając każdy utwór. Miało to miejsce w nocy z niedzieli 8 grudnia na poniedziałek 9 grudnia. Nie znam się na tyle na muzyce, by wypowiadać się na temat zespołów, których wykonawcy starają się wyglądać tak, że wielcy mistrzowie malarstwa średniowiecznego malując piekło i diabły mogliby z powodzeniem brać z nich wzorce do swoich dzieł, ale na koniec programu młody człowiek używający chyba pseudonimu "Wit" zapowiedział:
Ku pokrzepieniu serc wszystkim tym, którzy obawiają się, że nasze ulubione radio, czyli Radio Maryja, może być pozwane przez jakiś wstrętny sąd i ktoś może kazać im oddać jakieś pieniądze, co byłoby straszne, solidaryzując się w bólu, będzie dla ojca Rydzyka i wszystkich słuchaczy oraz widzów "Unleashed". I tu oczywiście prezentują zespół grający dziką, satanistyczną muzykę. Nie oglądam tego kanału (bo to jest kanał), ale proszono mnie, abym nagrał tę audycję, co zrobiłem i przy okazji odtwarzania zobaczyłem co zawiera. Nie mogłem uwierzyć i jeszcze raz potem na spokojnie obejrzałem, to była jednak prawda. Jestem zbulwersowany. Nie wszyscy są i muszą być entuzjastami Radia Maryja i Ojca Dyrektora. Ale tu szło zupełnie o coś innego. Były to drwimy z kilku milionów ludzi, w tym starszych ludzi, dla których to Radio jest bardzo cenne, jedyne które słuchają i prawdziwie polskie. Kanał TV VIVA jest kanałem niemieckim, gdzie polskojęzyczne audycje są nadawane w określonych godzinach. Pytam? Czy niemiecki nadawca wie o tym, że w jego audycji są nadawane treści obrażające wiele milionów Polaków? Kpiny z ludzi - słuchaczy Radia Maryja? Program jest kierowany do młodzieży. Jakie treści wychowawcze są przekazywane? Po co i w czyim imieniu?
Do tych pytań, które już zadałem dołączam inne. Dlaczego w audycjach TV VIVA dopuszcza się, by młodzi ludzie używali najgorszych i najbardziej plugawych wulgaryzmów, jakie tylko istnieją. Na innych kanałach, gdy pada przypadkowo takie słowo jest zagłuszone dźwiękiem, tutaj nie! Język jak z najgorszej meliny.
Jedną z audycji hip-hopowych prowadzi młodzian mówiący o sobie: "jestem Wasz wujek - Samo zło". I tu nic już nie rozumiem. Jeżeli jest w nim samo zło, to powinien przebywać w miejscu, z którego byłoby go widać przez kratki. A tu prowadzi audycję i to dla młodzieży. Oczywiście rozumiem, jest to forma propagowania "zła" jako takiego i sączenia go w serca ludzi młodych. Tylko co na to rodzice, wychowawcy i katecheci?

AK

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle szukać miłości, co kochać!

Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził, daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli, a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku nożownika w Jarosławiu

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza odbędą się w Jarosławiu oraz Grzęsce na Podkarpaciu. 67-letni kapłan archidiecezji przemyskiej zmarł w miniony czwartek po ataku nożownika na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek w Jarosławiu.

Uroczystości żałobne i pogrzebowe odbędą się pod przewodnictwem biskupów archidiecezji przemyskiej. W poniedziałek w klasztorze po wprowadzeniu ciała o godz. 16 i nabożeństwie różańcowym, o godz. 17.30 odprawiona zostanie Msza św. żałobna pod przewodnictwem metropolity przemyskiego abp. Adama Szala.
CZYTAJ DALEJ

Jesień a duchowy reset

2026-09-29 20:45

[ TEMATY ]

duchowość

Jesień

Karol Porwich/Niedziela

Jesienią wszystko trochę zwalnia. Dni są krótsze, szybciej robi się ciemno, częściej zostajemy w domu. Mamy też więcej okazji, żeby sięgnąć po telefon, włączyć kolejny serial albo bez przerwy przeglądać media społecznościowe. Może więc jesień jest dobrym momentem, żeby trochę inaczej poukładać swój dzień. Nie chodzi o wielkie postanowienia ani o to, żeby nagle zmienić całe swoje życie. Czasem wystarczy kilka minut ciszy, fragment Ewangelii albo różaniec odmówiony bez pośpiechu.

Do czytania Biblii łatwo wracać z myślą, że trzeba mieć dużo czasu. Tymczasem nie zawsze tak jest. Można przeczytać jeden fragment Ewangelii, zatrzymać się przy jednym zdaniu i zastanowić się, co właściwie mówi ono do mnie. Co jest w nim ważnego? Czy przypomina mi o czymś, z czym właśnie się zmagam? A może pokazuje mi coś, czego wcześniej nie zauważałem?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję