30 stycznia w sali widowiskowej Sulęcińskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji obył się wojewódzki finał XIX Spotkań Grup Kolędniczych i Jasełkowych. W prezentacjach odbywających się w 14 powiatach udział wzięło ok. 2 tys. młodych artystów ze 120 zespołów. Do sulęcińskiego finału zakwalifikowało się 18 grup teatralnych
Tegoroczny finał stał na bardzo wysokim poziomie artystycznym - szczególnie muzycznym - mówił podczas gali Gerard Nowak, dyrektor zielonogórskiego Regionalnego Centrum Animacji Kultury, współorganizator konkursu. W tym roku autorzy muzyki postawili wszystkie spektakle na najwyższym poziomie, opracowania muzyczne były pięknie śpiewane i pięknie grane, niektóre przybierały formę teatru muzycznego. W sulęcińskim „dziewięciogodzinnym spektaklu” nie było przegranych. Po przesłuchaniach finalistów Rada Artystyczna w składzie: s. Maria Piętak, Dorota Dąbrowska, Maria Dokowicz, Gerard Nowak, Bartłomiej Skrzypczak i Robert Rusiak przyznała tytuły laureatów i wyróżnienia XIX Spotkań Grup Kolędniczych i Jasełkowych.
Wśród laureatów znalazł się: Teatr „Małe Conieco” z Gimnazjum w Czarownicach, który otrzymał nagrodę Wojewody Lubuskiego (DVD), na nagrodę Prezydenta Zielonej Góry (cyfrową kamerę) zasłużył Teatr „Szkrab” z Centrum Wychowania Komunikacyjnego i Politechnicznego w Zielonej Górze, nagrodę Burmistrza Sulęcina (radioodtwarzacz CD) otrzymał Teatr „Bez nazwy” z Żar. Nagrodę Biskupa Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej Stefana Regmunta (wydawnictwa albumowe) wręczono klasie II b ze Szkoły Podstawowej w Sulęcinie. Tytuł laureata otrzymali również: Koło Teatru i Recytacji „Bez Kurtyny” ze Słubic, Szkoła Podstawowa nr 2 w Słubicach, Teatr Profilaktyczny „Protea” z Nowej Soli, Kółko Teatralne „Pampalary” z Tuczna, Teatr „Sowizdrzałki z Drzonkowa oraz Teatr „Debeściaki” ze Wschowy.
Pozostałym zespołom jury przyznało wyróżnienia i nagrody książkowe ufundowane przez bp. Stefana Regmunta oraz Bartłomieja Skrzypczaka - dyrektora Sulęcińskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji.
Na szczególne podziękowania ze strony organizatorów i Rady Artystycznej zasłużyli nauczycie i instruktorzy prowadzący grupy teatralne. W wielu przypadkach reżyseria i scenografia przedstawień konkursowych były ich autorskimi projektami.
Organizatorzy i realizatorzy przedsięwzięcia to Sulęciński Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji oraz Regionalne Centrum Animacji Kultury w Zielonej Górze.
Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
Kościół to wspólnota: każdy wnosi w nią niepowtarzalną różnorodność darów i charyzmatów. Na tym tle zdarzają się jednak spory, o czym pisze już św. Paweł Apostoł w Drugim Liście do Koryntian. Nietrudno o brak jednomyślności... Problem jedności istnieje w Kościele od samego początku: „Ja jestem od Pawła, a ja od Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa”. Podobnie jest w szerszym kontekście: całą ludzkością od wieków targają spory i rozłamy.
Ojciec Melchior Królik od 66 lat służy Maryi jako kapłan w Zakonie Paulinów. 24 stycznia obchodził swoją rocznicę święceń prezbiteratu, które otrzymał z rąk bp. Karola Wojtyły. Był m.in. definitorem i sekretarzem generalnym zakonu. Przez lata prowadził kronikę jasnogórskiego klasztoru i paulińskiego zakonu. Jest odpowiedzialny za stan zachowania Cudownego Obrazu Matki Bożej, zbiera także materiały dokumentacyjne dotyczące cudów i łask otrzymywanych za wstawiennictwem Maryi. Od prawie 60 lat jest związany z Warszawską Pielgrzymką Pieszą.
– Zawsze Matka Boża była przy mnie, przez całe moje życie. Jako kilkuletni chłopiec zostałem ocalony od hitlerowskich kul i często mówię, że cud życia zawdzięczam Maryi. Gdy obchodziłem 50. rocznicę święceń kapłańskich, napisałem na obrazku:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.