Reklama

Polityka

W drodze

O co pytać obywateli

Nowa ordynacja podatkowa nakazuje urzędom skarbowym rozstrzyganie wątpliwości na korzyść podatnika.

Niedziela Ogólnopolska 28/2015, str. 43

[ TEMATY ]

polityka

wybory

Marek/pl.fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zchęci wygrania wyborów prezydenckich Bronisław Komorowski zdecydował się na referendum w trzech sprawach: jednomandatowych okręgów wyborczych, finansowania partii politycznych i postępowania urzędów skarbowych w sytuacjach wątpliwych prawnie. Pytania do tego referendum są albo bez sensu, albo sprzeczne z konstytucją, albo nieaktualne. Bez sensu – bo z negatywnej odpowiedzi na pytanie o to, czy akceptujesz dotychczasowy sposób finansowania partii politycznych, nie wynika sposób preferowany przez głosującego – może on nie chcieć takiego finansowania w ogóle, ale może też chcieć jeszcze większego zasilania partii z budżetu. Sprzeczne z konstytucją – bo takim jest, jak twierdzą prawnicy, pytanie o JOW-y przed uruchomieniem procedury zmiany ustawy zasadniczej (konstytucji), ponieważ to ta ustawa przesądza o typie ordynacji wyborczej, formułując zasadę proporcjonalności wyborów. Nieaktualne – bo nowa ordynacja podatkowa nakazuje urzędom skarbowym rozstrzyganie wątpliwości na korzyść podatnika. Tym niemniej, Senat referendum w takim kształcie zaakceptował, więc odbędzie się ono 6 września br. Będzie to podatnika kosztowało 100 mln zł.

Żeby te pieniądze lepiej wykorzystać, Prawo i Sprawiedliwość proponuje dodanie do referendum trzech pytań: o obowiązek szkolny dla 6-latków, o prywatyzację Lasów Państwowych i o przywrócenie wieku emerytalnego: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Pytania te są zgodne z prawem, mają sens i nie budzą wątpliwości logicznych. Były one już zgłoszone do Sejmu przez obywateli, którzy zebrali pod nimi miliony podpisów. Wówczas jednak rządząca Platforma Obywatelska wraz z PSL-em wyrzuciła obywatelskie projekty referendów do kosza. I dziś też chce to zrobić. Bronisław Komorowski zapowiedział, że dopisywać pytań do referendum nie będzie. – Można się dopisać do wycieczki szkolnej albo do pamiętnika – zauważył ze zwykłym dla siebie dowcipem urzędujący prezydent.

Jak więc widzimy, mentalność rządzących nie ulega najmniejszej zmianie. Nadal głos obywateli mają za nic.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-07-07 11:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stop dyktaturze mniejszości

Niedziela Ogólnopolska 39/2013, str. 36

[ TEMATY ]

polityka

Lars Plougmann / Foter.com / CC BY-SA

Rząd zdaje się coraz bardziej otwarcie przechodzić na pozycje lewackie. Zamiast ratować służbę zdrowia, edukację czy gospodarkę, przedstawiciele władzy kierują się osobliwą hierarchią. W pierwszej kolejności zajmują się problemami środowisk i organizacji homoseksualnych (LGBT) oraz ideologią gender. I tak Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad ustawą, która ma zapewnić szacunek i prawną ochronę transseksualistom. Jednym z celów ustawy byłoby uproszczenie prawa pozwalającego na zmianę płci. Sądy będą działać w uproszczonym postępowaniu nieprocesowym. Najpierw komisja lekarska oceniłaby, czy transseksualizm jest u danej osoby zjawiskiem stałym, czy przejściowym. Po takim orzeczeniu transseksualista mógłby poddać się operacji chirurgicznej, a następnie sąd wydałby orzeczenie o korekcie płci metrykalnej, wprowadzając zmiany do akt bieżących stanu cywilnego, aby można było wydać nowy dowód osobisty. Niezmieniony pozostałby tylko akt urodzenia.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: pokonała nowotwór dzięki wstawiennictwu Carla Acutisa

Zawsze powtarzam, że choroba, na którą zachorowałam, przyniosła mi więcej dobrego niż złego – wyznaje María Dolores Rosique, kobieta, która w cudowny sposób zetknęła się z Carlem Acutisem.

Święty z internetu – jak nazywany jest Carlo Acutis – wciąż zadziwia świat, a ostatnio przypomniał o sobie dzięki cudownej interwencji z nieba, której doświadczyła pewna czterdziestoparoletnia Hiszpanka. Kobieta od dłuższego czasu czuła się źle. Miała problemy żołądkowe. Podejrzewała raka trzustki albo wątroby, udała się więc na gruntowne badania. USG i endoskopia niczego jednak nie wykazały, co uspokoiło Maríę Dolores na tyle, że postanowiła wyjechać z rodziną na niezapomnianą wycieczkę do Włoch. W 2022 r. udała się więc z mężem Pablem, trzema nastoletnimi córkami oraz siedmioletnim synem, by zwiedzać Toskanię, Rzym i Watykan. Były to wspaniałe dni – wycieczka będąca spełnieniem ich marzeń. Wystarczyła jednak jedna noc, by jak mówi María, „przejść od doznania bycia w raju do poczucia, że spadamy do piekła”. Tej jednej nocy kobieta poczuła się bardzo źle, problemy żołądkowe osiągnęły apogeum. Dla niej było już wiadome, że ma nowotwór. Późniejsze badania potwierdziły jej przeczucia. Rodzina miała w tym momencie dwie możliwości: albo natychmiast wracać do Hiszpanii, albo dotrwać do końca wycieczki. Zdecydowali się na to drugie.
CZYTAJ DALEJ

180 lat od objawień w La Salette: trudno zaakceptować łzy Maryi

2026-07-23 16:23

[ TEMATY ]

rocznica

objawienia

Adobe Stock

Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia - wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r. – podaje Vatican News.

Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję