Telewizja w znacznym stopniu zawładnęła umysłami ludzi. Pomijając dobre, ale niestety nieliczne programy, cała reszta jest propagandą nastawioną na określony cel, najczęściej komercyjny. Cechą bowiem propagandy jest efekt, a nie prawda. W tej konfrontacji z telewizją przegrywa Kościół i katolicy, którzy też oglądają telewizję i bardzo często wierzą jej bezgranicznie.
Prawdziwie pobożny, dojrzały religijnie człowiek nie będzie bał się prawdy. Nikt też o sobie nie powie, że bezmyślnie wierzy wszystkiemu, co mówią inni. Uważamy się za ludzi rozumnych, a jednak łatwo dajemy sobą manipulować. Tak, czy inaczej, życie w zgodzie z rzeczywistością jest oznaką nie tylko zdrowej osobowości, ale także zdrowej religijności. Tymczasem chętniej słuchamy prawdy o innych, zwłaszcza gdy jest sensacyjna i gdy o innych mówi się źle. Prawdy zaś o sobie raczej się boimy i nie chcemy o niej mówić. Prawdziwa zaś pobożność nie jest wiedzą o grzechach innych, ale o swoich. Porównywanie się z innymi, być może poprawia nastrój i samopoczucie, niestety nie rozwija nas ani osobowościowo ani religijnie. Dla chrześcijanina punktem odniesienia jest w pierwszym rzędzie Bóg i Jego przykazania, a nie telewizja, radio czy prasa.
Czytany dziś po raz drugi w tym miesiącu, fragment Księgi Mądrości warto ustawić na tle sporu, z którego wyrasta. W rozdziale drugim bezbożni wyłożyli swoją filozofię. Życie jest krótkie i przypadkowe, po śmierci nie ma nic, korzystajmy więc z rzeczy, a sprawiedliwego, który nam swoją postawą wyrzuca winy, „skażmy na śmierć haniebną - przecież, jak mówi, Bóg się o niego zatroszczy” (por. Mdr 2,1-20). Rozdział trzeci jest odpowiedzią Boga na tę prowokację: „zdawało się oczom głupich, że pomarli… a oni trwają w pokoju”.
Benedykt Chlastawa, pierwszy jałmużnik diecezji świdnickiej, z bp. Markiem Mendykiem.
Po raz pierwszy w historii diecezji świdnickiej powołano jałmużnika diecezjalnego. Został nim Benedykt Chlastawa, który z mandatu biskupa będzie pomagał osobom znajdującym się w trudnych sytuacjach życiowych.
Jak poinformowała Diecezjalna Agencja Informacyjna, decyzję o powołaniu nowej funkcji ogłosił 13 sierpnia bp Marek Mendyk. Zadaniem jałmużnika będzie przede wszystkim bezpośrednia pomoc osobom bezdomnym, chorym, samotnym seniorom oraz rodzinom wielodzietnym znajdującym się w trudnej sytuacji. Wsparcie ma obejmować m.in. zakup żywności i leków czy pomoc w opłaceniu rachunków w nagłych przypadkach.
Dzisiejsze święto państwowe ma formalną nazwę „Święto Wojska Polskiego”, ale chyba dużo częściej kojarzy się z obchodami rocznicy „Cudu nad Wisłą” lub „Bitwy Warszawskiej”. Różnica między tymi nazwami ma swoje poważne podłoże polityczne.
Termin z „cudem” w nazwie wymyślili, a na pewno lansowali przeciwnicy polityczni Józefa Piłsudskiego, m.in. Stanisław Stroński, aby pomniejszyć jego sukces. W ten sposób sugerowali, że wygrana była dziełem losu lub opieki Bożej, skoro Polska była w tak trudnym położeniu. Ci, którzy chcą podkreślić siłę polskiego oręża, wolą mówić o dniu „Bitwy Warszawskiej”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.