Znów Niedziela Palmowa. Kolejny raz udamy się do naszych kościołów, aby ze śpiewem na ustach „Hosanna Synowi Dawidowemu” oddać chwałę Bogu. To szczególne święto w Kościele. Podobnie jak w nieodległą Wielką Sobotę będzie nas w kościołach znacznie więcej. Jednak już wielkoczwartkowe uroczystości nie zgromadzą tylu wiernych. O co zatem chodzi? Czy nasza wiara redukuje się do „pomachania” palemką, przyjęcia popiołu czy też zabrania kredy do domu i oznaczenia drzwi?
Warto takie pytania postawić sobie jeszcze przed świętami, zanim zaczniemy sobie planować, w których uroczystościach weźmiemy udział. Warto Wielkiej Soboty i Wigilii Paschalnej nie ograniczać tylko do święconki.
Choć tych dni jest sporo, to już dziś zaplanujmy sobie Niedzielę Palmową, Wielki Czwartek, Wielki Piątek, Wigilię Paschalną, Niedzielę Wielkanocną i Poniedziałek Wielkanocny na uczestnictwo w liturgiach tych dni.
W dużym procencie są to kobiety, które już dar macierzyństwa mają za sobą. Cokolwiek wykrzykują na pełnych wulgaryzmów i bałwochwalstwa wiecach, nie są w stanie zakrzyczeć wspomnienia dzieci, które skazały na bolesną śmierć. Postanowiły jednak zwiększyć grono tych tragicznych kobiet o młode dziewczęta. Poprzez środki antykoncepcyjne, aborcję poszerzą one grono poranionych na całe życie kobiet.
„Brygida może stać się dla współczesnych kobiet zachętą do odgrywania pierwszorzędnej roli w społeczeństwie, które będzie otaczać szacunkiem jej godność i pozwoli jej na równi z mężczyzną brać udział w wypełnianiu Bożego planu w odniesieniu do ludzkości”. Tak papież Jan Paweł II napisał w 2002 r. w specjalnym przesłaniu do przełożonej generalnej Zakonu Najświętszego Zbawiciela św. Brygidy – matki Tekli Famiglietti z okazji rozpoczęcia uroczystości 700. rocznicy urodzin św. Brygidy
W 1999 r. papież Jan Paweł II ogłosił św. Brygidę Szwedzką, św. Katarzynę ze Sieny i św. Teresę Benedyktę od Krzyża współpatronkami Europy. „Konkretny powód, dla którego wybrałem te właśnie postaci, kryje się w samym ich życiu” – wyjaśnił w Liście apostolskim ogłaszającym jego decyzję. Co takiego znalazł w historii życia kobiety pochodzącej z kraju, który dzisiaj rzadko kojarzony jest z katolicyzmem?
Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia - wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r. – podaje Vatican News.
Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.