Reklama

Konkursy

Do 31 marca 2013
Konkurs „Niedzieli”

List w Roku Wiary, przekazujmy Ewangelię

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Listy dotyczące wiary: jej treści, głównych przesłań oraz problemów z jej przekazywaniem pisali do zakładanych przez siebie wspólnot oraz do swych współpracowników św. Paweł, a także święci Piotr, Jan, Jakub. Naśladowali ich inni ewangelizatorzy, m.in. Grzegorz Wielki, św. Klara, św. Katarzyna... Piszą je do dziś papieże i biskupi.
Takie listy mogą pisać także współcześni: kapłani - do swoich parafian, np. z racji kolędy, jubileuszu 25- czy 50-lecia małżeństwa, do bierzmowanych, do tych, którzy wyjeżdżają do pracy lub na studia, do byłych parafian; dlaczego z racji Roku Wiary nie miałby napisać okolicznościowego listu także np. mąż do żony pracującej czasowo za granicą (bądź odwrotnie), ojciec do córki lub syna będących na studiach, syn lub córka do matki czy ojca, dziadek lub babcia do wnuczki/wnuczka, dlaczego nie napisać listu do sąsiadów, do księdza proboszcza, do swego katechety, do parlamentarzysty...

Reklama

W Roku Wiary ogłaszamy zatem konkurs pod hasłem „LIST W ROKU WIARY. PRZEKAZUJMY EWANGELIĘ”.
Oczekujemy na listy, dłuższe lub krótsze, traktujące o problemach wiary, o mocach z niej czerpanych, o radosnych momentach jej przeżywania i o jej kryzysach, o udziale w życiu wspólnoty parafialnej, rodzinnej, ruchu, stowarzyszenia czy bractwa, o sposobach wzajemnego przekazywania sobie skarbu wiary w rodzinie, o pielęgnowanych tradycjach, o ulubionych modlitwach, o naśladowanych wzorcach wiary, o najgłębszych osobistych przeżyciach, doświadczeniach wiary - o tym zwłaszcza, co jest świadectwem angażowania się w ewangelizację osób żyjących obok nas.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nagrody dla laureatów konkursu - osobno w kategorii: kapłani oraz: wierni świeccy:
I nagroda - pielgrzymka do Rzymu;
dwa wyróżnienia - statua bł. Jana Pawła II.

Prace podpisane hasłem lub pseudonimem, z dołączoną zaklejoną kopertą opatrzoną tym samym hasłem i zawierającą dane osobowe z adresem, numerem telefonu, ewentualnie adresem elektronicznym i płytą CD z e-tekstem, należy przesłać do 31 marca 2013 r. pod adresem redakcji „Niedzieli”, z dopiskiem: „Konkurs”.

Szczegółowy regulamin konkursu na stronie: www.niedziela.pl.

Na prośby Czytelników Redakcja „Niedzieli” przedłuża termin nadsyłania prac konkursowych - do 31 marca 2013 r. Ogłoszenie wyników konkursu nastąpi 2 czerwca br., a wręczenie nagród laureatom - podczas pielgrzymki „Niedzieli” na Jasną Górę 21 września 2013 r.

2013-01-15 07:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmagania młodych filozofów

Niedziela legnicka 13/2016, str. 7

[ TEMATY ]

konkurs

Monika Łukaszów

Uczestnicy etapu okręgowego Konkursu Filozofii Klasycznej

Uczestnicy etapu okręgowego Konkursu Filozofii Klasycznej

41 osób wzięło udział w etapie okręgowym Konkursu Filozofii Klasycznej. Zmagania konkursowe młodych filozofów odbyły się 10 marca w Centrum Spotkań Jana Pawła II w Legnicy. Konkursowi przyświecało hasło: „Skąd idziemy? Dokąd zmierzamy? Istota kultury”

Do etapu okręgowego zakwalifikowały się osoby, które uzyskały najlepsze wyniki w etapie szkolnym konkursu 26 października 2015 r. Wzięło w nich udział blisko 300 uczniów z 40 szkół ponadgimnazjalnych z Dolnego Śląska. Młodzież, która uzyskała najwięcej punktów podczas pisania testu, zakwalifikowała się do etapu okręgowego. Na tym etapie uczniowie musieli napisać pracę na jeden z podanych tematów. Do wyboru były: „Personalistyczna wizja kultury wyeksponowana na tle innych nurtów filozofii współczesnej”, „W jaki sposób przez kulturę człowiek dociera do prawdy, dobra i piękna?” i „Człowiek dla kultury czy kultura dla człowieka. Opisz związek zachodzący pomiędzy kulturą a człowiekiem”.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Dokonał się cud wskrzeszenia

2026-10-02 08:35

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

61 minut bez tętna. Trwa reanimacja, a matka wzywa wstawiennictwa Fultona Sheena. Kiedy lekarze przygotowują się do stwierdzenia zgonu, serce chłopca zaczyna bić.

Zapraszam Cię również do poznania innych zaskakujących spotkań z życia Sheena. Przy jednym stole zasiadają kapłan i przekonany komunista. Dyskusja dotyczy ideologii, aż nagle pojawia się temat Maryi. Dlaczego właśnie wtedy odżywa wspomnienie rodzinnego domu?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję