Reklama

Wiadomości

Bumerang

„Co wam po moich konkretach, jeśli będziecie widzieli gołym okiem, że niczego nie przeprowadzę” – mówił podczas kampanii parlamentarnej w 2023 roku, na spotkaniu we Włocławku, Donald Tusk. Chyba mało kto z zachwyconych słuchaczy zdawał sobie wtedy sprawę, jak wielka była to w istocie samokrytyka.

2026-03-07 07:01

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słuchanie wypowiedzi obecnego premiera z czasu, gdy jako lider opozycji namawiał Polaków, by uczynili go szefem rządu, przypomina dziś podróż w czasie. Trochę jakby szukać trybuna, który potrafiłby celnie podsumować rządową propagandę, chaos informacyjny wokół ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu, przejmowanie mediów publicznych, siłowe przejmowanie instytucji czy spór z częścią środowiska sędziowskiego. A potem nagle odkryć, że najlepiej zrobi to… sam Donald Tusk. Ten sprzed dwóch i pół lat.

Weźmy przykład cen paliw. Dziś władza tłumaczy ich wzrost wojną na Bliskim Wschodzie. Prawa ręka premiera, jego ulubiony mecenas, poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych, napisał wczoraj w serwisie X: „Już niedługo na stacjach benzynowych: ceny Trumpa. Pisowcy nadal skandują: Donald Trump!”. Tyle że kilka miesięcy po pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę, w czerwcu 2022 roku, ten sam Giertych pisał w tym samym miejscu, że „PiS poprzez ceny paliw łupi ludzi”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ciężar słów

Jeszcze ostrzejszy był sam Donald Tusk. We Włocławku dosłownie krzyczał do działaczy i sympatyków, że „ceny benzyny mogą być niższe” i że ma „bardzo konkretne rozwiązanie, które mogłoby dziś spowodować, że benzyna będzie naprawdę po pięć złotych i to nie są żadne cuda”.

Reklama

Jakie to było rozwiązanie? Ograniczenie zysków Orlen. „Nie muszą tłuc zysków rekordowych w skali świata i chwalić się, że Orlen ma 20, 50, 100 miliardów złotych. Z twojej kieszeni, z pani kieszeni i z twojej kieszeni” – grzmiał wtedy lider opozycji. Dziś, jako premier, robi wszystko, by przekonać Polaków, że wysokie ceny paliw to przede wszystkim efekt wojny na Bliskim Wschodzie. I nawet jeśli w dużej mierze jest to bliskie rzeczywistości, to trudno nie zauważyć jednego paradoksu. Ten sam polityk, będąc w opozycji, konsekwentnie ignorował wpływ pandemii na inflację czy wpływ wojny w Ukrainie na ceny surowców.

Podobny mechanizm widać przy sprawie ewakuacji Polaków z regionu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Szef kancelarii premiera, Jan Grabiec, ogłosił przed kamerami, że „zgodnie z poleceniem premiera wszystkie samoloty rządowe zostały skierowane do dyspozycji akcji ewakuacyjnej”. Brzmi zdecydowanie. Problem w tym, że wcześniej przez kilka dni rząd przekonywał opinię publiczną, że ewakuacja jest zbędna, zbyt kosztowna, a wystarczającym rozwiązaniem pozostaje infolinia.

Tymczasem w czasie kampanii Donald Tusk mówił we Włocławku coś zupełnie innego. „Każde z nas wie, że oni mają dwie lewe ręce do roboty, że oni tak naprawdę niczego nie potrafią zorganizować” – mówił o rządzących wtedy przeciwnikach. Dziś, już jako premier, przyznaje: „My nie jesteśmy w stanie zapewnić natychmiast pełnej obsługi”. Nawet w sprawie tak podstawowej jak rządowa infolinia.

A przecież to właśnie on przekonywał, że „władza ma być sprawna, skromna i rozliczalna przez ludzi”. I że w Polsce „nikt nie czuje się bezpieczny i spokojny, bo już nikt nie wie, co jest prawdą, a co kłamstwem, co jest obietnicą, a co absolutnie fałszywą propagandą”. Brzmi znajomo?

Ta projekcja, której byliśmy świadkami w 2023 roku, wraca dziś jak bumerang. Wraca razem z obietnicami „100 konkretów na 100 dni”, z zapowiedziami prostych decyzji, które miały obniżyć ceny i przywrócić państwu sprawność.

Reklama

„Proszę mi wierzyć pani Wando, naprawdę ja wiem, co mówię” – zapewniał wtedy lider opozycji. Dziś wiemy już wszyscy, co powiedziała rzeczywistość.

I chyba dlatego najcelniejszą recenzję rządów obecnej koalicji można znaleźć… w archiwalnych wystąpieniach jej lidera. Bo to on powiedział kiedyś zdanie, które dziś brzmi niemal jak polityczne proroctwo: „Jeśli jakaś władza zaczyna rządy od ataku na niezależne sądy i na niezależne media, to znaczy, że chce kraść bezkarnie i żeby nikt nie wiedział, ile kradnie”. Tak. On naprawdę to powiedział.

I w tym właśnie tkwi paradoks polityki obecne władzy. De facto najostrzejszą krytykę władzy formułują nie tyle jej przeciwnicy, co oni sami. Czasem – jak w tej historii – wystarczy po prostu poczekać, aż wrócą własne słowa. Bo w polityce słowa, wbrew pozorom, też potrafią wracać. Jak bumerang. A skoro te wszystkie słowa, zarzuty i obietnice nie miały tak naprawdę realnej wartości, to po co było dążenie do zmiany rządu w Polsce? Władza dla samej władzy? Jak widać, niestety tak.

Ocena: +10 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uśmiechnięta nagonka

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Jeśli ktoś miał wątpliwości jakie jest nastawienie głównej partii władzy do informacji o traktowaniu księdza Michała Olszewskiego, to po tym co pokazała Platforma Obywatelska w swoim spocie – nie powinien mieć już żadnych złudzeń.

Podkreślam, że nie odnoszę się do zarzutów, jakie są kapłanowi stawiane, choć oskarżanie go w śledztwie dotyczącym uzyskania przez prowadzoną przez niego Fundację „Profeto” środków na wybudowanie kompleksu pomocy pokrzywdzonym „Archipelag - Wyspy wolne od przemocy”, które na ten cel zostały przeznaczone brzmi co najmniej niepoważnie. Do momentu wyroku ks. Olszewski jest niewinny, czego zdają się nie rozumieć autorzy filmiku Koalicji Obywatelskiej, która wypuściła spot, w którym zarzuca księdzu Olszewskiemu, że „przywłaszczył sobie miliony”, mimo iż prokuratura nie zarzuciła mu ani kradzieży (art. 278 KK), ani przywłaszczenia (art. 284 KK), na co uwagę zwrócił obrońca kapłana, mec. Krzysztof Wąsowski.
CZYTAJ DALEJ

Bp Oder: Transparentność finansowa parafii buduje zaufanie i ułatwia dialog

2026-03-07 06:54

[ TEMATY ]

bp Sławomir Oder

transparentność

finansowa

buduje zauwanie

ułatwia dialog

Karol Porwich/Niedziela

Bp Sławomir Oder

Bp Sławomir Oder

„Cieszę się z budowania relacji z ludźmi: z kapłanami, z wiernymi, z młodzieżą” - powiedział w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej biskup gliwicki Sławomir Oder. Trzy lata temu, 11 marca 2023 roku przyjął on sakrę biskupią i jako trzeci biskup-ordynariusz odbył ingres do katedry Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Gliwicach połączony z kanonicznym objęciem diecezji. Spośród 656 tys. jej mieszkańców niemal 90 proc. należy do Kościoła katolickiego. Posługuje im około 350 kapłanów diecezjalnych i 140 zakonnych.

O. Stanisław Tasiemski OP, KAI: Diecezja gliwicka w tym roku obchodzi 34. rocznicę powstania. Czym wyróżnia się ta wspólnota Kościoła?
CZYTAJ DALEJ

Kard. Grzegorz Ryś do wiernych Archidiecezji Krakowskiej: Zapraszam każdą i każdego z Was

2026-03-07 19:19

Archidiecezja Krakowska

Kard. Grzegorz Ryś

Kard. Grzegorz Ryś

„Na ten moment zapraszam Was - wszystkich: księży, osoby życia konsekrowanego, świeckich - kobiety i mężczyzn, młodych i starszych - każdego stanu i powołania - spotkajmy się w Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach w Krakowie, 13 i 14 marca. Liczę na Wasze przybycie i twórczy udział!” - zachęcając do udziału w wydarzeniach związanych z inauguracją Synodu Diecezjalnego, do wiernych Archidiecezji Krakowskiej napisał kard. Grzegorz Ryś.

Drodzy Siostry i Bracia,
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję