Reklama

Aspekty

Głogowska Noc Światła

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 45/2013, str. 1

Piotr Marcińczak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po kilku latach przerwy do parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Głogowie wróciła piękna tradycja. W wigilię uroczystości Wszystkich Świętych zorganizowano w kościele Noc Światła. Polegała ona na przebywaniu ze świętymi przed Bogiem. Obecność Bożych przyjaciół była zaznaczona poprzez relikwie, które ustawiono przy ołtarzu. Byli to święci i błogosławieni szczególnie czczeni w parafiach głogowskich, a więc: św. Jakub i bł. Jan Paweł II, św. Mikołaj i św. Ojciec Pio, bł. Luigi Novarese i bł. Karolina Kózkówna, bł. Jerzy Popiełuszko i św. Maksymilian Kolbe, św. Klemens i św. Faustyna oraz bł. Edmund Bojanowski. Spotkanie rozpoczęła uroczysta procesja z relikwiami niesionymi przez przedstawicieli kilku parafii. Z kościoła pw. św. Mikołaja relikwie biskupa oraz Ojca Pio przyniosła rodzina Iwony i Przemysława Ptaszyńskich. – To jest dzień świętych i w tym czasie chcemy być blisko nich, modlić się i prosić ich o wstawiennictwo przed Bogiem – mówiła p. Iwona. Do kościoła przyszli wraz z córkami Julią i Mają. Dziewczynki niosły relikwie św. Mikołaja. – To nasz ulubiony święty, bo daje prezenty, był biskupem i rozdawał swój majątek biednym – wyjaśniała Julia. Relikwie bł. Edmunda niosła s. Paulina Szołdra, służebniczka. – To nasz założyciel, troszczył się o dzieci i chorych, jako świecki może być przykładem dla ojców – opowiadała.

Reklama

Ławki kościoła wypełnili wierni z tej i innych parafii. Wśród nich był Dariusz Sagan z córką Michaliną. – Chciałem pokazać córce, czym są relikwie, że dzięki nim możemy być trochę bliżej świętych, dotknąć ich, świętować z nimi. Przyszliśmy tu, by napełniać się ich świętością – mówił. Do kościoła przyszła także Agata Przybylska, przyjeżdżając do domu z Wrocławia, gdzie studiuje, nie wyobrażała sobie, by spędzić czwartkowy wieczór inaczej. – Jest to dla mnie szczególny czas, tego święta nie obchodzi się smutno, bo przecież nasi bliscy, którzy umarli, stają się świętymi, przebywają z Bogiem, i o to chodzi – wyjaśniała.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po procesji wierni zaśpiewali Litanię do Wszystkich Świętych, a po niej modlili się, uwielbiając Boga w życiorysach świętych. Konferencję wygłosił ks. Piotr Wadowski, zwracając uwagę na to, co łączy świętych. – Wspólnym mianownikiem jest modlitwa – mówił. – To oznacza, że świętość jest w zasięgu każdego z nas. Jak człowiek się modli, to otwiera się na sakramenty, a jak otwiera się na sakramenty, to otwiera się na Boga i Jego wolę, a tym samym zmierza ku świętości, bo ona polega na relacji z Bogiem. Z Bogiem można wchodzić w relację, tak jak robili to święci, których relikwie przyniesiono do kościoła.

Po konferencji nastąpiła krótka adoracja. Reflektory były skierowane na Najświętszy Sakrament, by zaznaczyć, że źródłem świętości jest Chrystus. Spotkanie zakończyła Eucharystia. – Tym wydarzeniem chcieliśmy pokazać radość, chwałę i blask wszystkich zbawionych, co jest zamysłem liturgicznej uroczystości Wszystkich Świętych – wyjaśniał proboszcz ks. Witold Pietsch.

2013-11-07 12:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

2026-09-21 22:26

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

śmierć kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

W wieku 54 lat zmarł ks. kan. Wojciech Drab, proboszcz parafii św. Barbary w Wałbrzychu i egzorcysta diecezji świdnickiej. O śmierci kapłana poinformowała wałbrzyska parafia.

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek 21 września około godz. 13.50 na drodze wojewódzkiej nr 426 w Olszowej, w pobliżu węzła autostrady A4. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący motocyklem marki BMW, jadąc w kierunku Strzelec Opolskich, po minięciu ronda z nieustalonej przyczyny stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w znaki drogowe. Pomimo podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować. Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora. Informację przekazała Dorota Janać, oficer prasowy policji w Strzelcach Opolskich.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Chodzi o dużo więcej niż „wtórny analfabetyzm”

2026-09-26 08:13

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Z uzasadnienia postanowienia Prokuratury Okręgowej w Warszawie z 24 września 2026 r. o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie o składanie fałszywych zeznań w sprawie teczek Kiszczaka najmocniej przebił się wątek „wtórnego analfabetyzmu”. Trudno się dziwić. Stawia to w złym świetle nie tylko wiarygodność prokuratury i niestety dobre imię wielu porządnych śledczych, ale samego Wałęsę i wizerunek Polski — czy lubimy byłego prezydenta, czy nie.

Do tego dochodzą setki aktów z jego kadencji: 374 podpisane ustawy, kilkadziesiąt wet, wnioski do Trybunału Konstytucyjnego, ratyfikacje, ułaskawienia i nominacje sędziowskie. Osobno wiszą honorowe profesury i książki z jego nazwiskiem na okładce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję